Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Opinie po spotkaniu w Bełchatowie

Opinie po spotkaniu w Bełchatowie

fot. archiwum

Częstochowianie sprawili w Bełchatowie niespodziankę pokonując dotychczasowego hegemona PLS Skrę Bełchatów. Oto opinie pomeczowe zawodników oraz trenerów, którzy spotkali się na pomeczowej konferencji.

Wojciech Jurkiewicz , środkowy Wkręt- Metu Częstochowa:

Czujemy wielką radość i satysfakcję, że ta praca, którą wykonujemy zaprocentowała, a trenowaliśmy naprawdę ciężko przez ostatni tydzień. Mimo, że początek był bardzo trudny i wydawało się, że spotkanie zakończy się w trzech setach, my odrodziliśmy się i pokazaliśmy, że potrafimy walczyć do końca. Na początku popełnialiśmy dużo własnych błędów, to był nasz mankament w pierwszym secie, doszła do tego dobra zagrywka bełchatowian. W dalszej części spotkania graliśmy już na plus, popełnialiśmy już tych błędów mniej, zagraliśmy poprawniej w każdym elemencie, co pozwoliło nam wygrać.

 



Krzysztof Gierczyński , przyjmujący Wkręt- Metu Częstochowa:

Czujemy ogromną radość, można powiedzieć, że podwójną. Zawaliliśmy totalnie pierwszego seta, przespaliśmy go i przegraliśmy bez walki, stojąc. Wiedzieliśmy przed meczem, że jeśli się wyeliminuje Mariusza Wlazłego i Michała Winiarskiego, tych dwóch zawodników, do których idzie większość piłek to będzie łatwiej. Potrafiliśmy się odbudować, tutaj na boisku przeciwnika i to jeszcze jakiego przeciwnika i potrafiliśmy wygrać za trzy punkty. Jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi. W czwartym secie drużyna z Bełchatowa nie wierzyła już chyba w zwycięstwo, my im trochę odjeżdżaliśmy punktami i dowieźliśmy prowadzenie do końca. Dziękuję chłopakom bo zrobili mi prezent urodzinowy, także jestem podwójnie szczęśliwy, że pokonaliśmy Skrę.

 

Edward Skorek , trener Wkręt- Metu Częstochowa:

Cieszy to zwycięstwo. Zwycięstwo nad niepokonanym do tej pory zespołem w lidze daje pełną satysfakcję zarówno dla trenerów jak i zawdodników i motywuje do dalszej pracy. Taki mecz pokazuje, że wykonana praca przynosi efekty i to cieszy. Myślę, że spotkanie było bardzo interesujące, mające swoją dramaturgię i myślę, że dla popularyzacji i oglądalności siatkówki było bardzo dobre. Pomijając kwestię rezultatu i kto wygrał myślę, że wielkie słowa uznania należą sie obu tym zespołom, które pokazały wspaniałe fragmenty gry, wspaniałe obrony i akcje. Taka siatkówka cieszy.

 

Ireneusz Mazur , trener Skry Bełchatów:

Porażka bolała, ale mamy już to za sobą. Dwie z czterech drużyn, które w tym sezonie walczą o medal pokazały siatkówke na niezłym poziomie. Oczywiście żaden zespół nie ustrzegł się błędów, ale generalnie była to dobra wyrównana gra posiadająca i ładunek emocjonalny i wiele fajerwerków technicznych, co mogło się podobać. My zeszliśmy z boiska pokonani nie tylko przez dobrą grę zespołu z Czestochowy, ale także przez swoją nerwowość. Od wielu spotkań ciąży na nas jakby odpowiedzialność za grę, wcześniej czy później musiało to wyjść. Gdybym miał wybrać zwycięstwo w finale Pucharu Polski czy zwycięstwo w dzisiejszym meczu zdecydowanie wybrał bym zwycięstwo w finale Pucharu Polski. Dzisiaj jak już powiedziałem nie graliśmy źle, ale przeciwnik zagrał o te kilka piłek spokojniej i szczęśliwiej. Ze statystyk, z obliczeń wynika, że było to wyrównane spotkanie. Dzisiaj o te kilak piłek częstochowianie byli lepsi. Do kolejnych spotkań będziemy się przygotowywać należycie. Ten zimny prysznic jest nam potrzebny, bo nie ma drużyn niepokonanych.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved