Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kłopoty kadrowe Resovii

Kłopoty kadrowe Resovii

fot. archiwum

Mostostal czeka pojedynek z Jastrzębskim Węglem, a my mamy go za sobą. Nadal więc będziemy walczyć o piąte miejsce - mówi trener Resovii Jan Such. - Szkoda tylko, że ciągle nie możemy się uporać z problemami zdrowotnymi - dodaje.

Po sobotnim spotkaniu w Kędzierzynie-Koźlu, przewaga piątego w tabeli Mostostalu nad rzeszowianami powiększyła się do czterech punktów i nieco spadły szanse Resovii na zajęcie piątej pozycji.

 

Realnie jest to punkt. Mamy lepszy układ gier niż Mostostal, a poza tym oni nie grali jeszcze np. z Jastrzębskim Węglem, a my mamy ten mecz za sobą – argumentuje rzeszowski szkoleniowiec. – W pierwszej, rewanżowej kolejce kędzierzynianie zdobyli punkty z Warszawą, z którą my zagramy w najbliższą sobotę – dodaje.



 

Patrząc jednak na tabelę, to resoviacy powinni teraz skupić się na wygraniu właśnie meczu z warszawską Politechniką, gdyż to spotkanie może zadecydować o szóstej pozycji przed play-off.

 

Gramy na spokojnie. Czwórka nam nie grozi, a i przewaga nad strefą spadkową jest. Z tym, że cały czas musimy się oglądać na dół tabeli – mówi Such. – Ewentualne trzy punkty w meczu z Politechniką dadzą nam praktycznie już szóste miejsce – dodaje.

 

Resovii w najbliższym meczu będzie jednak ciężko zdobyć komplet punktów, tym bardziej, że aż czterech podstawowych jej zawodników nie jest w pełni zdrowych.

 

Tomek Józefacki nadal nie atakuje i czeka go jeszcze jeden lub dwa tygodnie rehabilitacji barku. Na podobną dolegliwość narzeka Tomek Kamuda – mówi rzeszowski szkoleniowiec. – Kamuda zagrał bardzo dobrze z Jastrzębiem i poprawnie w Mostostalu, ale brak Józefackiego ogranicza nieco pole manewru – dodaje.

 

Oprócz dwóch atakujących Resovii, w zajęciach nie biorą też udziału Tomasz Kozłowski i Piotr Łuka , których dopadło przeziębienie. Są jednak duże szanse, że obaj zdołają wyzdrowieć do soboty.

 

W piątek i sobotę będziemy już trenować tylko raz. Więcej czasu natomiast poświęcimy analizie gry przeciwników – zdradza trener Such .

 

Zmniejszona przewaga

 

Dwójka rzeszowskich zawodników, która od kilku kolejek przewodzi rankingom PLS, w ostatnim meczu zanotowała nieco gorszy występ, przez co ich przewaga nad kolejnymi siatkarzami stopniała. Zarówno jednak Dusan Kubica w przyjęciu jak i Łukasz Perłowski w ataku nadal są liderami.

 

Dusan popełnił 11 błędów w przyjęciu, co mu się normalnie nie zdarza. Z kolei Łukasz aż 7 razy nie skończył ataków, czyli tyle co wcześniej w kilku meczach. Mamy jednak najmłodszą parę środkowych w lidze i takie błędy można im wybaczać – mówi Jan Such .

 

Rzeszowskiego trenera cieszy natomiast powrót do dobrej gry Grzegorza Pilarza i Wojciecha Gradowskiego .

 

Grzesiek zaczyna się przełamywać. Z kolei Wojtek zagrał na ponad 70-procentowej skuteczności w ataku, a do tego dołożył jeszcze kilka bloków – argumentuje Such. – Również Staszek Pieczonka, który słabiej zagrał w pierwszym secie, później prezentował się bardzo dobrze – dodaje.

 

Pieczonka na brawa zasługuje głównie za przyjęcie w trzech ostatnich partiach meczu w Kędzierzynie, dzięki którym praktycznie zrównał się w klasyfikacji najlepiej przyjmującego w PLS, ze swoim klubowym kolegą, Dusanem Kubicą.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved