Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Czy Philip Eatherton stosował niedozwolony doping?

Czy Philip Eatherton stosował niedozwolony doping?

fot. archiwum

Jak wcześniej informowaliśmy, w Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł, z którego wynikało, że zawodnik Wkręt-Metu Domex AZS Częstochowa, Philip Eatherton, podejrzewany jest o stosowanie niedozwolonego dopingu.

Badanie próbki odbyło się po meczu częstochowian z Politechniką, 3 grudnia ubiegłego roku, i wykazało ponoć podwyższony poziom testosteronu w organizmie siatkarza.

 

Publikacja wzbudziła konsternację w częstochowskim klubie. – Szczerze mówiąc, to sam nie wiem, jak mam się ustosunkować do tej sytuacji, bo nie znam oficjalnego stanowiska Komisji Antydopingowej przy Ministerstwie Sportu — mówi prezes zarządu AZS SSA, Andrzej Szewiński . – Na pewno nie będę się ustosunkowywał do czasu jakiejś oficjalnej informacji. Z Komisji nie dostaliśmy żadnego pisma w tej sprawie, nikt też do nas nie dzwonił. Moim zdaniem to zwykła plotka. Ja tego nie sprawdzałem, bo zwyczajnie nie widziałem takiej potrzeby. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że informacja poszła w świat i już ucierpiał wizerunek naszego klubu. Na pewno cała sytuacja odbije się też na samym zawodniku, co w kontekście najbliższych spotkań na pewno nam nie pomoże, a jak wszyscy wiemy — przed nami najważniejsze mecze w rundzie rewanżowej. Mówiąc obrazowo, my odbieramy to, co się stało we wtorek, jako cios poniżej pasa.



 

Z naszej wiedzy wynika, że plotka o rzekomym dopingu Philipa Eathertona pojawiła się w środowisku siatkarskim w czwartek, w ubiegłym tygodniu, przed meczem częstochowian z Gwardią Wrocław. Zastanawiające jest to, że nie ujrzała światła dziennego jeszcze przed tym spotkaniem, tylko dopiero teraz, akurat przed bardzo ważnym ligowym meczem AZS-u w Bełchatowie. Cała sytuacja przypomina do złudzenia wojnę podjazdową pomiędzy Częstochową i Kędzierzynem przed kilku laty, kiedy na kilka dni przed finałami play off w Polskiej Lidze Siatkówki, gdzie AZS w finale mierzył się z Mostostalem, jeden z ówczesnych częstochowskich trenerów oskarżył drugiego trenera Mostostalu Andrzeja Kubackiego o to, że pomaga Słowakom z Puchowa (rywala częstochowian w ćwierćfinale Pucharu Top Teams Cup) rozpracować zespół akademików. Oczywiście, ta informacja okazała się zwyczajną bzdurą wyssaną z palca, ale efekt został osiągnięty. Autorytet najgroźniejszego wówczas rywala akademików został mocno podważony, a kibice w całej Polsce większą sympatią zaczęli spoglądać w kierunku drużyny z Częstochowy.

 

Wiemy już, co o całej sytuacji sądzi prezes Andrzej Szewiński. Najbardziej zainteresowany, czyli Phil Eatherton, jest zniesmaczony całą sprawą i odmawia jakichkolwiek komentarzy do czasu oficjalnego stanowiska Komisji Antydopingowej. Podobnie jak menedżer siatkarza — Jakub Malke .

 

Co ja tutaj mogę komentować, jeśli mamy do czynienia ze zwykłą plotką? — zastanawia się Malke. — Od siebie mogę tylko dodać, że najdziwniejsze jest to, że w ogóle temat, który na razie nie istnieje, stał się przedmiotem ogólnopolskiej dyskusji.

 

Poziom testosteronu, czyli męskiego hormonu wzrostu, powinien kształtować się w organizmie zdrowych sportowców między liczbami 2-6, skala w specjalnych punktach procentowych. U Eathertona podobno wynik oscylował w okolicach 4, czyli był podwyższony, ale też mieścił się w ogólnie przyjętych ramach. Próbka z badaniem już trafiła do Niemiec, gdzie jeszcze raz zostanie dokładnie przebadana. To normalna procedura w tego typu sytuacjach. Wyniki badania przeprowadzonego w Niemczech będą znane za dwa tygodnie.

źródło: Życie Częstochowskie

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved