Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga kobiet: Energa Gedania wygrywa z WSAP AZS Białystok

II liga kobiet: Energa Gedania wygrywa z WSAP AZS Białystok

Energa Gedania II ustrzegła się błędów sprzed tygodnia, kiedy to straciła dwa punkty w starciu z przedostatnią drużyną grupy trzeciej II ligi. W sobotę na własnym parkiecie gdańszczanki co prawda nie zdominowały WSAP AZS Białystok, ale zagrały na tyle ambitnie, że zwyciężyły 3:1.

W inauguracyjnej partii punkty były zdobywane seriami. Z 7:8 gedanistki zmieniły wynik na 14:8. Wystarczyło, że poprawiły blok, a w ataku o swoich możliwościach przypomniała Natalia Nuszel. Jednak kilka minut później Witold Jagła musiał prosić o przerwę, gdyż zrobiło się… 14:15. Gedanistki miały kłopoty z przyjęciem zagrywki… gdańskiej wychowanki, Elżbiety Dąbrowskiej.

Pod panieńskim nazwiskiem Jezierewska zdobyła on z Gedanią wicemistrzostwo Polski kadetek, a potem starała się przebić do drużyny seniorek, która wówczas grała na zapleczu ekstraklasy – przypomina Tadeusz Jasiński, kierownik sekcji żenskiej siatkówki Energi Gedania, w przeszłości trener Dąbrowskiej-Jezierewskiej.



Przy zagrywce Nuszel z 14:15 gospodynie doszły do prowadzenia 22:15. Co prawda passa została przerwała po autowym zbiciu Magdaleny Lenz, ale tym razem białostoczanki nie poszły już za ciosem. Lenz natychmiast się poprawiła, punktując po kolejnym ataku oraz bloku, a zwycięski punkt zapewnił blok Berenika Tomsia – Aleksandra Pasznik.

Co one grają? Przypilnujcie tylko siódemkę (Nuszel) i będzie dobrze – zachęcał podopieczne do walki Artur Sakowicz. Akademiczki posłuchały szkoleniowca, choć o mały włos nie straciły swojej środkowej. Nuszel z taką siłą zbijała na 3:3, że trafiła w twarz Katarzynę Piwko. Ta padła na parkiet z płaczem. Okazała się, że przy upadku uszkodziła boleśnie zbiła nadgarstek. Interweniował lekarz zawodów. Do gry białostoczanka wróciła, gdy jej koleżanki już prowadziły 11:8. Ale na tym wcale nie

skończył się napór przyjezdnych. Miały taką przewagę, że już przy 8:13 miejscowy szkoleniowiec wykorzystał obie przysługujące mu w tym secie przerwy.

W siatkówce często zdarzają się tak paradoksalne sytuacje. Jakaś drużyna traci podstawowego zawodnika, ale zamiast się załamać, zaczyna grać coraz lepiej – przyznał trener Jagła, który po przegraniu seta nakazał drużynie uszczelnienie bloku na skrzydłach. Pomogło, choć nie od razu.

W trzecim secie gedanistki znów miały moment zawahania, gdy prowadzenie 12:7 zamieniły w stratę 14:15, mając kłopoty ze skończeniem ataków. Potem poprawiły blok, a rywalki zaczęły popełniać banalne błędy, włącznie z piłką rzuconą i dotknięciem siatki. Dopiero czwarta partia od początku do końca toczyła się przy przewadze Energi Gedania. Pojedynek przy czwartej piłce meczowej zakończyła rezerwowa Anna Makiewicz.

Brakuje nam na razie czasu, aby popracować nad przemeblowaniem składu. Trzeba tak zestawić drużynę, aby dwie najlepiej atakujące Nuszel i Tomsia grały ze sobą po przekątnej, wówczas zawsze jedna z nich będzie w pierwszej linii. Z drugiej strony to grozi ryzykiem w odbiorze, gdyż Berenika jest wyłączona z przyjęcia – zdradza zawiłości taktyczne trener Jagła.

Energa Gedania Gdańsk – WSAP AZS Białystok 3:1 (25:16, 19:25, 25:20, 25:14)

Składy zespołów:

Energa Gedania II: Tokarska, Nuszel, Pasznik, Lenz, Tomsia, Pomykacz, Staszyńska (libero) oraz Drozd, Rzepnikowska, Makiewicz.

WSAP AZS: Korol, Dąbrowska, Iwaniuk, Sasimowicz, Piwko, Bartoszuk, Sobolewska (libero) oraz Chajęcka, Obacz, Karpińska, Zakrzewska.

Zobacz również:

Wyniki 12. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi kobiet

źródło: energa-gedania.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved