Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > W Bydgoszczy odliczanie przed bitwą o Final Four

W Bydgoszczy odliczanie przed bitwą o Final Four

- Jesteśmy przygotowani na wszystko i obiecujemy walkę - tak przed dzisiejszym, pierwszym ćwierćfinałowym meczem Top Teams Cup mówi Piotr Makowski, trener bydgoskiej drużyny.

Losowanie sprawiło, że wicemistrzynie Polski po wyjściu z grupy, w której zajęły drugie miejsce za Volero Zurich, trafiły w 1/4 finału TTC na ekipę ze Słowacji.

Mogło być znacznie gorzej, bo bydgoszczanki mogły wpaść np. na słynny włoski San’t Orsola Asystel Nowara. Jednak i OMS Senica jest przeciwnikiem godnym szacunku (triumfował w grupie C).



Posiadamy informacje na temat naszych rywalek – mówi trener Piotr Makowski. – Jest to drużyna wielonarodowościowa, ale o podobnym do nas potencjale sportowym. Z ubiegłego sezonu w szóstce została tylko Martina Szwobowa. Ostatnio grała też Andrea Pawelkowa, ale chyba wypadła z podstawowego składu. Widać z tego, że szkoleniowiec gości wprowadza rotację – uzupełnia.

OMS Senica to drużyna, w której obok Słowaczek są dwie Czeszki i Ukrainki, jest i jedna Polka, Małgorzata Lis, która zna i ceni wartość bydgoskiej drużyny.

Swoim koleżankom powiedziałam, że bydgoski Pałac to obecnie najlepsza drużyna w kraju – mówi Lis, mająca za sobą występy m.in. w Stali Mielec.

W zespole z Senicy gra też 28-letnia Brazylijka Viviane Soares da Silva e Oliveira Cruz. To siatkarka, która jest w szerokiej kadrze swego kraju.

Wczoraj oba teamy przeprowadziły treningi. Zajęcia Centrostalu/Focus Park przebiegały w świetnej atmosferze, a miejscowe zawodniczki były w bardzo dobrych humorach. Oby tak było również po dzisiejszym spotkaniu.

Później w „Łuczniczce” pojawiły się rywalki. Zanim jednak dotarły do Bydgoszczy wyjechały o godz. 4:30 z Senicy do Bratysławy. Stamtąd odleciały do Warszawy i ze stolicy dojechały nad Brdę autokarem. Na zajęcia wyszły w granatowo-białych dresach. Sprawiały wrażenie skoncentrowanych. Wcześniej serdecznie przywitała się z nimi Jolanta Studzienna, siatkarka Centrostalu/Focus Park, która w ubiegłym sezonie grała w klubie z Senicy. Nasza środkowa zamieniła też kilka słów z fanami ze Słowacji, którzy przybyli do hali. Będzie ich raptem około 15, więc pojedynek na gardła z polskimi kibicami zapewne przegrają.

Zapowiada się wielkie siatkarskie wydarzenie – dodaje Waldemar Sagan, menedżer bydgoskiej ekipy. – Liczymy na doping. Z tego względu obniżyliśmy ceny biletów – informuje,

Jak będzie na boisku? Miejscowe siatkarki muszą się starać zwyciężyć możliwie jak najwyżej (rewanż 18 stycznia na wyjeździe). W przypadku równego bilansu o awansie do Final Four będzie bowiem decydował stosunek małych punktów z całego pojedynku.

Pozostałe pary ćwierćfinałowe Top Teams Cup:

Sant’Orsola Asystel Nowara (Włochy) – Dauphines Charleroi (Belgia)

MVS La Rochette (Francja) – Dynamo Moskwa (Rosja)

Volero Zurych (Szwajcaria) – Longa’59 Lichtenvoorde (Holandia)

Początek spotkania dzisiaj o godz. 18.00 w „Łuczniczce” (relacja na żywo w TVP3). Bilety 10 zł normalny i 5 zł ulgowy. Zorganizowane grupy młodzieży pod opieką nauczyciela mają wstęp wolny.

Autor tekstu: Adam Nowaczyk (Express Bydgoski)

źródło: Express Bydgoski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2006-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved