Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Opinie po meczu Skra – Joker

Opinie po meczu Skra – Joker

fot. archiwum

Skra Bełchatów nie dała szans Jokerowi Piła w pierwszym swoim meczu drugiej rundy rozgrywek PLS. Po spotkaniu zapytaliśmy zawodników i trenerów, co sądzą o rozegranym spotkaniu. - Wygraliśmy nie tracąc dużo sił - mówił Andrzej Stelmach.

Witalij Kiktiev (przyjmujący Skry Bełchatów):

Mimo, że Joker nie jest mocnym przeciwnikiem było to dla nas bardzo ważne spotkanie. W środę gramy w Rosji, więc dzisiejszy mecz był przetarciem przed tym spotkaniem. Wiadomo, że wyjście z grupy mamy zapewnione, jednak mecz z Lokomotivem jest dla nas niezwykle ważny. Dziś dobrze sobie radziliśmy, dobrze zagraliśmy w przyjęciu, gra się nam układała. Cieszę się, że dostałem szansę od trenera i mogłem zagrać i pokazać się choć trochę. Teraz zależy od trenera czy będę grał więcej, ale jestem dobrej myśli.

 



Andrzej Stelmach (kapitan, rozgrywający Skry Bełchatów):

Wygraliśmy 3:0 nie tracąc dużo sił. Staraliśmy się grać tak, żeby się nie zmęczyć, gdyż w środę gramy ważny mecz w Rosji i na to spotkanie potrzebujemy dużo siły, w końcu przed nami długa podróż. Mimo, że Joker nie jest zespołem grającym porywającą siatkówkę koncentracja w tym meczu była bardzo potrzebna, a gra nie opierała się tylko na tym co mamy w nogach. Przykładem jest tu mecz Resovi z Jastrzębskim, który potwierdza, że każde spotkanie jest niezwykle ważne i nie można lekceważyć przeciwnika. Mieliśmy zagrać technicznie, taktycznie, udało się to zrobić, wygraliśmy w trzech setach i sie z tego bardzo cieszymy.

 

Dariusz Luks (trener Jokera Piła):

Zespół Skry wygrał zasłużenie ich zwycięstwo nie podlegało żadnej dyskusji. Nie da się wygrać spotkania robiąc tyle własnych błędów. Wiadomo, gramy na dwóch odrębnych biegunach. Skra ma za cel Mistrzostwo Polski, my mamy się utrzymać w lidze. W spotkaniu nie było zbyt wiele do oglądania. Momentami podejmowaliśmy walkę, nie najgorzej było w ataku, natomiast źle było w tyłach, w dograniu piłki, w tych najprostszych elementach decydujących o siatkówce.

 

Ireneusz Mazur (trener Skry Bełchatów):

Dziękuję Darkowi i całej drużynie z Piły, że mimo wszystko postawiła trudne warunki. Oni przyjechali z innej pozycji do lidera, który nie może zejść poniźej jakiegoś określonego poziomu i musi grać dobrze bo każde takie spotkanie wpływa na emocje, morale drużyny do kolejnych spotkań. To nie było tak, że przyjechał zespół, rozłożył się i koniec nie ma meczu. Bylo widać, że nawet przegrywając czterema czy pięcioma punktami potrafili walczyć i odrobić straty dojśc do wyrównania i zaczynała się gra. Momentami grali bardzo dobrze i my musieliśmy się sprężać aby wygrać seta. Działało to na korzyśc mojej drużyny w perspektywie nadchodzących ważnych meczów.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved