Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > AZS Częstochowa – Mostostal 3:1

AZS Częstochowa – Mostostal 3:1

fot. archiwum

W zaległym meczu 7. kolejki Polskiej Ligi Siatkówki, Wkręt-met AZS Częstochowa wygrał w czterech odsłonach z Mostostalem Kędzierzyn-Koźle. Dzięki wygranej za trzy punkty, akademicy awansowali na pozycję wicelidera tabeli.

Na trybunach mieliśmy atmosferę jak w latach, gdy Mostostal i AZS niepodzielnie rządziły w lidze. Na boisku tak pięknie nie było, bo Mostostal już nie ten… Czestochowianie zwyciężyli 3:1

 

 



W dwóch pierwszych setach kędzierzynianie ustępowali zespołowi Wkręt-Metu pod każdym względem. Częstochowian wspaniale wspierało około 3 tys. kibiców, którzy wyraźnie puścili w niepamięć fatalną porażkę w europejskich pucharach z Francuzami i postanowili dać swojej drużynie kredyt zaufania. Opłaciło się, bo siatkarze Edwarda Skorka od początku meczu grali pewnie i spokojnie. Już w połowie drugiego seta większość kibiców postawiłaby pewnie wszystkie pieniądze na to, że mecz zakończy się gładkim zwycięstwem AZS-u 3:0.

 

Podobnie chyba myśleli siatkarze z Częstochowy, bo w trzeciej partii dali rywalom nieco odetchnąć. Trener Edward Skorek wpuścił na boisko Dawida McKienzie w miejsce grającego od początku Marcina Kocika . AZS prowadził 7:5, ale kilka błędów sprawiło, że Mostostal doprowadził do remisu. Z każdą piłką kędzierzynianie się rozkręcali i widać było, że zwietrzyli swoją szansę. Przy 12:15 Edward Skorek wziął czas i akademicy wrócili na boisko zmobilizowani. Co jednak odrobili punkt to rozpędzeni rywale odpowiadali tym samym. Przy fantastycznym dopingu Wkręt-Met dogonił rywali na 21:21 i wydawało się, że jednak wygra tego seta. Po tym jak Adrian Patucha w swoim stylu trafił rywali z serwisu, częstochowianie prowadzili 24:23 i mieli piłkę meczową. Rywale ją obronili, tak jak i kolejną. Po dwóch błędach (serw w siatkę i autowy atak) akademików, Mostostal objął prowadzeni 27:26. Szkoleniowiec AZS-u poprosił o drugi czas, ale udany blok na Krzysztofie Gierczyńskim zakończył partię.

 

Wkret-met dał poszaleć rywalom jeszcze raz na początku czwartego seta. Kędzierzynianie prowadzili już 5:1 i znów szkoleniowiec AZS-u musiał prosić o przerwę. Tym razem z dobrym skutkiem. Gospodarze doprowadzili do remisu 8:8, a potem stopniowo zyskiwali przewagę. Jakub Oczko większość piłek kierował do Brooka Billings’a , a ten tak jak w dwóch pierwszych setach skutecznie kończył atak za atakiem. Blok akademików wisiał nad siatką jak ściana i prowadzenie szybko urosło do siedmiu punktów (20:13), a goście wyraźnie spuścili głowy. W końcówce nie byli w stanie podjąć wyrównanej walki.

 

Dzięki tej wygranej Wkręt-Met awansował na drugiej miejsce w tabeli. W sobotę częstochowianie grają w Sosnowcu z Polską Energią.

 

Wkręt-met AZS Częstochowa – Mostostal Kędzierzyn-Koźle 3:1 (25:21, 25:19, 26:28, 25:18)

 

 

Składy zespołów:

Wkręt-Met: Woicki, Gierczyński, Jurkiewicz, Billings, Eatherton, Kocik, Gacek (libero) oraz Oczko, Patucha, McKienzie

 

Mostostal: Zapletal, Vartovnik, Januszkiewicz, Gromadowski, Sopko, Kmet, Olejniczak (l) – Serafin, B. Kurek, Domonik

 

Zobacz również :

Tabela PLS

źródło: Gazeta Wyborcza, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved