Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar Top Teams: Przegrana PZU AZS Olsztyn

Puchar Top Teams: Przegrana PZU AZS Olsztyn

Ostanie spotkanie w ramach fazy grupowej rozgrywek Top Teams Cup, rozegrał dziś w hali Urania zespół PZU AZS Olsztyn. Spotkanie wicemistrzów Polski i Hiszpanii zakończyło się porażką podopiecznych trenera Rysia.

Akademicy zostali pokonani w pięciosetowym pojedynku przez Portol Son Amar Palma. Niestety polskim siatkarzom nie udało się także zająć pierwszego miejsca w grupie, które przypadło zwycięzcom tego spotkania – wicemistrzom Hiszpanii.

Mecz, który rozgrywany był na olsztyńskiej hali Urania miał zadecydować, która z drużyna zajmie pierwsze miejsce w grupie i tym samym zagra w ćwierćfinale Pucharu TOP TEAMS z łatwiejszym przeciwnikiem. Olsztynianie aby ukończyć rywalizację na pierwszym miejscu, musieli wygrać spotkanie różnicą dziesięciu punktów i taki mieli zamiar, co widać było po przebiegu spotkania. Niestety nie udało się osiągnąć tego celu i tym samym PZU AZS uplasowało się na drugim miejscu w grupie.



Pierwszy set rozpoczął się od mocnego uderzenie Hiszpanów. Bardzo dobrze zagrywali w nienajlepiej spisującego się od jakiegoś czasu Pawła Kucińskiego co przyniosło spodziewany efekt w postaci kilku punktów zdobytych zagrywką. Bardzo dobry set na środku siatki rozegrał Gustavo Porporatto. Efektowne ataki oraz bardzo dobra zagrywka to tylko niektóre elementy z bardzo dobrej gry zawodnika z numerem 7. Jednak to nie wystarczyło na zespół z Warmii i Mazur. Podopieczni trenera Grzegorza Rysia zagrali bardzo dobry set zarówno w obronie jak i na bloku. W obronie świetną partię rozegrał Michał Bąkiewicz i Paweł Kuciński. W bloku brylował Marcin Możdżonek i Paweł Zagumny. Czwórka graczy wspomagana przez fantastycznie grających w ataku Pawła Papke i Patryka Czarnowskiego zdołali wyrównać stan seta i doprowadzili do dramatycznej końcówki, którą wygrali 25:23.

Drugi set to mocne uderzenie olsztynian. Od początku świetnie bronili i atakowali. Dobrze w tych elementach zagrali Paweł Kuciński, Paweł Papke, a przede wszystkim Piotr Gruszka. Prowadzenie graczy wicemistrza Polski było wyraźne jednak nie potrafili oni tego wykorzystać popełniając niepotrzebne błędy. Gracze zdobywcy Pucharu CEV wykorzystali niedoskonałości przeciwników i wygrali drugiego seta 26:24.

Trzeci set to od początku do końca bardzo wyraźne prowadzenie siatkarzy z Olsztyna. Zawodnicy PZU AZS grali jakby na skrzydłach i bronili większość ataków oraz bardzo często bronili i skutecznie serwowali. Najskuteczniejszy w tej partii był Paweł Papke, którego ataki raz po raz dziurawiły obronę przeciwników.

Kolejne dwie partie to już znaczna przewaga siatkarzy z Majorki. Bardzo dobrze przyjmował Stephane Antiga, atakował Gustavo Porporatto, bronił Gonzalez i serwował Molto. Wszystkie te elementy złożyły się na wygraną Portol Son Amar Palma. Zwycięstwem w Olsztynie gracze z Hiszpania zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie.

Po meczu powiedzieli:

Piotr Gruszka przyjmujący PZU AZS – Popełnialiśmy czasami głupie, proste błędy to zadecydowało w dzisiejszym spotkaniu. Co do mojej gry to nie było to moje najlepsze spotkanie. Momentami było dobre, ale jest jeszcze duża rezerwa. Mam nad czym pracować. Zagraliśmy ładne spotkanie. Chcieliśmy zrobić świąteczny prezent dla kibiców. Nie udało się, ale myślę, że mamy możliwości, aby walczyć z tym zespołem o najwyższe miejsca. Jest to zespół walki a nie byle jaki. Nie przegraliśmy dziś z byle jakim zespołem, ale szkoda tego meczu. Wierzę w to, że trafimy na przeciwnika w ćwierćfinale, którego pokonamy i awansujemy do Final Four. Pozdrawiam serdecznie wszystkich kibiców AZS-u, życzę im wesołych świąt i myślę, że z lepszym nastawieniem wejdziemy w nowy rok i cała hala Urania będzie się cieszyła.

Patryk CzarnowskiPrzegraliśmy z bardzo mocnym przeciwnikiem. Mają oni w swoim składzie wiele gwiazd światowego formatu. Nie zagraliśmy na 100% swoich możliwości. Chcieliśmy pokazać, że umiemy walczyć i zaprezentować się z jak najlepszej strony bo to był już ostatni mecz w tym roku. Walczyliśmy o wygraną, a punkty były na drugim miejscu.

Paweł Kuciński, libero PZU AZS – Wynik 3:2. Szkoda przede wszystkim czwartego seta. Wygraliśmy gładko trzeciego seta, w czwartym prowadziliśmy dwoma punktami. Bardzo szkoda. Dwie proste akcje przegrane w końcówce. Piąty set to wiadomo musieliśmy wygrać ośmioma punktami, aby zająć pierwsze miejsce. Szkoda, że nie wygraliśmy, bo zależało nam na tym, aby po tych wszystkich ostatnich takich niesmacznych zawirowaniach i ataku w naszą stronę chcieliśmy się pokazać i wygrać ten mecz. No trudno, stało się jak stało, sprawiliśmy sobie mały prezent. Po świętach wracamy do pracy i będziemy myśleć co dalej.

Trener Hiszpanów MendezBył to bardzo ciężki i skomplikowany mecz. Obydwie drużyny grały można powiedzieć na styku. W ostatnim secie było ciężko, ponieważ obydwie drużyny się podobnie spisywały w ataku. Niektóre zmiany zrobione przez trenera Rysia dały im efekty.

Grzegorz Ryś szkoleniowiec PZU AZS – Był to mecz walki i do zwycięstwa zabrakło troszeczkę szczęścia. Myślę, że tu duże znaczenie miał set drugi, gdzie sędzia popełnił ewidentny błąd wskazując, że jeden z naszych zawodników uderzył w antenkę, a tutaj atak był przeprowadzony między rękami zawodników blokujących. Straciliśmy jeden punkt i być może w tym secie cała akcja potoczyłaby się zupełnie inaczej i na pewno cały mecz też byłby zupełnie inny. W piątym secie zabrakło nam skuteczności ataku. Nie kończyliśmy kilku akcji. Przeciwnik to wspaniale wykorzystał i skontrował. Nie ma co się wstydzić postawy zespołu. Graliśmy bez dwóch podstawowych środkowych. Grali dwaj młodzi środkowi, którzy grali bardzo dobrze i mieli okazję do nabrania doświadczenia. Awans do kolejnej rundy już jest, wprawdzie z drugiego miejsca, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby walczyć o miejsce w Final Four.

PZU AZS Olsztyn – Portol Son Amar Palma 2:3

(25:23, 24:26, 25:18, 24:26, 12:15)

Składy zespołów:

AZS Olsztyn: P. Gruszka, P. Zagumny, P. Czarnowski, M. Możdżonek, P. Papke, M. Bąkiewicz, P. Kuciński (libero) oraz M. Ruciak

Portol Son Amar Palma: Titarenko, Fraitas, Ruette, Antiga, Falasca, Porporatto, Gonzales (libero) oraz Molto, Subires, Vega Diaz

Zobacz również:

Wyniki i tabela gr. A Pucharu Top Teams mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2005-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved