Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Specjaliści od dramatów

Specjaliści od dramatów

Zespół z Nysy zgarnął trzy punkty, ale po raz kolejny nie potrafił dobić rywala. Po wygraniu pierwszego seta do 7 spuścił z tonu, ale skończyło się tylko przegraną jednej partii.

Po dwóch kontrach Karola Sramka i aucie zawodnika SMS-u Spała, gospodarze prowadzili w otwierającym mecz secie 3:0, a po silnych serwisach Daniela Wilka było już 10:3. Właśnie zagrywka była kluczem do rozbicia uczniów ze Spały. Nie radzili oni sobie z silnie bitymi piłkami, ale także z technicznymi serwisami Filipa Szewczyka. Do tego dochodziły obrony w polu i dobre kontry. Na jedną akcję wszedł Jarosław Stancelewski i od razu popisał się blokiem. Było 21:5 i wydawało się, że po takim laniu rywal nie zdoła się otrząsnąć.

Zwłaszcza że początek kolejnej partii znów był w wykonaniu podopiecznych trenera Andrzeja Kaczmarka piorunujący. Świetnie dysponowany w ataku i polu zagrywki Marcin Kozioł dał zespołowi prowadzenie 8:3.



Zabrakło jednej, może dwóch dokładnych piłek, a posłalibyśmy gości na deski – mówił Kaczmarek.

Powinniśmy wygrać w godzinę do zera, ale znów zabrakło koncentracji. Wiemy, że nie można spuścić z tonu, ale gdzieś w podświadomości pojawia się myśl, że rywal już się nie podniesie i zaczynamy popełniać błędy. Dzisiaj, na szczęście, nie było konsekwencji w postaci straty punktów. Mam nadzieję, że po świętach w każdym meczu wszyscy będziemy grać na miarę możliwości, bo tego zabrakło w tej rundzie. Jeżeli tak się stanie, to możemy wygrać z każdym– powiedział Marcin Kozioł, przyjmujący Nysy.

Spała – jak się okazało – nie spała. Ich szkoleniowiec po każdej, nawet nieudanej akcji poklepywał swoich podopiecznych po plecach, dodawał im otuchy i wreszcie młodzież zaskoczyła. Świetnie zaczął zagrywać Jakub Jarosz, który nie mylił się też w ataku. SMS błyskawicznie objął prowadzenie 12:11, a to sprawiło, że ręce zaczęły drżeć akademikom. Głównie dzięki błędom przyjezdnych obejmowali jednopunktowe prowadzenie, a w decydujących momentach nie zawiódł Wilk, kończąc dwie kontry.

Podobny przebieg miała trzecia odsłona. AZS prowadził 19:16, ale rywale blokiem odwrócili losy seta. Potem serwisem sprawę załatwił Krzysztof Antosik. Ostatnia partia nie miała historii, a przewagę miejscowi „zrobili” po dwóch asach Szewczyka (15:10) i kontrolowali wydarzenia na parkiecie.

AZS PWSZ Nysa – SMS Spała 3:1 (25:7, 25:23, 22:25, 25:17)

AZS Nysa: Szewczyk, Kupisz, Kuczko, Kozioł, Sramek, Wilk, Kwasowski (L) oraz Stancelewski, Kurek, Lewicki

SMS Spała: Kaczmarek, Gunia, Śląski, Jarosz, Janeczek, Jacyszyn, Sufa (L) – Antosik, Chaberek

Zobacz również:

Wyniki I ligi męzczyzn

źródło: Nowa Trybuna Opolska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2005-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved