Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Podsumowanie 7. kolejki LSK

Podsumowanie 7. kolejki LSK

Dalin Myślenice, bohaterem ostatniej edycji ligi kobiet w tym roku. Myśleniczanki mogły wygrać 3:0, ale i dwa punkty z tak mocnym zespołem jak Muszynianka muszą cieszyć kibiców i zawodniczki z tej podkrakowskiej miejscowości.

Zmęczone Grześki Kalisz przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę dopiero w piątej partii. Natomiast Piast, AZS Poznań i Gwardia niewiele wniosły zmian do przewidywanego „scenariusza” 7. kolejki LSK. Miano niepokonanych w ekstraklasie pań utrzymały drużyny z Bydgoszczy i Piły.



Fantastyczne widowisko obejrzeli kibice w Szkole Podstawowej nr 3 w Myślenicach. Miejscowy Dalin pokonał faworyzowaną Muszyniankę Muszynę 3:2. Miejscowe prowadziły już 2:0 w setach i 21:18 w trzeciej partii, ale wtedy muszynianki zdobywając pięć punktów z rzędu zdołały wygrać tego i następnego seta. Znakomite spotkanie w drużynie gospodyń rozegrała środkowa ataku i bloku, Ewelina Dązbłaż, która walnie przyczyniła się do zwycięstwa Dalinu w tie-breaku i w całym spotkaniu. Trener Jerzy Bicz chyba nie spodziewał się tak skutecznej gry swego zespołu z rywalem typowanym do jednego z medali MP sezonu 2005/6. Natomiast po tej porażce, w trudnej sytuacji znalazł się szkoleniowiec Muszyny, który nie zdołał w trakcie rozgrywek zgrać trzech gwiazd reprezentacji Polski z pozostałymi zawodniczkami. Derby Małopolski niespodziewanie dla Dalinu Myślenice.

Dalin Equus Myślenice – Muszynianka Muszyna 3:2 (25:20, 25:20, 24:26, 20:25, 15:9)

Więcej o meczu


Zawodniczki Piasta, w swojej hali sportowej, miały nadzieję przynajmniej na podjęcie gry ze Stalą Bielsko-Biała. Atmosfera mikołajkowa na trybunach miała pomóc gospodyniom w realizacji tego celu. Niestety dla szczecinianek, zawodniczki z Bielska, jakby chciały sobie powetować dwie poprzednie porażki, zagrały bardzo skutecznie, nie dając najmniejszych szans tegorocznym debiutantkom w LSK. Trzynaście punktów w secie, to średnia zdobycz Piasta w tym meczu. Trener Jacek Skrok mógł więc spokojnie świętować swoje pierwsze zwycięstwo w lidze, które wypadło bardzo efektownie, w 58 minut „wywiózł” ze Szczecina 3 punkty. Po tym meczu, spostrzeżenie, że grająca w I lidze Kobiet Gedania Gdańsk zdecydowanie bardziej pasowałaby do ekstraklasy niż słabiutki Piast, wydaje się trywialne. Po ostatnim gwizdku sędziego Piast Szczecin z zerowym kontem punktowym pozostał „na dnie” LSK.

Piast Szczecin – BKS Stal Bielsko-Biała 0:3 (10:25, 13:25, 17:25)

Więcej o meczu


Chłód i pustki na trybunach przywitały obie drużyny we Wrocławiu. Gra zespołów w pierwszych dwóch partiach również nie „ociepliła” dość smętnej tego dnia atmosfery w Hali Orbita. Drużyna Nafty grając konsekwentnie i skutecznie z „zimną” precyzją zmierzała do celu meczu, jakim były trzy punkty. Jedynie trzeci set w tym pojedynku, wygrany przez miejscowe, podniósł trochę poziom adrenaliny w stolicy Dolnego Śląska. Słaba kadrowo Gwardia, gdyby chciała wygrać to spotkanie musiałaby liczyć na 100% skuteczność w ataku Pauliny Gomułki, cudów jednak nie było, a w szczególności nie było wsparcia koleżanek z drużyny i w efekcie zdecydowana przegrana gospodyń. Eleonora Dziękiewicz i duet „wieżowców” Nafty: Beata Strządała, Agnieszka Kosmatka wystarczyły, aby wrocławianki po meczu znów zostały z „pustymi rękoma”. W trakcie spotkania jedynie potężny bęben Klubu Kibica Gwardii, trzymał cały czas „fason”, zagrzewając swoje zawodniczki do walki takiej jak obserwowano w secie trzecim.

ZEC SV Gwardia Wrocław – PTPS Nafta-Gaz Piła 1:3 (18:25, 13:25, 25:22, 16:25)

Więcej o meczu


Trzecia porażka z rzędu, po 0:3, AZS-u AWF Poznań, musiała „wtrząsnąć” tym zespołem. Choć poznanianki bardzo się starały, to grały dobrze głównie do pierwszej przerwy technicznej. Z kolei, w każdej z odsłon, wicemistrzynie Polski zdecydowanie górowały w drugich połowach setów. Centrostal Bydgoszcz podbudowany zwycięstwami w europejskich pucharach, krajowe rozgrywki póki co, traktuje jak sparingi, tracąc do tej pory, tylko trzy sety w lidze. We wtorek w hali „Łuczniczka” bydgoszczanki podejmą belgijski Euphony Tongeren i w kontekście tego meczu, szybka wygrana z AZS-em Poznań była bardzo ważna dla Centrostalu. Po meczu słabe „recenzje” zebrała Sylwia Pycia, środkowa poznanianek, ale już druga kadrowiczka Izabela Żebrowska zagrała poprawnie. Podopieczne trenera Piotra Makowskiego, po siódmej kolejce, bezpiecznie „okupują” fotel lidera, mając 4 punkty przewagi na drugą drużyną w lidze.

Centrostal Bydgoszcz – AZS AWF Poznań 3:0 (25:20, 25:15, 25:21)

Więcej o meczu


W podkaliskim Opatówku miało być szybko 3:0 dla Grześków. Skończyło się na wyniku 3:2, po dużych „męczarniach” gospodyń. W zespole z Kalisza nic nie funkcjonowało jak zazwyczaj, w podróży do Azerbejdżanu zawodniczki zostawiły „formę” na lotniskach. Drużyna Stali Mielec, która jechała do Kalisza „jak na ścięcie” szybko dojrzała swą szansę w to niedzielne przedpołudnie, wygrywając już pierwszego seta. Dobrze grała w ataku w ekipie z Podkarpacia, niewysoka (170 cm) Agata Wilk. Szkoleniowiec Stali, Jacek Wiśniewski, szczególnie był zadowolony z czwartej partii, w której wygrywając, doprowadził do zawsze „loteryjnego” tie-breaka, jednocześnie zdobywając punkt na boisku Mistrza Polski. Mocno zmęczone, europejskimi wojażami, Grześki, zdołały przechylić szalę zwycięstwa na swą stronę w piątej partii i utrzymały drugą pozycję w LSK. Po tym meczu nasuwa się tylko jedno pytanie, czy zawodniczki z Kalisza zdążą zregenerować siły do środowej potyczki z Vakifbank Günes Stambuł w lidze Mistrzyń? Łukasz Witczak, fizjoterapeuta kaliszanek, na pewno w ponieniadziałek będzie miał „pełne rece roboty”.

Grześki Kalisz – KPSK Stal Mielec 3:2 (23:25, 25:20, 25:20, 18:25, 15:11)

Zobacz również:

Wyniki 7. kolejki oraz tabela LSK

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2005-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved