Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Dalin Equus Myślenice – Muszynianka-Fakro 3:2

Dalin Equus Myślenice – Muszynianka-Fakro 3:2

W niezwykle dramatycznym meczu, Dalin sprawił niespodziankę i wygrał z jednym z kandydatów do tytułu. W Muszyniance najbardziej zawiodły nasze "złotka".

Jedziemy wygrać za trzy punkty– zapowiadał przed meczem trener Muszynianki Bogdan Serwiński. – Naszym celem będzie pokazać się z jak najlepszej strony po wpadce w Mielcu – stawiała sobie inny cel siatkarka z Myślenic Agnieszka Lehman-Dybała.

U nich dwie zawodniczki kosztują tyle ile cały nasz zespół – porównywał klasę obu drużyn dyrektor sekcji Dalinu Sebastian Róg. Tymczasem Joanna Mirek, Milena Rosner i Natalia Bamber nie zagrały na reprezentacyjnym poziomie. Ba, trener Serwiński nie był pewien, czy pokazały choćby poziom ligowy.



Gospodarze powitali „złotka” z prawdziwą pompą, a szczególnie Mirek, wychowankę Dalinu. Na boisku nie było już tyle gościnności. Po dwukrotnym bloku Eweliny Dązbłaż Dalin prowadził w pierwszym secie 13:12, a po ataku po przekątnej Katarzyny Jarczewskiej miejscowe schodziły na drugą przerwę techniczną, wygrywając 16:13. Za moment było 21:16 i nie pomogła zmiana na rozegraniu Muszynianki. Za Monikę Smak weszła Ewa Cabajewska. Mirek trafiła w taśmę, a szalejąca w obronie i w ataku Dązbłaż zakończyła seta.

W drugim secie pięć punktów z rzędu Rosner (w tym dwa asy serwisowe) dały „mineralnym” chwilową nadzieję. Po fatalnym zbiciu w siatkę Dominiki Sieradzan sytuacja się powtórzyła: 16:13 dla Dalinu i rosnąca przewaga myśleniczanek. Przy ogłuszającym dopingu 24. punkt zdobyła Dorota Ściurka, a przypieczętowała wygraną Dązbłaż.

Wydawało się, że Dalin sensacyjnie wygra za trzy punkty, bo po asie serwisowym Marty Chuchro było 7:3 w trzeciej partii. Dalin grał z poświęceniem w obronie, a precyzyjnie atakowały Lehman-Dybała i Jarczewska. Kompletnie załamany trener Serwiński niewiele miał do powiedzenia podopiecznym. – To przez chrypkę nie mogłem porozumieć się z zespołem, szczególnie w tym hałasie. Gardło nie wytrzymało – tłumaczył się szkoleniowiec.

Moment dekoncentracji Dalinu wykorzystała Muszynianka, doprowadzając do remisu po 21. Przebudziła się Rosner, która wprawdzie była skuteczna w co drugim ataku, ale ostatnie słowo należało do niej (26:24). Przyjezdne przejęły. Dalin przegrywał 0:9 i pościg do końca seta był nieskuteczny. Trener Jerzy Bicz dał na moment odpocząć trzem podstawowym siatkarkom, uznając, że i tak o wszystkim rozstrzygnie tie-break.

– „Hej, hej Dalinek!”, „Walczymy dziewczyny!” i „Wiara w zwycięstwo!” to tylko kilka z przyśpiewek niezmordowanego Stanisława Cichonia, niegdyś spikera zawodów, niepozwalającego na chwilę ciszy i zwątpienia miejscowym kibicom. Kim jest dziś Cichoń? – Zagrzewaczem publiczności – podkreśla z dumą dyrektor Róg.

Widownia była siódmym zawodnikiem na boisku. Trzypunktowego prowadzenia (od stanu 6:3) Dalin już nie oddał. Przy wyniku 9:7 Mirek dała się przepchnąć na siatce Karolinie Olczyk, a muszyniance pozostało tylko ukrycie twarzy w dłoniach. 15. pkt zdobyła Marta Chuchro i Cichoń znów mógł zakrzyknąć: „Biało-zielone to barwy niezwyciężone”.

Powiedzieli po meczu:

Bogdan Serwiński, trener Muszynianki:

Dalinowi należały się nie tylko dwa punkty. Mój zespół zagrał bardzo słabo na siatce. To trzeci tie-break przegrany przez nas w tym sezonie. Ale na pocieszenie świąteczne powiem: w ubiegłym roku Kalisz też przegrał w Myślenicach, a potem zdobył mistrzostwo Polski.

Jerzy Bicz, trener Dalinu:

Do stanu 16:13 w III secie zagraliśmy na swoim najwyższym poziomie, nie robiąc błędów i skutecznie grając w bloku. Muszyna będzie grała w meczu na mecz coraz lepiej i będzie walczyła o najwyższe trofea. Dlatego cieszę się, bo być może wygraliśmy z medalistą MP.

Joanna Mirek, kapitan Muszynianki:

Kompletnie nam nie wyszedł mecz. Jest mi podwójnie przykro, bo właśnie tu chciałam bardzo wygrać. Myślałam, że na święta będę jechała w lepszym nastroju. Kiedy Muszynianka zacznie grać na swoim poziomie? Nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć.

Agnieszka Lehman-Dybała, Dalin:

W pierwszych dwóch setach Muszynianka wybitnie nam pomogła, nie grając na swoim poziomie. Przeżyłyśmy prawdziwą radość z powodu wygranej.

Dalin Equus Myślenice – Muszynianka-Fakro Muszyna 3:2

(25:20, 25:20, 24:26, 20:25, 15:9)

Składy zespołów:

Dalin: Chuchro, Dązbłaż, Jarczewska, Lehman-Dybała, Olczyk, Ściurka, Saad (libero) oraz Ostrowska, Tondera, Wojcieska

Muszynianka: Bamber, Mieszała, Mirek, Pykosz, Rosner, Smak, Banecka (libero) oraz Cabajewska, Sieradzan, Soja

Zobacz również:

Wyniki 7. kolejki oraz tabela LSK

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2005-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved