Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Będą liczyć małe punkty?

Będą liczyć małe punkty?

Zdobyły już Superpuchar Polski, w lidze nie przegrały meczu. Tak jak w rewanżowych meczach Pucharu Top Teams Cup. Bydgoskie siatkarki powalczą we wtorek o trzecią wygraną, która może dać im awans do ćwierćfinału.

Będziemy grali tak, żeby wygrać. Damy z siebie wszystko i zapraszamy kibiców – mówi trener Piotr Makowski. Dla tych, którzy nie zdążyli do Łuczniczki na mecze ze Stiintą Bacau i Volero Zurych, dziś bije ostatni dzwonek. Od wyjazdu do Belgii pod koniec października wicemistrzynie Polski rozpoczęły tegoroczny udział w europejskich Pucharach. Przegrały wówczas 1:3, tak jak pozostałe rywalki rozpraszane dodatkowo przez dixielandową orkiestrę.

Po przegranych 2:3 zaciętych meczach u siebie z zespołami z Rumunii i Szwajcarii trzeba dziś zdecydowanie wzmocnić doping i frekwencję w bydgoskiej hali. Należą się one walecznym zawodniczkom nie tylko za to, że i z hali Volero (jako pierwsze w grupie), i przed tygodniem z Bacau, wróciły z tarczą. Bez względu na wynik dzisiejszego meczu, bydgoszczanki – bez choćby jednej aktualnej mistrzyni Europy – udowodniły, że należą do europejskiej czołówki. – To zespół, który jako pierwszy zmusił nas do wysiłku, i na pewno będzie nam ciężko w rewanżu – przyznała po zwycięstwie w Bydgoszczy Logan Tom, amerykańska wicemistrzyni świata.



Nie pomyliła się, a efekt jest taki, że z trzema porażkami i dwoma zwycięstwami Centrostal/Focus Park ma szansę na awans. Lider Volero gra bowiem u siebie ze Stiintą (od 19:00), która wyprzedza bydgoski zespół o punkt. Porażka Rumunek i zwycięstwo wicemistrzyń kraju uruchamia matematyczną maszynkę. Przy równej liczbie dużych punktów o wyższym miejscu (awans jest dla dwóch zespołów z grupy) zadecyduje bilans punktów zdobytych w setach. W tej chwili lepszy mają Rumunki: 440-423 (1,040) przy 499-499 (1,000) bydgoszczanek. – Musimy skupić się na pokonaniu przeciwnika. Nie możemy nic obiecać, bo nie mamy wpływu na wynik w Zurychu – mówi Makowski. – Rywal jest solidny. Od czterech lat, co sezon dochodzi do finałów europejskich pucharów poza Ligą Światową. To zespół wielonarodowościowy. W szóstce jedynie Ania Śliwińska ma belgijskie obywatelstwo. Jest Niemka Lehmann, dwie Francuzki i znana z naszych parkietów Irina Starzyńska-Beżenar – opowiada o przeciwniku. – Nie tylko na korzyść zawodniczek i to obu drużyn, ale i kibiców przemawia nasza hala. Stwarzamy lepsze warunki dla rywali. W Belgii na boisku było namalowanych sto różnych linii. Trudno było odnaleźć boisko – kończy.

Zobacz również:

Wyniki i tabela gr. A Pucharu Top Teams kobiet

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2005-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved