Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Zawodnicy o meczu Skra – Perugia

Zawodnicy o meczu Skra – Perugia

"Przegraliśmy. To przykre, ale przecież nie możemy załamywać rąk. Przed nami jeszcze wiele, równie ciężkich spotkań" - zgodnie powtarzają bełchatowianie. Mimo to po kolejnym juz przegranym meczu z włoską Perugią z boiska schodzili ze spuszczonymi głowami.

Andrzej Stelmach (kapitan BOT Skry Bełchatów): Chciałbym pogratulować drużynie przyjezdnej zwycięstwa, podkreślę zasłużonego zwycięstwa. Perugia zagrała dzisiaj kapitalne spotkanie, a jej zawodnicy okazali się lepiej dysponowani od nas. W pierwszym secie prowadziliśmy już 23:20, brakowało nam tylko dwóch piłek do wygrania tej partii, niestety o dwie za dużo. Nie potrafiliśmy wyprowadzić kontrataku, nie siedziała nam zagrywka, a Perugia świetnie zagrała blokiem. W drugim secie zdołaliśmy zaskoczyć przeciwnika swoją dobrą grą, strasznie nerwowa końcówka, graliśmy na przewagi, ale udało się i wygraliśmy. Kolejne dwa sety to ponowna, dominacja przyjezdnych, którym dzisiaj naprawdę wszystko wychodziło. Przegraliśmy, trudno. Nie załamujemy się. Przed nami kolejne mecze w Lidze Mistrzów, a już w sobotę walczyć będziemy w Warszawie, o Puchar Polski. Tanio skóry na pewno nie sprzedamy, bardzo byśmy chcieli po raz kolejny zdobyć to trofeum.



Krzysztof Stelmach (przyjmujący BOT Skry Bełchatów): Bardzo zależało nam na tym, aby wygrać z Perugią, pokazać, że potrafimy z nimi grać jak równy z równym, a nawet wygrywać. Niestety pomimo naprawdę wyrównanej walki nie udało nam się to. Troszkę szkoda, ale przecież nie wolno się załamywać. To przecież nie była wpadka, nie potraktowaliśmy też tego meczu za mało poważnie. Walczyliśmy o każdą piłkę, ale przegraliśmy, przegraliśmy z zespołem od nas lepszym, z tej najwyższej światowej półki. W sobotę ruszają finały Pucharu Polski, do Warszawy jedziemy naprawdę bojowo nastawieni. Chcemy stamtąd wywieźć to cenne trofeum.

Mariusz Wlazły (atakujący BOT Skry Bełchatów): Zarówno w dzisiejszym jak i w tym poprzednim spotkaniu z Perugią próbowaliśmy nawiązać równorzędną walkę. Niestety, udawało nam się to z reguły tylko przez dwa sety. Z Perugią gra się naprawdę bardzo ciężko, tak też zresztą było dzisiaj. Włosi prezentują troszkę odmienną od naszej siatkówkę, skupiają się bardziej na jej taktycznym aspekcie. Bardzo szkoda tego meczu, chcieliśmy wygrać przed własną publicznością. Jeśli w dalszej części rozgrywek Ligi Mistrzów trafimy na inny włoski zespół, wówczas nie będziemy załamywać rąk. Zobaczymy jak dalej potoczą się nasze losy w tych zawodach, ale wierze, że co najmniej wyjście z grupy mamy już poniekąd zagwarantowane.

Paolo Tofoli (kapitan EMU RPA Perugia): Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa, tym bardziej jest ono cenniejsze, iż zdobyte na tak trudnym, bełchatowskim terenie. Po sobotnim, niestety przegranym dla nas meczu podnieśliśmy się, mało tego potrafiliśmy się maksymalnie zmobilizować i wygrać w Bełchatowie. Skra postawiła nam strasznie trudne warunki, walczyła dzielnie i do ostatniej piłki. To właśnie za to należą im się gratulacje ode mnie oraz całej włoskiej drużyny, a także gromkie brawa od tej wspaniałej tutejszej publiczności. Mam taką małą radę dla Skry, a mianowicie abyście nigdy się nie poddawali, jesteście naprawdę świetną, klasową drużyną.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2005-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved