Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Siatkarki Grześków Kalisz grają w Azerbejdżanie

Siatkarki Grześków Kalisz grają w Azerbejdżanie

Wyjazdowym meczem z Azerrailem Baku kaliszanki zaczynają rewanżową rundę fazy grupowej Ligi Mistrzów. Zwycięstwo pozwoli im wrócić do ścisłej czołówki grupy B. - Jeśli nie powtórzymy błędów, które popełniliśmy u siebie, będzie dobrze - mówi trener Wojciech Lalek.

Po trzech z rzędu zwycięstwach w LM apetyty na kolejną wygraną były w kaliskiej ekipie bardzo duże. A jednak tydzień temu przeciętnie grający Azerrail Baku bez większego problemu wygrał w Opatówku z mistrzyniami Polski 3:1. – Przegraliśmy przez własne pomyłki. Tylko w zagrywce i ataku popełniliśmy 37 błędów, a to jest oddane za darmo półtora seta. Nie można w ten sposób wygrać meczu – mówił potem Wojciech Lalek. Warto jednak pamiętać, że siła jego zespołu była wówczas mocno nadwątlona. Anna Barańska zagrała tuż po wyleczeniu przeziębienia, a chore Anna Woźniakowska i Olga Owczynnikowa wstały z łóżek specjalnie na mecz. Na drobny uraz narzekała Marta Pluta, wreszcie Lalek nie zdecydował się na wprowadzenie na boisko powracającej do zdrowia po kontuzji kciuka Straszimiry Filipowej.

Dziś problemów z chorobami już nie ma, a wysoka bułgarska środkowa wreszcie będzie mogła zagrać w podstawowym składzie. Pojawiła się już zresztą na parkiecie w sobotę, w końcówce derbowego meczu z AZS AWF w Poznaniu. Grześki zagrały bardzo dobre spotkanie i zasłużenie wygrały bez straty seta. – Zależało mi, żeby ten sam skład, który w czwartek grał bardzo źle przeciw Azerkom, wrócił do pewności siebie, którą wcześniej pokazywał – tłumaczył Lalek.



Pewność siebie pozwoliła dotąd jego podopiecznym wygrać ważne mecze wyjazdowe na Teneryfie i w Stambule. Jak będzie w Baku? – Jeżeli popełnimy niewiele błędów, tak jak choćby w sobotę w Poznaniu, to jesteśmy w stanie wygrać z Azerrailem nawet na wyjeździe. To zespół porównywalny i z Marichalem, i z Vakifbankiem, a z nimi sobie poradziliśmy – tłumaczy Lalek.

Największą gwiazdą w ekipie mistrzyń Azerbejdżanu jest Natalia Mammadowa – wysoka zawodniczka, imponująca ogromnym zasięgiem ramion. – Gdy Azerrail atakuje, ona dostaje ponad 70 proc. piłek, ale jej skuteczność przy wykańczaniu akcji jest stała, wynosi ok. 50 proc. Przyczyną naszej porażki w pierwszym meczu nie była Mammadowa, bo jej punkty wliczamy w wynik z góry. Teraz też nie nastawiamy się specjalnie na zatrzymanie tej zawodniczki – mówi kaliski szkoleniowiec. Kluczem do zwycięstwa powinno być więc zneutralizowanie innych azerskich atakujących: Lidii Maksymienko, Oksany Mammadiarowej czy środkowej Eleny Parchomienko. I, oczywiście, znacznie skuteczniejsza gra ofensywna samych kaliszanek…

Mecz Azerrail – Grześki rozpocznie się dziś o godz. 15 czasu polskiego. Początek bezpośredniej transmisji w Polsacie Sport o godz. 14.55.

Zobacz również:

Liga Mistrzyń – Grupa B

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2005-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved