Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Wisła Kraków – TPS Rumia 3:0

Wisła Kraków – TPS Rumia 3:0

fot. archiwum

Wbrew oczekiwaniom spotkanie w Krakowie było dość jednostronne. Gospodynie zaprezentowały się znacznie lepiej i bardzo pewnie ograły rumianki.

Dawno nie mogliśmy zobaczyć tak zmotywowanych zawodniczek Wisły do gry. Już przed meczem można było zaobserwować inne podejście niż w poprzednich meczach w tym sezonie. Pierwsze punkty w tym meczu zdobyła drużyna TPS Rumia. Znów można było zacząć się obawiać, że scenariusz z ostatnich tygodni zacznie się powtarzać. Jednak nie! Straty szybko zostały odrobione. Później było już tylko z górki. Przewaga zwiększała się i wszystko wskazywało na to, że set szybko się zakończy. Tak też się stało. Drugi set był na pewno najtrudniejszym z wszystkich. Znów drużyna gości w pierwszej fazie meczu była bardzo groźna, jednak ich zamiary zostały szybko ugaszone. Bardzo dobra gra w bloku oraz silna i precyzyjna zagrywka dały zwycięstwo w tym secie. Trzeci set wydawał się już tylko formalnością. Bardzo dobra gra całego zespołu przeniosła się na wynik – 25:11.

 

Przed tygodniem Ryszard Litwin otrzymał ultimatum. Zwycięstwo w Łodzi z tamtejszym Startem. Zawodniczki Wisły poległy tam 3:1, jednak zarząd klubu zaobserwował, że dziewczyny włożyły więcej sił w to spotkanie i postanowił dać szansę trenerowi w kolejnych meczach. Dziś można powiedzieć, że było warto. Nie chodzi tylko o sam wynik, ale przede wszystkim o indywidualną poprawę gry kluczowych zawodniczek zespołu. – Cieszymy się ze zwycięstwa. Pracujemy mocno na treningach i robimy wszystko, by grać jak najlepiej – mówił po meczu trener.



 

Julia Barbaszewska doczekała się swojej szansy gry od początku i nie zawiodła. – Cieszę się, że zmiany w składzie, które zrobiłem przed spotkaniem, udały się – mówił trener Litwin. Bez dwóch zdań bohaterką spotkania Wisła – Rumia była Julia. Fantastycznie rozgrywała – atakujące otrzymywały idealne piłki, które pewnie wykorzystywały. W pierwszym secie widać było, że jest niesamowicie skupiona i chce udowodnić jak duże ma umiejętności. Z każdą chwilą zaczynała grać co raz lepiej. 3 asy serwisowe, kilka udanych kiwek przy siatce jest chyba najlepszym świadectwem na to, że powinna otrzymać szansę w kolejnych spotkaniach.

 

Zawodniczki były niesamowicie szczęśliwe po meczu. Nareszcie skończył się prześladujący je koszmar od dłuższego czasu. – Naprawdę cieszymy się bardzo. Starałyśmy się w poprzednich meczach, ale nie wychodziło. Mam nadzieję, że będzie teraz lepiej i ugramy jeszcze coś w tej rundzie – powiedziała po spotkaniu Magdalena Piątek . W fatalnych nastrojach opuszczali halę członkowie i kibice drużyny gości. – Dobrze, że mamy zdolną młodzież. Właśnie dostałem wiadomość, że nasze kadetki wygrały pierwszy mecz w historii, udało im się pokonać Gedanię – dodał jeden z członków ekipy przyjezdnych.

 

Wisła Kraków- TPS Rumia 3:0 (25:16; 25:18; 25:11)

 

Wisła Kraków – Kolendowska, Surma, Barbaszewska, Miś, Piątek, Seta, Przybyło, Mitręga, Kunc, Hebda, Sikora, Targosz

 

TPS Rumia – Zygmuntowicz, Brodacka, Podgórniak, Hohn, Wrzochol, Kucypera, Farbotko (libero), Theis, , Nagadowska, Dwornicka,

 

Zobacz także:

 

Wyniki 13. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: wislasoccer.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2005-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved