Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga mężczyzn: BBTS Bielsko-Biała – Skra II Bełchatów

I liga mężczyzn: BBTS Bielsko-Biała – Skra II Bełchatów

Po stojącym na dobrym poziomie spotkaniu BBTS uległ rezerwom bełchatowskiej Skry 2:3. Dla gości była to czwarta kolejna ligowa wygrana, natomiast gospodarze ponieśli drugą z rzędu porażkę.

Kłopoty bełchatowian w pierwszej partii zaczęły się przy stanie 5:3, kiedy to Bartłomiej Piekarczyk oraz Bartosz Węgrzyn zablokowali Grzegorza Klimka. BBTS utrzymywał 2 „oczka” dystansu, a po zagrywkach Artura Żylinskiego powiększył przewagę do czterech punktów (12:8). Od tego momentu trzy piłki w ataku zepsuł Piekarczyk i na tablicy wyników pojawił się remis 12:12. Pierwsze prowadzenie Skra osiągnęła przy stanie 15:16. Końcówka to jednak dominacja gospodarzy, którzy od rezultatu 19:19 aż do końca partii, pozwolili zdobyć bełchatowianom zaledwie jeden punkt. Po efektownym bloku Węgrzyna na Radosławie Kolanku set zakończył się wynikiem 25:20 dla BBTS-u.

Po zmianie stron Skra narzuciła bielszczanom swój styl gry, dzięki czemu osiągnęła prowadzenie 12:4. Kłopoty z przyjęciem zagrywki Macieja Bartodziejskiego utrudniały dokładne rozdzielanie piłek rozgrywającemu miejscowych, Maciejowi Fijałkowi. Podopieczni Jaroslava Vlka nie potrafili zerwać się do walki – przegrywali już trzynastoma punktami, a po ataku Bartodziejskiego ulegli rywalom do 12.



Kolejny set także nie rozpoczął się po myśli gospodarzy (2:5), lecz z czasem ich gra stawała się coraz lepsza. Remis pojawił się na tablicy wyników przy stanie 8:8, a pierwsze prowadzenie BBTS-u przy stanie 10:9. Raz zdobytej przewagi gospodarze nie oddali już do końca partii, która zakończyła się rezultatem 25:20.

Czwarta odsłona spotkania to początkowo wyrównana gra. Od stanu 4:4 bielszczanie zdobyli cztery punkty z rzędu i utrzymywali bezpieczny dystans. W środkowej części seta ich przewaga zmalała z pięciu do dwóch „oczek”. Wystarczyły dwa skuteczne bloki Skry, aby na tablicy wyników pojawił się remis po 20. Chwilę później po atomowej zagrywce Dominika Witczaka było już 22:21 dla gości. Po bloku Bartłomieja Neroja oraz Kolanka na Żylińskim, bełchatowianie rozstrzygnęli seta na swoją korzyść w stosunku 25:23.

Z początku tie-breaka żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć rywalom na więcej niż jedno „oczko”. Zmiana stron nastąpiła po ataku Przemysława Golca przy stanie 8:7. W końcówce prowadzenie przechodziło naprzemian z jednej na drugą stronę siatki – 9:7, 11:13, 13:13. „Meczbola” dla Skry skutecznym atakiem ze skrzydła zdobył Bartodziejski, a autowe zbicie słowackiego atakującego BBTS-u, Petera Tholta zakonczyło ostatecznie mecz.

Najlepszym zawodnikiem spotkania był skuteczny w ataku Dominik Witczak. Po stronie gospodarzy dobre zawody rozegrał Andriej Byelyayev. Duży postęp w porównaniu z początkiem sezonu zrobił także Peter Tholt.

BBTS Siatkarz Original Bielsko-Biała – KPS Skra II Bełchatów 2:3

(25:20, 12:25, 25:20, 23:25, 13:15)

Składy zespołów:

BBTS: Tholt, Żyliński, Byelyayev, Fijałek, Piekarczyk, Węgrzyn, Żurek (libero) oraz Uliński, Golec, Bielicki

Skra II: Witczak, Klimek, Neroj B., Neroj M., Kolanek, Bartodziejski, Błoński (libero) oraz Skolimowski, Dłubała, Woźniak

Zobacz również:

Wyniki 13. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn


Zbigniew Żurek, przyjmujący, aktualnie libero BBTS-u:

Dlaczego w ubiegłej kolejce I ligi tak łatwo ulegliście GTPS-owi Gorzów?

Wydaje mi się, że niektórzy zawodnicy zlekceważyli zespół z Gorzowa. Faktem jest, że Gorzów zagrał jeden z lepszych meczy w tym sezonie. <<Naskoczyli>> na nas, a my myśleliśmy, że spotkanie wygra się samo. Myślę, że to było przyczyną.

Trener Vlk zapowiadał, że czeka was w tym tygodniu poważna rozmowa…

Nie wiem, czy była taka rozmowa. Po prostu sami wiemy, że musimy walczyć, musimy <<bojować>> jak to mówi trener. Mieliśmy cały tydzień na przygotowanie się do meczu. Myślę, że ten mecz z naszej strony był dobry, dobrze zagraliśmy, walczyliśmy. Przeciwnik w końcówkach, zwłaszcza w czwartym i piątym secie, okazał się lepszy i zwyciężył 3:2.

Który element gry najbardziej zawiódł w dzisiejszym meczu?

Nie ma takiego elementu, po prostu nie kończyliśmy piłek w końcówkach czwartego i piątego seta. Prowadziliśmy w końcówce czwartego seta czterema punktami i goście nas doszli na równo, w piątym secie też prowadziliśmy i też dostaliśmy dwa, czy trzy <<berety>>.

Niedawno skończyła się dla was przygoda w Pucharze Polski. Jakbyś ocenił wasze występy? Nie udało się ugrać seta, ale…

No nie udało się, ale myślę, że to miało dla nas duże znaczenie, bo na pewno zdobyliśmy doświadczenie – przyjmowaliśmy zagrywki, których w I lidze się na pewno nie zagrywa, atakowaliśmy na wyższym bloku. Myślę, że to przynajmniej powinno zaprocentować dzisiaj, ale niestety nie zaprocentowało.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dziękuję.

Rozmawiał: Łukasz Wolicki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2005-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved