Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > GTPS Gorzów miał pauzować, ale gra w niedzielę z Pronarem

GTPS Gorzów miał pauzować, ale gra w niedzielę z Pronarem

Gorzowianie zagrają bardzo ważny mecz z Hajnówką nie za tydzień, a już w najbliższą niedzielę. W składzie zabraknie Łukasza Lamchy i Tomasza Sokołowskiego. Drugiemu klub jest winny pieniądze, a kasa jest pusta.

O przełożenie meczu z 17 grudnia prosił klub z Hajnówki. W sobotę rywale grają w Międzyrzeczu. Chcą zaoszczędzić na dojazdach i dlatego dzień później przyjadą do Gorzowa.

GTPS tuła się w tym sezonie po różnych halach. – Liceum jest wynajęte, dlatego tym razem jesteśmy zmuszeni zagrać w hali, w parku Słowiańskim – powiedział prezes gorzowskiego klubu, Paweł Górnikiewicz. – Zapraszam kibiców na niedzielę na godz. 14:00.



Pojedynek będzie miał kluczowe znaczenie w walce o utrzymanie. W Hajnówce wiedzą, że punkty zdobyte w Międzyrzeczu i Gorzowie zapewnią im spokojną drugą rundę. Największy problem naszych gości to występy w meczach wyjazdowych (przegrali już w Jaworznie i Ozorkowie).

Mimo, że w I lidze gorzowianie zajmują najwyższe miejsce z lubuskich drużyn, to ich sytuacja nie jest do pozazdroszczenia. Nie dość, że w treningach nie uczestniczy dwóch podstawowych zawodników to prezes klubu Paweł Górnikiewicz rezygnuje kierowania klubem z końcem tego roku.

W meczu z Hajnówką w GTPS nie zobaczymy Sokołowskiego i Lamchy. Pierwszy z nich całe spotkanie z BBTS Bielsko w poprzedniej kolejce przesiedział na ławce rezerwowych. – Nie zagrał, bo przyjąłem inną koncepcję – powiedział opiekun gorzowian, Andrzej Stanulewicz. – W lepszej dyspozycji na treningach był Daniel Mróz. Postawiłem na niego i się nie zawiodłem. Jak wszystko wychodzi, to nie można kombinować ze składem. To jedyny powód, że Tomek nie pojawił się na boisku.

Po tym spotkaniu Sokołowski przez cały tydzień nie pojawił się na treningach. Na stałe mieszkający w Poznaniu siatkarz, czeka na wypłatę zaległych pieniędzy. Chodzi o zwrot kosztów dojazdów na treningi. Szkoleniowiec wciąż wiąże jednak z tym graczem spore nadzieje i chciałby, żeby znów zagrał w GTPS. – To bardzo poukładany, pozytywnie nastawiony do sportu, chłopak – powiedział Stanulewicz. – Nie jest typem awanturnika i chce dla nas grać. W pewnym sensie go rozumiem, przecież nie może sam dokładać do interesu. Liczę, że znajdzie się ktoś życzliwy i pomoże opłacić mu dojazdy.

Prezes Górnikiewicz nie jest takim optymistą. – Kasa niestety jest pusta, a kolejne trzy firmy, które miały nam pomóc, wycofały się – mówił prezes. – Mam nadzieję, że zawodnicy wytrzymają te wszystkie trudności i będą grać na takim poziomie jak ostatnio z BBTS. Zaległości, dzięki pomocy miasta, powinniśmy wypłacić w styczniu.

Występujący na libero Lamcha zawiesił występy w GTPS, bo musi skupić się na studiach. – Rozmawiałem z Łukaszem i z jego ojcem – opowiadał szkoleniowiec GTPS. – Zawodnik postawił na naukę. Ma spore zaległości w szkole, bo większość wyjazdów wypadło nam w środku tygodnia. Nie widzę innej przyczyny, dla której zrezygnowałby z siatkówki. Trudno w tej chwili powiedzieć, czy do nas wróci. Głęboko wierzę, że szybko pozbiera się na uczelni i znów zagra z nami.

Sytuacja kadrowa jest bardzo ciężka. Nie mam już żadnego pola manewru – zakończył zmartwiony Stanulewicz. – Nasze możliwości w przyjęciu są ograniczone, bo Michał Gaca musi zastępować Lamchę na libero. Na skrzydłach też mamy problem. Jedynym atakującym został Marcin Olichwer. Dobrze, że jest w formie i ciągnie nasz zespół.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2005-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved