Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Pierwsza porażka bełchatowian

LM: Pierwsza porażka bełchatowian

Po wielu tygodniach hegemoni na siatkarskich parkietach, Skra Bełchatów, po długim i ciężkim meczu z włoską Perugią w Lidze Mistrzów, straciła miano niepokonanej. Bełchatowianie przegrali w meczu wyjazdowym 2:3 a do tej przegranej znacznie przyczynił się reprezentant Polski, na co dzień grający we Włoszech.

Bełchatowianie mimo, że byli drużyną niepokonaną od wielu już spotkań, jechali do Włoch ze świadomością, że mecz z Perugią nie będzie spacerkiem. Jednak każdy w głębi ducha wierzył, że Skra będzie mogła zapisać kolejny wygrany mecz na swoim koncie. Przebieg meczu w Perugii przyprawił z pewnością kibiców obu drużyn o palpitacje serca. Zarówno Skra jak i Perugia rozegrały bardzo dobre spotkanie. Bełchatowianom zabrakło dwóch punktów.

Początek spotkania to czas nerwowej gry obu zespołów, w którym lepiej poradzili sobie gospodarze uciekając bełchatowskiej drużynie już na początku partii na 4 punkty. Chwilę później to Skra zdobyła pod rząd 5 punktów, m.in. dzięki bardzo dobrej postawie w polu zagrywki Mariusza Wlazłego, który sam zdobył w tym elemencie 3 punkty z rzędu. W dalszej cześci seta gra była już bardziej wyrównana, jednakże Perugia z Sebastianem Świderskim na czele powoli budowała przewagę, którą bełchatowianie próbowali zniwelować, m.in. bardzo dobrą postawą w bloku. W tym secie obie drużyny bardzo dobrze spisywały się w polu zagrywki (w zespole z Bełchatowa prym wiedli Wlazły i Winiarski, natomiast w Perugii Świderski, Lebl i Vujevic), ale jednak to włoska zagrywka bardziej odrzuciła od siatki zawodników Skry. Dodając do tego fenomenalną postawę Sebastiana Świderskiego, jak na razie lidera gospodarzy (jest najlepiej punktującym w zespole- w trzech meczach LM zdobył 40 pkt, natomiast w lidze znajduje się w pierwszej dziesiątce najlepiej punktujących z dorobkiem 157 pkt.) spowodowało to wygraną włoskiego zespołu 25:22. Seta zakończył atakiem Vujevic.



Na dobry początek dla Perugii w drugim secie asa zaserwował Goran Vujevic. Jednak nie było to zapowiedzią kolejnych serii punktów, gra była bardziej wyrównana niż w pierwszym secie. Bardzo dobrze po stronie gospodarzy spisywał się wracający po lekkim skręceniu kostki Sebastian Świderski, bełchatowianie próbowali natomiast nadrabiać punkty blokiem. Jednak to włoski zespół wypracował sobie przewagę i po ataku Świderskiego było już 12:8 dla Perugii. Przy takim stanie seta trener bełchatowskiego zespołu zdecydował się na podwójną zmianę i na boisku pojawili się Paweł Maciejewicz i Maciej Dobrowolski, którzy zastąpili Andrzeja Stelmacha i Mariusza Wlazłego. Zmiany nie przeszkodziły włoskiemu zespołowi w podkręceniu tempa gry. Najpierw zablokowany został Krzysztof Stelmach a następnie Michał Winiarski. Po serii punktów zdobytych przez zespół Sebastiana Świderskiego zespoły schodzili na drugą przerwę techniczną przy prowadzeniu gospodarzy 16:10. Bełchatowianie nie mogli znaleźć sposobu na odrobienie strat. W szeregi Skry powrócili Stelmach i Wlazły. Bardzo dobrze zaczął grac Nowotny, który po dobrym ataku, bardzo dobrze spisał się w polu zagrywki serwując asa. Perugia prowadziła już z bełchatowską Skrą 24:18. Seta zakończył atak Lebla. Perugia wygrała tą partię 25:19.

Skra w partii trzeciej wyszła na parkiet z przekonaniem, że nie ma już nic do stracenia i bardzo dobrze ją rozpoczęła. Dzięki bardzo dobrej zagrywce Mariusza Wlazłego przechodzącej bardzo dobrze zaatakował Krzysztof Stelmach. Dobrzekiwał Andrzej Stelmach, a Radosław Wnuk blokował. Po udanym ataku Perugii, Michał Winiarski przekroczył linię drugiego metra, co dało z kolei jednopunktowe prowadznie gospodarzom. Gdy Wlazłego zablokował Lebl, Perugia znów zaczęła uciekać z wynikiem. Druga przerwa techniczna to prowadzenie gospodarzy 16-13. Szybko jednak o tej przewadze musieli zapomnieć, ponieważ w polu zagrywki pojawił się Michał Winiarski. Bełchatowianie wyrównali stan meczu na 16-16 aby chwilę później objąć prowadzenie po ataku w aut Novotnego. Kilka fantastycznych obron, które zaprezentował Krzysztof Ignaczak sprawiły, że Skra przedłużała swoje szanse na wygranie tej partii. Gdy Michał Winiarski wykorzystał kontrę, bełchatowianie prowadzili 22-20. Kontrolując przebieg gry i grając punkt za punkt, Mariusz Wlazły zakończył tę odsłonę 25-23 skutecznym atakiem.

W czwartej odsłonie bełchatowianie zaczęli grać koncertowo. Po początkowej grze punkt za punkt Radosław Wnuk zablokował fenomenalnie grajacego Lebla, co dało bełchatowianom prowadzenie 3-1. Skuteczna gra blokiem podwyższała wynik na korzyść gości. Skra prowadziła 9-3. Na boisku pojawił się w Hernandez, który miał wzmocnić siłę ataku w ekipie Perugii. Skrze wychodziło wszystko, świetnie bronił Winiarski, rozegrał się Krzysztof Stelmach, Mariusz Wlazły dokładał asy serwisowe i Skra z minuty na minutę powiększała swoją przewagę. Perugia stanęła w miejscu. Zagrywki trafiały w siatkę, a ataki prosto w blok bełchatowian. Udało im się co prawda odrobić trzy punkty gry na zagrywce pojawił się Hernandez, jednak Witalij Kiktiew, który pojawił się na boisku w końcówce seta przerwał skutecznym atakiem tę serię zdobywając 23 punkt. Piłkę setową Skrze dał Michał Winiarski, a partię blokiem na Vujevicu zakończył Andrzej Stelmach.

Tiebreak rozpoczął się od asa serwisowego Mariusza Wlazłego. Od początku trwała walka punkt za punkt. Było kilka okazji na wyprowadzenie dwupunktowej przewagi przez bełchatowian, jednak kontr nie potrafił skończyć ani Stelmach ani Winiarski. Gdy blokiem zaczęli grać gospodarze zatrzymując Wlazłego a chwile później Stelmacha, na tablicy wyników pojawił się rezultat 10-7 dla Perugii. Skra odpowiedziała jednak blokiem na Hernandezie i przewaga Perugii wynosiła tylko jeden punkt. Zaciętą końcówkę, na którą się zapowiadało niestety pokrzyżował blok na Mariuszu Wlazłym, który dał piłkę meczową gospodarzom 14-12. Benek atakiem z krótkiej przedłużył szansę Skry, jednak skutecznym zagraniem Tofoliego do Lebla, Perugia zakonczyła seta 15-13 i całe spotkanie 3:2

RPA Perugia – BOT Skra Bełchatów 3:2

(25:22, 25:19, 23:25, 18:25, 15:13)

BOT Skra: Andrzej Stelmach, Wlazły, Wnuk, Szczerbaniuk, Krzysztof Stelmach, Winiarski, Ignaczak (libero) oraz Maciejewicz, Kiktiew, Dobrowolski

RPA Perugia: Lebl, Vujević, Tofoli, Świderski, Novotny, diFranco, Messana (libero) oraz Hernandez, Martin

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2005-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved