Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Siatkarze Pronaru nie sprostali liderowi

Siatkarze Pronaru nie sprostali liderowi

Mecz, który miał być hitem sezonu w Hajnówce i dać zwycięstwo nad liderem nie przyniósł spodziewanych emocji - głównie za sprawą gospodarzy, którzy ten mecz chyba przegrali już w szatni.

Optymistyczne wypowiedzi trenera Jacka Wesołowskiego i duże oczekiwania wobec drużyny usztywniły zawodników Pronaru. Widoczne to było w zagrywce, odbiorze serwów i rozegraniu.

W pierwszym secie zaczęło się nawet pomyślnie dla gospodarzy, którzy po atakach Wołosza i zepsutych serwach gości prowadzili przez krótki czas. Od stanu 5:5 goście zdobyli prowadzenie szybko je powiększając i wygrali wysoko do 16. Fatalnie spisywal się w tej partii Hajbowicz, który wszystkie piłki z ataku posyłał w aut lub w siatkę. Zły odbiór silnych zagrywek sprawił, że hajnowianie nie grali środkiem. Równie źle gospodarze serwowali. Zadowolić mogła jedynie gra Maćka Wołosza grającego równo przez cały mecz.



Po gładkim wygraniu pierwszego seta i prowadzeniu na początku drugiej partii goście zbytnio się rozluźnili. Siatkarze Pronaru mimo straty 3 punktów (4:7) nie załamali się. Po dobrych atakach Wołosza, Aleksandrowicza i Hajbowicza oraz blokach Gołębskiego i Aleksandrowicza zniwelowali stratę i od stanu 8:8 przechylili stan seta na swoją korzyść. Ich przewaga sięgała już nawet 5 punktów (20:15), ale goście poderwali się w końcówce do ataku doprowadzając do remisu 22:22. Obie drużyny walczyly z dużą determinacją, lepsi okazali się gospodarze, którzy decydujący punkt zdobyli po bloku Hajbowicza na Niedzieli.

Spodziewano się, że uskrzydleni zwycięstwem hajnowianie pójdą za ciosem i będą walczyć o zwycięstwo. Tymczasem goście podyktowali swoje warunki i prowadzili przez większą część seta a ich największa przewaga wynosiła 5 punktów (15:10). Wtedy dobry okres gry miał kapitan Pronaru Adam Aleksandrowicz. Dzięki udanym atakom jego i Hajbowicza oraz dwóm blokom tych samych zawodników hajnowianie doprowadzili do remisu 18:18. I wtedy coś się zacięło w ich grze i już do końca nie zdobyli żadnego punktu.

W czwartym ostatnim secie gospodarze zagrali bez wiary w zwycięstwo. Zawodnicy Jadaru prowadzili przez cały czas wygrywając wysoko do 16. Grając już bez obciążenia pokazali całą gamę ciekawych zagrań, w których brylowali Niedziela na skrzydle oraz Grzegorz Kokociński i Mykoła Karzov ze środka. Gospodarze nie mogli sobie poradzić z silnymi zagrywkami Niedzieli i Karzova.

Liczni kibice, którzy przybyli na ten mecz mimo zawodu, jaki ich spotkał ze strony gospodarzy obejrzeli mecz na dobrym poziomie głównie za sprawą lidera I ligi. Jadar udowodnił, że przegrany mecz z zespołem Skry II był tylko wypadkiem przy pracy.

Gospodarze nie potwierdzili dobrej formy z meczów na wyjeździe w Nysie i Bydgoszczy. W końcówce rundy zagrają dwa mecze na wyjeździe z drużynami z dolnej połówki tabeli i jeden mecz u siebie. Żeby znaleźć się w strefie bezpiecznej muszą te mecze wygrać, co może być trudne do spełnienia.

Pronar OSiR Hajnówka – Jadar Radom 1:3 (16:25, 26:24, 18:25, 16:25)

Składy zespołów:

Pronar: Malczewski, Aleksandrowicz, Gołębski, Wołosz, Babińczuk, Hajbowicz, Antoniuk (libero) oraz Łyczko, M. Wesołowski

Jadar: Wiktorowicz, Pęcherz, Karzov, Niedziela, Kruk, Kokociński, Biliński (libero) oraz Pawliński, Staniec, Makaryk

Zobacz również:

Wyniki 12. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna, moderatorvolley.eu

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2005-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved