Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Wieści zza południowej granicy

Wieści zza południowej granicy

W ekspresowym tempie toczą się rozgrywki w czeskiej ekstraklasie siatkarzy. Przed tygodniem rozegrano dwie kolejki ligowe, które zakończyły część pierwszą rundy zasadniczej. Natomiast w miniony weekend rozegrane zostały dwie kolejki, które rozpoczęły rundę spotkań rewanżowych części zasadniczej, kończącej się w połowie lutego przyszłego roku.

Wydarzeniem 11 kolejki było wysokie zwycięstwo lidera z Ostrawy nad beniaminkiem z Usti nad Łabą (3:0). Nie było by w tym wydarzeniu nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że pierwszy set tego spotkania zakończył się wynikiem 25:7. Z tych 7 punktów zespół Usti zdobył po własnych akcjach zaledwie 3! (dwa w ataku i jeden blokiem), a 4 punkty podarowali im gospodarze psując zagrywki. Taki wynik miał miejsce, ostatni raz, w lidze czeskiej sześć lat temu – 29.11.1999r. W meczu Dukli Liberec z Aero Odolena Voda – wygranym przez Duklę 3:0 – również w pierwszym secie było 25:7 a gospodarze trzy krotnie psuli swoją zagrywkę. W zespole Odolenej Vody (późniejszy mistrz Czech) występowali wówczas m.in. Platenik, Rak, Kral, obecnie zawodnicy znani także poza granicami swojego kraju.

Innym, godnym odnotowania meczem w ramach tej kolejki, było spotkanie Opavy z aktualnym jeszcze mistrzem kraju, zespołem Kladna. Podopieczni Rastio Chudika wygrali ten mecz 3:0 potwierdzając swoją przynależność do czołówki czeskiej ekstraklasy.



Ostrava – Ustí nad Łabą 3:0 (25:7, 25:17, 25:14)

Lider z Ostrawy odniósł ósme z rzędu zwycięstwo. Tym razem odprawił z kwitkiem zespół beniaminka z Usti, który w całym spotkaniu ugrał zaledwie 38 punktów. Można powiedzieć, że zespół z Ostrawy wziął srogi rewanż na swoim rywalu (w drugiej kolejce Usti pokonało u siebie Ostrawę 3:1), nie pozostawiając żadnych złudzeń, kto będzie walczył o mistrzostwo kraju a kto o utrzymanie w lidze. Mecz bez emocji, który trwał niewiele ponad godzinę obserwowało 350 widzów.

Składy:

Ostrava: Kust, Burrow, Cerha, Konečný, Ching, Kubala, libero Správka – Kadlc

Ústí: Sládeček, Moník, Sobotka, Salon, Bican, Kuchař, libero Chromý – Trýzna, Holčík, Nekola.

Opava – Kladno 3:0 (25:19, 25:16, 30:28)

Wynik 3:0 sugeruje łatwe zwycięstwo gospodarzy. Tak było w dwóch pierwszych setach. W trzecim, mistrzowie z Kladna, postawili wszystko na jedną kartę i postanowili odwrócić losy tego spotkania. Ten dramatyczny set zakończył się jednak wygraną zespołu z Opavy (30:28) i to gospodarze cieszyli się ze zwycięstwa. Szczęśliwy, ostatni punkt meczu, zdobyli podopieczni R. Chudika za szóstym set/meczbolem, po dotknięciu siatki w ataku przez Ateljevica. Trzeba pamiętać, że gospodarze bronili w tym secie dwa setbole gości. Skończyło się jednak szczęśliwie, a później był już szał radości z odniesionego zwycięstwa. Opawski trener Rastislav Chudik przyznał po meczu, że gdyby przegrali trzeciego seta to bałby się o wynik całego spotkania. Kapitan Kladna, Marek Pakosta powiedział: lepiej bronili, byli agresywniejsi i mieli mocniejszą zagrywkę. I właśnie zagrywka stanowiła klucz do zwycięstwa. Dobrą zagrywką nie pozwoliliśmy zespołowi Kladna na szybką grę, którą prowadzi Składany z atakującymi Rybnickiem i Ogurcakiem – powiedział R. Chudik. Pierwsze dwa sety a także znaczna część trzeciego toczyły się pod dyktando Opavy. W trzecim secie gospodarze prowadzili 21:16 i nic nie zapowiadało dramaturgii tego spotkania. Do czasu kiedy na zagrywkę wszedł Ateljevic. Goście wyrównali (21:21) i zrobiło się nerwowo. Kladno zwietrzyło swoją szansę, ale na szczęście dla gospodarzy, kolejną zagrywkę Ateljevic zepsuł. To nam pomogło – powiedział R. Chudik. Zespół Kladna przystąpił do tego pojedynku, po trzech tygodniach, w pełnym składzie z Pakostą i Skladanym.

Składy:

Opava: Masný, Tomáš, Demar, Paták, Plichta, Sukuba, libero Kysela – Kurian, Piovarči.

Kladno: Skládaný, Ogurčák, Holubec, Rybníček, Janušek, Fokt, libero Polanský – Pakosta, Ateljevič.

Żlín – Czeskie Budziejowice 2:3 (25:23, 16:25, 16:25, 25:22, 12:15)

Zasłużone zwycięstwo gości, którzy w przekroju całego spotkania byli zespołem lepszym. Pechowo przegrane końcówki 1 i 4 seta spowodowały, że mecz rozstrzygnęli na swoją korzyść dopiero w tie-breaku. W 1 secie Budziejowice prowadziły już 23:19, by przegrać seta do 23. Trener gości Zdenek Pommer powiedział: końcówkę rozegraliśmy jak dzieci w strachu. Mimo tego zwycięstwa Fatra Żlin nie poszła za ciosem. Kolejne dwa sety to zwycięstwo gości do 16. Ale już w czwartym secie gospodarze tylko na moment oddali prowadzenie gościom, by wygrać seta do 22. Na początku piątego seta Budziejowice odskoczyły na dwa punkty i tą przewagę utrzymały do końca. Mecz trwał 110 minut a jego świadkami było około 400 widzów.

Składy:

Żlín: Goga, Fila, Herich, Vukanovič, Čajan, Filo, libero Bence – Kolář, Sedláček, Jakubíček.

Budziejowice: Rosenbaum, Zach, Michal, Motys, Štolfa, Smrčka, libero Habada – Ventruba, Draxl, Pitner, Ulč.

Pribram – Benátky 2:3 (25:23, 19:25, 22:25, 26:24, 12:15)

Bardzo dramatyczne spotkanie zobaczyli widzowie w Pribramie. Zdecydowany outsider ligowej tabeli, zespół Benatek, pokonał solidny zespół z Pribramu 2:3. A trzeba przyznać, że spotkanie tylko dzięki niefrasobliwości beniaminka nie zakończyło się ich wygraną 3:1. W czwartym secie prowadzili oni 24:22, ale gospodarze trzema blokami odwrócili losy tego seta i całego spotkania. W tie-breaku Pribram odskoczył na 9:6 i wydawało się, że jest po meczu, a goście którzy mieli już zwycięstwo w kieszeni odejdą bez zdobyczy punktowych. Ale szczęście tym razem dopisało podopiecznym trenera Benatek, Lubomira Vasina, który po dwóch pięciosetowych porażkach doczekał się wreszcie zwycięstwa. Mecz trwał 104 minuty, widzów – 410.

Składy:

Pribram: Rosenbaum, Čížek, Anděl, Hýský, Boula, Havrlík, libero Kovář – Parkán, Škodný, Šimeček, .

Benatky: Štika, Zita, Žmuda, Dlouhý, Vl. Němeček, Starý, libero Václ. Němeček – Ticháček, Sýkora, Staněk, Matuška.

Brno – Liberec 2:3 (25:21, 16:25, 15:25, 25:20, 8:15)

Świadkami kolejnego pięciosetowego pojedynku byli widzowie w Brnie. Gospodarze ulegli gościom z Liberca 2:3. Pierwszy set to zwycięstwo Brna do 21, w kolejnych górą byli goście wygrywając wysoko do 16 i 15. W czwartym secie gra się wyrównała i gospodarze rozstrzygnęli go na swoją korzyść. Ale w tie-breaku nie starczyło im już sił i przegrali go wyraźnie. Mecz trwał 131 minut, widzów – 400.

Składy:

Brno: Pavlík, Hrazdira, Hroch, Vokál, Diviš, Jelínek, libero Václavík – Sekanina.

Liberec: Ticháček, Steffan, Ditrich, Bíza, Jeslínek, Zadražil, libero Kryštof – Jokl, Vencovský, Čermák.


12 kolejka

Lider z Ostrawy doczekał się w końcu pogromcy. Ostrawianie, w ostatnim meczu kolejki, ulegli w Kladnie miejscowemu zespołowi 3:2. Była to już druga porażka Ostrawy z Kladnem w tych rozgrywkach. Zespół z Ostrawy pozostał na pierwszym miejscu w tabeli, ale tuż za nim są cztery zespoły, które mają tylko jeden punkt straty. W ten sposób rozgrywki w czeskiej ekstraklasie stały się jeszcze bardziej ciekawe i prawdopodobnie do końca trwać będzie zażarta walka o jak najlepsze miejsce przed play-offami. O ile w 11 kolejce odnotowaliśmy najkrótszy set w tegorocznych rozgrywkach (25:7), to w 12 kolejce miał miejsce najdłuższy set (38:36 w meczu Czeskich Budziejowic z Pribramem).

Liberec – Żlín 3:0 (25:23, 25:17, 25:14)

Liberec nie dał gościom ze Żlina żadnej szansy. Wyrównany bój trwał tylko w pierwszym secie. W kolejnych setach Żilina przegrała praktycznie bez walki, do 17 i 14. Mecz trwał 75 minut, widzów -480.

Składy:

Liberec: Ticháček, Bíza, Jeslínek, Stefan, Zadražil, Ditrich, libero Kryštof – Čermák.

Żlín: Goga, Vukanovič, Filo, Sedláček, Fila, Čajan, libero Bence – Herich.

Czeskie Budziejowice – Pribram 3:0 (38:36, 25:21, 25:18)

Najdłuższy set, w tym sezonie, czeskiej extraligi lepiej rozegrali gospodarze, którzy pokonali gości z Pribramu 38:36 a w całym meczu 3:0. Porażka w pierwszym secie tak zdemobilizowała Pribram, że w kolejnych nie podjęli już walki I przegrali kolejno do 21 i 18. Mecz trwał 84 minuty, widzów – 500.

Składy:

Budziejowice: D. Rosenbaum, Zach, Michal, Motys, Štolfa, Smrčka, libero Habada – Draxl, Ventruba, Ulč, Mach.

Pribram: Šimeček, Čížek, Havrlík, Hýský, Boula, Anděl, libero Kovář – Křesťan, Škodný, Parkán.

Usti nad Łabą – Brno 0:3 (25:27, 22:25, 23:25)

Trwa passa porażek beniaminka z Usti. O ile jednak porażkę w Ostrawie można usprawiedliwić, to gładka porażka u siebie z Brnem musi martwić miejscowych kibiców. Zespół Brna był lepszy od gospodarzy zarówno w zagrywce, jak i w ataku i w obronie. We wszystkich setach trwała wyrównana walka, ale to goście lepiej rozgrywali końcówki i to oni cieszyli się z końcowego wyniku. Mecz trwał 92 minuty, widzów – 550.

Składy:

Ustí: Sládeček, Moník, Sobotka, Nekola, Bican, Trýzna, libero Chromý – Holčík, Salon, Kuchař.

Brno: Pavlík, Krč-Truba, Hroch, Vokál, Diviš, Jelínek, libero Václavík – Hrazdíra, Mizerák, Jambor, Sekanina.

Benatky nad Jizerou – Opava 0:3 (16:25, 19:25, 18:25)

Goście z Opavy przewyższali beniaminka we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła i wygrali zdecydowanie. Dość powiedzieć, że w żadnym secie gospodarze nie przekroczyli 20 punktów. Benatky nadal więc okupują ostatnie miejsce w tabeli. Mecz trwał niewiele ponad godzinę (68 minut), widzów -300.

Kladno – Ostrava 3:2 (25:21, 19:25, 25:21, 16:25, 15:6)

W najbardziej prestiżowym spotkaniu tej kolejki spotkały się zespoły aktualnego mistrza kraju (Kladno) i aktualnego lidera tabeli (Ostrawa). To wyrównane spotkanie rozstrzygnęli na swoją korzyść gospodarze, co spowodowało, że w czołówce zrobiło się bardzo tłoczno (1 punkt dzieli od siebie 5 zespołów). Ostrawianie po raz drugi w tych rozgrywkach musieli uznać wyższość rywali i po raz drugi przegrali z nimi 3:2. O ile w poszczególnych setach trwała wyrównana walka o tyle tie-break goście przegrali jednoznacznie, (15:6). W ten sposób, po ośmiu zwycięstwach z rzędu, przerwana została passa zespołu z Ostrawy. Trener Kladna, Jan Swoboda powiedział: Cieszę się bardzo, że przeciwko zespołowi który miał za sobą serię ośmiu meczy bez porażki, udowodniliśmy że trzeba się z nami liczyć i widzieć nas w górnej części tabeli. Mecz trwał 110 minut a obserwowało go 750 widzów.

Składy:

Kladno: Skladaný, Ateljevič, Holubec, Rybníček, Ogurčák, Pakosta, libero Polanský – Fokt, Janušek, Marel, Fortuník.

Ostrava: Kust, Burrow, Cerha, Konečný, Ching, Kubala, libero Správka.

Tabela po 12 kolejce ( kolejno : miejsce, nazwa drużyny, ilość punktów, sety)

1. Ostrawa 21 (32:12)
2. Liberec 20 (27:19)
3. Opava 20 (26:18)
4. Budziejowice 20 (27:22)
5. Kladno 20 (30:22)
6. Pribram 17 (23:26)
7. Brno 16 (20:27)
8. Żlin 16 (18:28)
9. Usti n.Ł 16 (16:29)
10. Benatky 14 (18:34)

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2005-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved