Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Dziewięć punktów białostockich drugoligowców

Dziewięć punktów białostockich drugoligowców

Dziewięć punktów i tylko dwa przegrane sety to bilans białostockich drużyn, osiągnięty podczas weekendu. Siatkarki Pronaru Zeto Białystok wygrały z zespołem Czarnych Węgrów oraz AZS UW Warszawa. Zwycięstwo nad drużyną z Warszawy odniosły też zawodniczki WSAP-u Białystok.

Ekipa WSAP-u w sobotę podejmowała ostatni w tabeli zespół z Warszawy, więc była dogodna okazja, by odnieść drugie zwycięstwo w sezonie. Nie obyło się bez zupełnie niepotrzebnych nerwów. Białostoczanki w pierwszym secie prowadziły już 19:13, ale nie potrafiły dobić przeciwniczek, a te doprowadziły do remisu 22:22. Zawodniczki WSAP-u w tej części gry bardzo słabo ustawiały blok. Na szczęście rywalki w końcówce popełniły kilka prostych błędów (psuły zagrywki, podwójne odbicie) i pierwszą partię wygrał zespół z Białegostoku. Przyjezdne uwierzyły jednak, że mogą powalczyć o zwycięstwo i to one dominowały w kolejnej partii, głównie dzięki bardzo dobrej zagrywce Agnieszki Garbacik. Warszawianki bez najmniejszych problemów wygrały to starcie.

Ten set podciął mi skrzydła – mówi Artur Sakowicz, trener WSAP-u. – Tak już jest, że wystarczą trzy błędy pod rząd w przyjęciu i zespół traci wiarę we własne możliwości. Na szczęście potem dziewczyny pokazały, że mają charakter. Potrafiły się podnieść i były już nie do zatrzymania.



Białostoczanki przede wszystkim zagrały bardzo czujnie w obronie. W ataku zaś brylowała w kolejnych setach Marta Sasimowicz. W czwartym starciu zespół z Warszawy zdołał zdobyć tylko 12 punktów, ale Alicja Wleciał – opiekun gości – po meczu nie wyglądała na bardzo zmartwioną.

Każdy wygrany set to dla nas krok do przodu. Budujemy drużynę, gramy dopiero od tego roku – wyjaśnia. – Jeszcze brakuje tej koncentracji w końcówkach setów. A to wynik tego, że większość dziewczyn nie grała wcześniej na ligowych parkietach. Z meczu na mecz uczymy się, nabieramy doświadczenia i jest coraz lepiej.

Kolejną lekcję zespół z Warszawy dostał wczoraj, bo rozegrał zaległe spotkane z piątej kolejki z drugą z białostockich ekip. Siatkarki Pronaru, które są głównymi kandydatkami do awansu, nie miały najmniejszych problemów z odniesieniem wygranej. Potrzebowały do tego niespełna godziny. Warszawianki wyszły na boisko przestraszone, nie podjęły nawet walki, starały się tylko przebijać piłkę na drugą stronę siatki. Początek drugiej partii to ponowna dominacja drużyny Pronaru. Jednak z biegiem czasu rywalki zaczęły grać lepiej, a przede wszystkim starały się mocniej atakować. Mimo wszystko nie potrafiły zagrozić ekipie z Białegostoku.

Nie urażając rywalek, byliśmy zdecydowanie lepsi – stwierdza Czesław Tobolski, szkoleniowiec Pronaru. – Mogliśmy zagrać bardzo luźno, swobodnie, ponieważ rywal nie był wymagający.

Teoretycznie trudniejszego przeciwnika zawodniczki z Białegostoku podejmowały dzień wcześniej. Zmierzyły się z drużyną z Węgrowa, która przed tym meczem była na drugim miejscu w tabeli. Pozycja w lidze mogła zapowiadać w tym spotkaniu emocje, lecz praktycznie ich nie było. Zwycięstwo białostoczanek nie podlegało dyskusji. Gospodynie wygrały dwie pierwsze partie i zanosiło się na zwycięstwo w trzech setach. Jednak po raz kolejny już po okresie dobrej gry siatkarki Pronaru dopada jakieś rozprężenie i zamiast wygrać 3:0, zrobiło się 2:1.

Na pewno szkoda tego seta, musimy wyciągnąć jak najszybciej wnioski z tego spotkania. Chociaż na początku meczu nasza gra wyglądała bardzo dobrze – mówi trener Pronaru. – O porażce w trzecim secie zadecydowała końcówka drugiego starcia. Wtedy pozwoliliśmy przeciwniczkom się rozegrać i zagrały one bardzo dobrze w obronie. Stąd dziewczyny fatalnie zaczęły trzeciego seta i go przegrały. Ta porażka nie powinna nam się przydarzyć.

Na szczęście było to tylko chwilowe załamanie. Gospodynie dzięki zwycięstwu awansowały na drugie miejsce w tabeli po pierwszej rundzie spotkań.

Po raz kolejny kibice w Białymstoku będą mogli obejrzeć siatkarki Pronaru już w środę. Podopieczne Tobolskiego o godz. 17 zagrają sparing z zespołem występującym w ekstraklasie Białorusi – Atlant Baranowicze. W czwartek odbędzie się rewanż.

WSAP Białystok – AZS UW Warszawa 3:1 (25:23, 16:25, 25:14, 25:12)

Pronar Zeto Białystok – Czarni Węgrów 3:1 (25:16, 25:21, 17:25, 25:17)

Pronar Zeto Białystok – AZS UW Warszawa 3:0 (25:8, 25:19, 25:12)

Zobacz również:

Wyniki 7. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi kobiet

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2005-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved