Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Orzeł Międzyrzecz – GTPS Gorzów Wlkp. 3:0

Orzeł Międzyrzecz – GTPS Gorzów Wlkp. 3:0

Mecze derbowe zawsze rządziły się swoimi prawami. Nie inaczej było tym razem. MOW Orzeł Międzyrzecz, outsider tabeli, podejmował na własnym parkiecie drużynę z oddalonego o zaledwie 40 kilometrów Gorzowa.

Dodatkowego smaczku spotkaniu dodawał fakt, iż przed sezonem między klubami nastąpiła duża rotacja zawodników, stąd duża znajomość gry przeciwnika u obu drużyn. Obie ekipy potrzebowały punktów i kibice obu drużyn spodziewali się zaciętego spotkania.

Zespół Orła ostanie ligowe spotkanie rozegrał dwa tygodnie temu z Jadarem Radom. Potem drużyna miała terminarzową pauzę a klub zdecydował się przełożyć wyjazdowe spotkanie z drużyną z Bielska-Białej. Dało to nowemu trenerowi Orła, Pawłowi Raczyńskiemu czas na intensywną pracę z zespołem i przygotowanie go do dalszej gry w pierwszej lidze. Zespół GTPS Gorzów mimo kłopotów finansowych wydawał się być pewny zwycięstwa w derbowym pojedynku z Orłem. Tak przynajmniej wynikło z przedmeczowych zakulisowych wypowiedzi zawodników i kibiców z Gorzowa.



Początek pierwszego seta nie zapowiadał niespodzianki. Gospodarze wyszli na parkiet chyba nieco stremowani i goście z Gorzowa szybko objęli prowadzenie 2:5 a nieco później 6:9. W tym jednak momencie na zagrywkę wszedł młody rozgrywający MOW Orła, Michał Doliński, i to właśnie jego dobra postawa w tym elemencie pozwoliła doprowadzić gospodarzom do wyrównania stanu w tym secie. Od tej chwili walka w pierwszej odsłonie meczu toczyła się niemal punkt za punkt, aż do stanu po 21, kiedy to Międzyrzeczanie złapali swoich rywali dwa razy pod rząd na bloku i już nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa w pierwszym secie, triumfując do 23.

Orzeł wyraźnie podbudowany prowadzeniem, wyszedł na drugą partię mocno skoncentrowany i już od pierwszych piłek postanowił przycisnąć rywala. Wygrywał kolejno 6:3, 12:7, 16:9. Nie zawodził praktycznie nikt na boisku gospodarzy a prym w ataku wiódł Daniel Nahorski. Natomiast dużo błędów własnych po stronie GTPS, kilka piłek z rzędu w ataku uderzonych w aut m.in. przez Sokołowskiego i niska skuteczność w polu zagrywki większości graczy z Gorzowa. Taki obraz gry musiał przynieść zwycięstwo MOW Orła.

Podobnie jak drugi set wyglądała też partia trzecia. Międzyrzeczanie grali dobrze w przyjęciu a co za tym poszło również dużo wykorzystywali atak ze środka a w gorszych sytuacjach piłka posyłana była z reguły do skutecznie atakującego Nahorskiego. Gorzowianie natomiast wyglądali jakby coraz mniej wierzyli w końcowy sukces. Trener Stanulewicz próbował jeszcze roszad w szeregach swojego zespołu ale bez efektu. Ostatnia, jak się okazało, partia wygrana przez siatkarzy Orła do 18 i całe derby zwycięskie 3:0, a co najważniejsze pierwsze w tym sezonie trzy punkty ligowe do ogólnej klasyfikacji i znów nadzieja miejscowych kibiców, że jednak zwycięstwa jeszcze przyjdą.

Powiedzieli po meczu:

Daniel Nahorski, atakujący MOW Orzeł: Ja szczególnie się nastawiłem na ten mecz, po tym jak grałem w tamtym roku w Gorzowie, szczególnie chciałem wygrać, pokazać chłopakom, że jestem jeszcze dobry i niepotrzebnie się mnie pozbyli.

Paweł Raczyński, trener MOW Orzeł: Zagrali swoje po prostu! Grali dużo krótką i tak trzeba grać, nic innego, dobre przyjęcie, dużo krótką i w bloku skutecznie.

Tomasz Sokołowski, kapitan GTPS: W każdym elemencie praktycznie zagraliśmy słabo i tylko uważam, że wstyd jest. Postaram się o tym jak najszybciej zapomnieć bo nie ma co rozpamiętywać. Międzyrzecz zagrał bardzo dobrze moim zdaniem na zagrywce i w bloku, my z kolei szczególnie w bloku praktycznie nie istnieliśmy, błedy w ataku, w rozegraniu do tego doszły i wyglądało to jak wyglądało. Chluby nam nie przyniósł ten mecz.

Andrzej Stanulewicz, trener GTPS: Trudno to komentować, ten mecz to koszmar. Cała ta otoczka tego co się dzieje wokół nas, chyba przeniosła się na boisko i trudno mi cokolwiek powiedzieć. To co dzisiaj zobaczyłem to po prostu opadają mi ręce.

MOW Orzeł Międzyrzecz – GTPS Gorzów Wlkp. 3:0 (25:23, 25:17, 25:18)

Składy zespołow:

MOW Orzeł Międzyrzecz: Baranowski, Wójcik, Jakubczak, Doliński, Barański (kapitan), Nahorski, Krajewski (libero) oraz Zwierko.

GTPS Gorzów: Olichwer, Mróz, Dziekanowski, Woroniecki, Hunek, Sokołowski (kapitan), Maciejewicz (libero) oraz Gaca, Kamiński, Malinowski, Krzywiecki.

Zobacz również:

Wyniki 11. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2005-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved