Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Gwardia Wrocław – Dalin Myślenice 0:3

Gwardia Wrocław – Dalin Myślenice 0:3

fot. archiwum

KS Dalin–Equus Myślenice rozegrał bardzo dobre spotkanie we Wrocławiu i pewnie pokonał Gwardię 3:0. Zespół gości w całym meczu popełnił tylko 8 błędów własnych. Udowadniając, że jest znakomicie przygotowany do gry z drużynami, które będą walczyć o utrzymanie się w Lidze Siatkówki Kobiet.

Pierwszy set tego spotkania nie zapowiadał aż takiej dominacji Dalinu. Co prawda w podstawowej szóstce Gwardii zabrakło Pauliny Gomułki , ale za to pojawiła się oczekiwana z dużym zainteresowaniem we Wrocławiu, Natalia Żelezniakova . W tym okresie Gwardia grała poprawnie. Na pierwszą przerwę techniczną zespoły schodziły przy stanie 7:8 dla gości. Bardzo dobrze w tym okresie gry w drużynie gospodarzy pokazała się Joanna Koprowska (trzy skuteczne ataki, na siedem zdobytych punktów przez Gwardię), a w zespole gości Marta Chucherko i Dorota Ściurka (po dwa punkty). Po przerwie, znakomita w tym meczu Marta Chucherko, nie zwalniała tempa gry i skutecznie atakując wyprowadziła swoją drużynę na dwupunktowe prowadzenie (10:12), jeszcze autowy atak Gwardii (Natalia Żelezniakova) i Rafał Błaszczyk poprosił o pierwszą przerwę w tym spotkaniu. Manewr trenera Gwardii przyniósł dwa punkty miejscowym, po atakach Małgorzaty Lubery i Bogumiły Barańskiej (12:13). To był jednak mecz przyjezdnych, a ich kapitan Agnieszka Lehmann-Dybała razem z rozgrywającą Karoliną Olczyk zdobywając trzy punkty z rzędu „ustanowiły” drugą przerwę techniczną (12:16). Jeszcze przed wejściem na pole gry w Gwardii dokonano zmianę, za nienajlepiej radzącą sobie w ataku Natalię Zelezniakovą weszła Paulina Gomułka. Ta zmiana przyniosła ożywienie w zespole gospodyń, które po trzech atakach i zagrywce asowej zmniejszyły straty do jednego punktu (16:17). As serwisowy musiał zirytować trenera Dalinu Jerzego Bicza ponieważ szybko poprosił o przerwę. Szkoleniowcy mieli w tym okresie gry „dobrą” rękę, bo po czasie, Dalin łatwo zdobył dwa punkty (16:19). Trener Błaszczyk idąc „za ciosem” wykorzystał drugą przerwę, a po niej Karolina Olczyk zagrywając w aut zmniejszyła przewagę swej drużyny do dwóch punktów (17:19). Później niewiele pomogły piękne obrony Agnieszki Jagiełło i skuteczny atak z „krótkiej” Wioletty Szkudlarek , bowiem błędy własne Gwardii i dobry atak Marty Chuchro doprowadziły do stanu 20:23 dla gości. Pojawienie się na polu gry drugiej rozgrywającej Gwardii, Anny Wiśniewskiej (zastąpiła grającą przeciętnie, Małgorzatę Kupisz ), przyniosło kolejny punkt Gwardii, ale po skutecznym ataku Katarzyny Jarczewskiej Dalin miał piłki setowe (21:24). Zawodniczki wrocławskie zdołały jeszcze obronić dwie piłki, atak Bogumiły Barańskiej i ładny blok Małgorzaty Lubery i Anny Wiśniewskiej na dobrze grającej w tym meczu Dorocie Ściurce (23-24). Trener Dalinu widząc, że zwycięstwo w tej partii wymyka się jego zespołowi, o dziwo, zamiast zażądać przerwy dokonał zmiany (Katarzyna Ostrowska-poprawienie przyjęcia, za Katarzynę Jarczewską). To był znakomity „pomysł” Jerzego Bicza, ponieważ po bardzo dobrym przyjęciu zagrywki tą wyrównaną partię kończy skutecznym atakiem z IV strefy Dorota Ściurka. Gwardia Wrocław-23, Dalin Myślenice-25.

 

Druga odsłona meczu rozpoczęła się od prowadzenia Dalinu 0:3, a trener Rafał Błaszczyk szybko poprosił o przerwę. Dała ona znów efekty, bowiem dotknięcie siatki Doroty Ściurki i skuteczny atak w pierwszym tempie Wioletty Szkudlarek, doprowadziły do zmniejszenia przewagi gości do jednego punktu. Gwardii króciutko sprzyjało szczęście, bowiem kolejny punkt tej drużyny to… przyjęcie zagrywki na stronę przeciwnika, nikt z Dalinu tej piłki „nie podbił”. Atak Pauliny Gomułki doprowadził do ostatniego wyrównanego fragmentu gry (4:4). Później zaczął się już „marsz ku zwycięstwu” zespołu z Myślenic. Atak Marty Chuchro dał sygnał do „ofensywy” przyjezdnych, skuteczna zagrywka środkowej Dalinu Eweliny Dązbłaż i pojedynczy blok Agnieszki Lehman-Dybały na Bogumile Barańskiej i było 4:7. Jeszcze atak Pauliny Gomułki, która rozpoczęła tym razem partię w pierwszej szóstce, ale ósmy punkt zdobyła najlepsza na boisku Marta Chuchro, utrzymując bezpieczne trzypunktową przewagę gości. Po przerwie trwa dominacja Dalinu i po kilku akcjach było już 5:10. Tym razem nie pomogła wzięta druga przerwa przez Rafała Błaszczyka i zmiana (Wiśniewska za Kupisz), bowiem za chwilę było 6:12. Kolejna zmiana w Gwardii, Natalia Zelezniakova „wchodzi” na przyjęcie zagrywki i atak w IV strefie, za słabiej się spisującą Joannę Koprowską. Pomogło, ale tylko na jeden punkt (atak Zelezniakowej, 7:12). Potem seria błędów Gwardii i było 8:16, praktycznie po secie. Po przerwie „koncert” gry w obronie i w kontrataku Dalinu Myślenice, który stale powiększał swoją przewagę, 9:19. Jeszcze krótki „zryw” wrocławianek i Jerzy Bicz profilaktycznie poprosił o czas dla swojej drużyny, 11:19. Po przerwie atak w aut Eweliny Dązbłaż i znakomite dwa zagrania myśleniczanek oraz „pomyłka” Bogumiły Barańskiej (któraś już w tym meczu) i 12:22 dla gości. Gwardia miała coraz mniej ochoty do gry a Dalinowi wychodziły prawie wszystkie zagrania. Set znów zakończyła atakiem Dorota Ściurka. Goście grali znakomicie, 14:25.



 

Wspaniała, skuteczna gra Dalinu Myślenice przeniosła się na trzecią partię tego meczu, choć początek dla Gwardii, 0:2 i do pierwszej przerwy technicznej 7:8. Później jednak błędy wrocławianek, m.in. „zły” atak z drugiej linii i popsuta zagrywka dały znów prowadzenie gościom 8:10. Przerwy i zmiany stosowane przez trenera Błaszczyka w ogóle nie dawały tym razem efektów, po czterech zmianach i dwóch przerwach na życzenie, rezultat na tablicy 8:18!!!. Gwardzistki straciły z rzędu 8 punktów (doliczając „popsutą” zagrywkę to nawet 9). Przerwa techniczna zapewne w zamierzeniu gospodyń miała zmienić choć trochę ich grę. Nic podobnego. Dalej zagrywała była lubanianka (Mistrzyni Polski Juniorek z Lubaniem – woj. dolnośląskie) Karolina Olczyk (kiedyś Zając) i dopiero po ósmej zagrywce „raczyła” przestać. Znakomicie w tym okresie gry prezentował się cały zespół z Myślenic, wspaniałe obrony pola (Magdalena Saad ) i skuteczne kontrataki (zapewne MVP meczu, Marta Chuchro) oraz efektywna gra blokiem (Marta Chuchro, Ewelina Dązbłaż) zupełnie rozbiły zespół Gwardii. Przy stanie 9:20 wrocławianki zdobyły jeszcze trzy punkty, co dało powód trenerowi Dalinu do wzięcia czasu przy stanie 12:20. Przez chwilę gra się wyrównała, 13:21,14:22, 15:22, a zespół gości „nawet” popełnił swój pierwszy błąd punktowy w tej partii, przy stanie 17:23, Dorota Ściurka uderzyła w aut. W kolejnej akcji ta sama zawodniczka już nie okazała tyle miłosierdzia dla gospodyń i mieliśmy piłkę meczową, 17:24. Ostania akcja to jak streszczenie całego spotkania, zagrywka Agnieszki Lehman-Dybały i… po meczu, można by powiedzieć, że „as bierze raz”. 17:25 dla Dalinu Myślenice, a w całym spotkaniu 0:3. To był bardzo dobry mecz zespołu, który zdobył swoje pierwsze punkty w LSK i to od razu trzy.

 

             Statystyki spotkania:



Gwardia Wrocław                   Dalin Myślenice
       2 	    Zagrywka	       5
      34	      Atak	      49
      10	      Blok	      11
       8	Błędy przeciwnika     20
      54	   SUMA PUNKTÓW	      75



 

„Nie spodziewaliśmy się tak łatwej wygranej we Wrocławiu, dziewczyny zagrały dziś prawie bezbłędnie” – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Jerzy Bicz . KS Dalin-Equus Myślenice, bez trudu pokonał drużynę gospodarzy 3:0. Rafała Błaszczyka również zaskoczyły rozmiary zwycięstwa gości.

 

Jerzy Bicz (KS Dalin-Equus Myślenice): Przed meczem obawialiśmy się zespołu z Wrocławia a zwłaszcza Pauliny Gomułki , która jak się okazało nie wyszła w „pierwszej” szóstce. Znaliśmy z kaset video naszego przeciwnika i wiedzieliśmy jak trudne przed nami zadanie. Teraz jestem bardzo zadowolony, wszystko dziś układało się po naszej myśli. Dziewczyny grały prawie bezbłędnie a Marta Chuchro miała chyba 100% skuteczność. Zagraliśmy wyjątkowo skoncentrowani a doświadczenie zebrane w tamtym roku zaowocowało w dzisiejszym występie. Gwardia przed sezonem bardzo mocno się osłabiła, natomiast u nas praktycznie brak tylko Karoliny Kosek . Wierzyliśmy, że Gwardia jest do ogrania, ponieważ w poprzednim sezonie toczyliśmy zacięte boje, nie spodziewaliśmy się jednak, że zwycięstwo przyjdzie nam tak łatwo. Nie pamiętam kiedy ostatnio rozegraliśmy seta ze stratą tylko jednego punktu po błędzie własnym. Możliwości mojego zespołu w tym roku to jednak 7,8 miejsce, więc bardzo cieszy to dzisiejsze zwycięstwo. Przed nami teraz AZS AWF Poznań, ale my najbardziej chcemy wygrać z Mielcem, który brał „udział” przy „wpuszczeniu” nas w baraże w tamtym sezonie. Uważam, że Gwardię stać na znacznie lepszą grę.

 

Rafał Błaszczyk (ZEC SV Gwardia Wrocław): Gratuluję drużynie gości. Byliśmy tylko tłem dla zespołu z Myślenic. Wypada przeprosić kibiców, nic nas nie usprawiedliwia. Musimy więcej pracować i liczyć, że praca przyniesie efekty. Cała drużyna zagrała bardzo słabo i na tym fatalnym tle nie chcę nikogo teraz oceniać. Przyczyn porażki trudno na gorąco znaleźć, trzeba najpierw przeanalizować mecz.

 

Gwardia Wrocław – Dalin Equus Myślenice 0:3 (23:25, 14:25, 17:25)

 

Składy zespołów:

 

ZEC SV Gwardia Wrocław : Wioletta Szkudlarek, Małgorzata Lubera, Joanna Koprowska, Bogumiła Barańska, Małgorzata Kupisz-kapitan, Natalia Zelezniakova, Agnieszka Jagiełło-libero oraz Joanna Kowalska, Anna Wiśniewska.

 

KS Dalin–Equus Myślenice : Katarzyna Jarczewska, Dorota Ściurka, Agnieszka Lehman-Dybała-kapitan, Karolina Olczyk, Ewelina Dązbłaż, Marta Chuchro, Magdalena Saad oraz Katarzyna Ostrowska

 

Zobacz również:

Wyniki 4. kolejki i tabela LSK

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2005-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved