Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Spora niespodzianka w Świdniku

Spora niespodzianka w Świdniku

Mecz I-ligowych siatkarzy Avii z Górnikiem Radlin miał być spacerkiem, a okazał się dla świdniczan drogą nie do przebycia. Wicelider przegrał na własnym parkiecie w kompromitującym stylu.

Właściwie mecz miał się odbyć dziś w Radlinie, ale Avia przystała na prośbę Górnika, którego hala jest w remoncie, i zgodziła się zmienić termin i miejsce spotkania. Przed meczem trenerzy świdniczan przestrzegali swoich zawodników, aby nie lekceważyli rywala i przystąpili do gry w pełni skoncentrowani. Niestety nic z tego nie wyszło. Gospodarze zagrali bardzo słabo i ponieśli drugą porażkę w tym sezonie. W zespole gości bardzo dobre spotkanie rozegrał Artur Kabziński, który w ubiegłym sezonie bronił barw Avii.

Wygrał cały zespół, ja może tylko trochę pomogłem zagrywką – podsumował ze skromnością „Kabza”. – Pokonaliśmy Avię lepszą zagrywką i skuteczniejszym blokiem. To nie była moja zemsta za to, że nie widziano mnie w składzie klubu ze Świdnika i wróciłem do Radlina, ale bardzo się z wygranej cieszę. My, można powiedzieć, jesteśmy zespołem wycieczkowym, bo z powodu braku hali nie mamy gdzie trenować i grać. Wszystkie spotkania w tym sezonie rozegraliśmy na parkietach rywali, a najwięcej czasu spędzamy chyba w… autokarze. Od grudnia będzie lepiej, bo mają już naszą halę oddać do użytku.



W zasadzie Avia w miarę poprawnie rozegrała tylko dwa sety. Pierwszego, którego przegrała minimalnie 24:26 i trzeciego – wygranego przez gospodarzy 25:19. Pozostałe były już zupełnie bez historii, bo porażki różnicą 11 i 9 punktów i to na własnym parkiecie z przeciętnym rywalem nie można nazwać inaczej niż kompromitacją. Wprawdzie trener Krzysztof Lemieszek próbował dokonywać zmian w składzie, ale w tym meczu – może poza Łukaszem Maziakiem zawiedli wszyscy.

Po meczu powiedzieli:

Marek Przybysz, Górnik: Graliśmy z wiceliderem, więc nie spodziewaliśmy się zwycięstwa. W ostatnim meczu z Ponarem OSiR Hajnówka zagraliśmy źle, dlatego tam przegraliśmy. Po tym spotkaniu przeprowadziłem długie nocne rozmowy z zawodnikami. Widać pomogły, bo w Świdniku rozegraliśmy najlepsze spotkanie w sezonie.

Krzysztof Lemieszek, Avia: To dla nas bardzo bolesna lekcja, bo byliśmy pewni zwycięstwa. Zawiodłem się na zespole. Myślę, że ta przegrana była wynikiem zlekceważenia rywala i braku ambicji. Górnik to bezwzględnie wykorzystał. My zaprezentowaliśmy fatalną zagrywkę i kompromitujący odbiór.

Avia Świdnik – Górnik Radlin 1:3 (24:26, 14:25, 25:19, 16:25)

Składy zespołów:

Avia: Ogonowski, Marcin Jarosz, Kaźmierczak, Pawłowski, Guz, Pietryka i Kryś (libero) oraz Mazowski, Maziak, Gorzkiewicz, Szczepanik.

Górnik: Szabelski, Lip, Stanek, Jaskulski, Kabziński, Kacperski i Szymczak (libero) oraz Barteczko, Musiolik, Prudek.

Zobacz również:

Wyniki 11. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2005-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved