Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Rezerwy bełchatowskiej Skry zagrają w Radomiu z liderem

Rezerwy bełchatowskiej Skry zagrają w Radomiu z liderem

Kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa Jadar Radom podejmuje w hali MOSiR-u rezerwy najlepszej klubowej drużyny Polski Skry Bełchatów.

W roli zdecydowanego faworyta meczu wystąpią oczywiście radomianie i nie ma w tym stwierdzeniu krzty przesady. Ostatnie informacje ze spotkań Jadaru są nieco monotematyczne, ale powielany w nich jest dobry i oczekiwany przez kibiców schemat: wszyscy rywale bardzo się starają, walczą, a wygrywa tylko Jadar.

To przyzwyczajenie ma swoje dobre i złe strony. Rośnie konto punktowe drużyny, potęgują się emocje, a mecze radomian ogląda coraz większa grupa sympatyków siatkówki. Niestety, pewnym siebie siatkarzom coraz trudniej o właściwą koncentrację, czego potwierdzeniem był mecz w Gorzowie. Radomianie byli tak przekonani o swojej sile, że pozwolili sobie na spory luz, którego na szczęście rywal nie potrafił w pełni wykorzystać. Klasycy siatkarskich tematów mawiają w takiej sytuacji, że sztuką jest grać słabo i wygrywać. A ponieważ zwycięzców się nie sądzi, z tego powodu nie ma sensu kruszyć kopii.



Wątpliwe, aby na baczność zdołały postawić radomian rezerwy Skry Bełchatów. Rywal to może wymagający, ale bez większej siły przebicia. Do tej chwili Skra przegrywała nie tylko z wyżej notowanymi zespołami, m.in. z Avią Świdnik i AZS-em Nysa, ale również z teoretycznie słabszym zespołem, za jaki uważa się np. SMS PZPS Spala. Być może wyniki bełchatowian byłyby lepsze, gdyby trener Sławomir Augustyniak korzystał ze wzmocnień pierwszej drużyny. Tak się jednak nie dzieje. – Co pewien czas pojawiają się rozmowy o potrzebie zasilenia naszego składu, ale ze względu na napięty kalendarz oraz kontuzje w drużynie mistrza gramy bez uzupełnień – poinformował trener Augustyniak.

Siatkarzom Jadaru w meczach z teoretycznie słabszymi rywalami na pewno nie będzie teraz łatwo grać. Radomianie po swojej stronie mają jednak tak wiele atutów, że zwycięstwo gości raczej nie wchodzi w rachubę.

Sławomir Augustyniak, trener Skry II Bełchatów: W tym sezonie dotychczas żadnej z drużyn nie udało się zdobyć choćby punktu u siebie z Jadarem, a co dopiero myśleć o tym, by dokonać tego w Radomiu. Wiem, że drużyna jest silna i poważnie myśli o awansie. My mamy inny cel, ale postaramy się dobrze zaprezentować radomskiej publiczności. Powalczymy oczywiście o korzystny wynik, ale będę się cieszył nawet z punktu.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2005-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved