Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > AZS AWF II Poznań – Nafta-Gaz II Piła 3:2

AZS AWF II Poznań – Nafta-Gaz II Piła 3:2

Wczoraj, w zaległym meczu 6. kolejki 1. grupy II ligi kobiet, AZS AWF II Poznań pokonał u siebie 3:2 Naftę-Gaz II Piła. Nafta przegrała ten mecz na własne życzenie. Już podczas rozgrzewki, i w początkowej fazie gry, widać było, że pilanki przyjechały do Poznania z przekonaniem, że są zespołem lepszym. Nie doceniły gospodyń i zostały za to skarcone.

Pierwszy punkt w meczu zdobyły akademiczki. Po kilku następnych akcjach, w których błędy (głównie w zagrywce) przeplatały się z udanymi akcjami, AZS prowadził już 6:3. Potem, zaskoczone początkowo pilanki, zaczęły odrabiać straty. Do stanu 9:9 ciągle jednak minimalnie przeważały akademiczki. Potem przyszła seria prostych błędów poznanianek, praktycznie w każdym elemencie siatkarskiej sztuki. Na tablicy pojawił się wynik 16:12 dla Nafty, a trener akademiczek, Marek Tuszyński, poprosił o czas. Po dalszych błędach AZS-u, głównie w odbiorze, Nafta zwiększyła przewagę do 7 punktów (20:13). Dalsza gra akademiczek wcale nie wyglądała lepiej. Co prawda, przy stanie 24:16 dla Nafty, Zuzanna Grzybulska ładnym atakiem wybroniła piłkę setową, ale już w następnej akcji udanie atakowały przyjezdne – 25:17 w pierwszym secie dla Nafty.

W drugim secie, niepewnie grające na początku meczu gospodynie, chyba przekonały się, że mające nad nimi znaczną przewagę w ligowej tabeli zawodniczki Nafty, wcale nie są takie groźne. Pierwszy punkt zdobywają pilanki, ale po kilku następnych akcjach (atak rozgrywającej Judyty Szulc z „drugiej piłki”, czysty podwójny blok Anny Dybizbańskiej i Szulc) i błędzie Nafty w zagrywce, poznanianki wyszły na prowadzenie 5:2. Równie szybko, głównie własnymi błędami, została niestety ta przewaga roztrwoniona. Do stanu 8:7 dla AZS-u, toczyła się wyrównana walka. Potem ponownie poznanianki odskoczyły na niebezpieczną odległość – 17:10. Złożyły się na to błędy zawodniczek Nafty, ale także kilka dobrych akcji akademiczek (zaskakujący atak Judyty Szulc, efektowna „krótka” Dybizbańskiej). O czas poprosił trener Nafty, Rafał Gąsior. Po wznowieniu gry zdołały nafciarki zniwelować dwa „oczka” z dużej przewagi, ale potem do głosu doszły poznanianki. Grały nieźle blokiem, bobrze atakowały i co istotne, popełnialy mniej błędów od pilanek. Stąd szybko doszły do piłki setowej przy stanie 24:12, po zablokowaniu rywalek przez Martę Salamon i Szulc. Po drugiej piłce setowej poznanianki cieszyły się z wygranej 25:13.



Pierwszy punkt w trzeciej partii AZS zdobył po ładnym, pojedynczym bloku Grzybulskiej. Z Judytą Szulc na zagrywce, gospodynie zdobyły kilka dalszych punktów, prowadząc już 6:2. Nafta wróciła jednak do gry. Mimo kilku dobrych akcji, w tym dwóch efektownych zbić (jedno z drugiej linii) Katarzyny Żalińskiej, przewaga miejscowych nie wzrastała. Przy stanie 12:8, poznanianki najpierw popełniły błąd w zagrywce a potem w ataku – ich przewaga zmalała do dwóch punktów (12:10). Po dalszej słabej grze AZS-u, Nafta wyrównała stan seta (14:14). Nie pomógł wzięty przez trenera Tuszyńskiego czas, za chwilę było już 20:16 dla pilanek. Drugi czas trenera Tuszyńskiego daje wreszcie efekt. Pilanki jakby stanęły. Poznaniankom wychodziło wszystko, ale jak w transie grała zwłaszcza Żalińska, nękająca rywalki trudną zagrywką. Na osiem kolejnych punktów AZS-u, Nafta odpowiedziała jednym! Pierwsza piłka setowa nie dała efektu. Gdy przyjezdne obroniły drugą, lekki niepokój opanował poznanianki. Skończylo się jednak szczęśliwie dla nich – sytuacyjnej piłki nie wybroniły pilanki – 25:23 dla AZS-u.

Czwarty set zaczął się inaczej niż poprzednie. Nafta, po niezłej grze, wyszła na prowadzenie 5:2. AZS uparcie gonił wynik, a od stanu 7:7 do 14:14, trwała walka „punkt za punkt”. Następne trzy punkty zdobyła Nafta – zapracowała na nie głównie trudną zagrywką Marta Wellna. Nie złamało to gospodyń – doprowadziły do remisu 19:19. Trener Gąsior wziął wtedy czas, a wytrącone z rytmu poznanianki przestały grać. Nic dziwnego, że po ich błędach w ataku, przyjęciu i bloku, Nafta prowadziła 24:19. Dwie piłki setowe akademiczki wybroniły, ale przy trzeciej postawiły niedokładnie blok – 25:21 dla Nafty.

W tie-breaku pierwsze punktowały poznanianki, ale wyrównana walka toczyła się do stanu 7:7. Gdy po dobrym ataku Grzybulskiej, bloku Szulc i Salamon oraz ataku Żalińskiej, AZS prowadził 10:8, wydawało się, że sprawa jest przesądzona. Tymczasem przyszła chwila dekoncentracji i zrobił się remis 11:11. Po czasie wziętym przez trenera Tuszyńskiego nadal trwa wyrównana gra. Gdy w siatkę atakuje bardzo dobrze tego dnia dysponowana Żalińska, Nafta prowadzi 14:13. W następnej akcji Żalińska poprawiła się. Potem pilanki nie wybroniły sytuacyjnej piłki w jednej z ładniejszych akcji meczu, a w następnej akcji źle odbierały zagrywkę – 16:14 i 3:2 w meczu dla poznańskich akademiczek.

Ten mecz to dobra szkoła pokory dla młodych zawodniczek z Piły. Ale fakt nie docenienia AZS-u, był tylko jedną z kilku przyczyn ich porażki. AZS zaprezentował się jako drużyna solidniejsza. Z każdym setem lepiej grała Katarzyna Żalińska. Solidnie zaprezentowały się Anna Dybizbańska, Judyta Szulc i Zuzanna Grzybulska. Kilka efektownych obron pokazała libero AZS-u, Natalia Narożna. W Nafcie tych atutów było mniej, choć trzeba przyznać, że szczególnie Marta Wellna zagrażała poznaniankom atakiem i zagrywką. Dobrze grały Natalia Wardzińska i Natalia Krawulska. Więcej atutów było po stronie poznanianek.

AZS AWF II Poznań – Nafta-Gaz II Piła 3:2

(17:25, 25:13, 25:23, 21:25, 16:14)

Składy drużyn

AZS AWF: Szulc, Fidos, Grzybulska, Dybizbańska, Żalińska, Salamon, Narożna (libero) oraz Jarosz

Nafta-Gaz: Graczyk, Wardzińska, Krawczyk, Saberniak, Wellna, Wierciszewska, Niewierkiewicz (libero) oraz Krawulska


Podsumowanie i pomeczowe wypowiedzi trenerów

Nafciarki przegrały, jakby się wydawało wygrane już spotkanie. Od stanu 13:14 w tie-breaku straciły trzy punkty z rzędu i tym samym zwycięstwo.

Pierwszy set bez emocji i zdecydowanie dla zespołu z Piły. W drugim secie brylowały poznanianki, grając bardzo dobrze w polu zagrywki. Emocje pojawiły się w trzecim secie, który minimalnie wygrały akademiczki z Poznania. W kolejnej odsłonie sytuacja się odwróciła i po wyrównanej partii pilanki doprowadziły do tie-breaka. W ostatnim secie minimalną przewagę miały gospodynie, ale to nafciarki mogły wykorzystać pierwszą piłkę meczową. Nie wykorzystały jej w przeciwieństwie do zawodniczek AZS-u, które to wygrały ostatecznie tę partię i cały mecz.

Gerard Worobiej: Co zadecydowało o zwycięstwie?

Trener Marek Tuszyński – AZS AWF II Poznań:

Łut szczęścia, wygrane dwie, trzy piłki pod koniec meczu. Do nas uśmiechnęło się szczęście, chociaż zespół Nafty zagrał bardzo przyzwoite spotkanie. Przepiękna przedostatnia akcja meczu a poziom całego spotkania zdecydowanie wyższy niż poziom drugiej ligi.

Trener Rafał Gąsior – Nafta-Gaz II Piła – podsumowanie spotkania:

Na wyjeździe gra się gorzej niż u siebie i Poznań miał handicap w postaci gospodarza. W pierwszym secie zagraliśmy bardzo dobrze natomiast kolejne sety były asekuracyjne, za mało zaryzykowaliśmy zagrywką, kilku piłek nie udało się obronić. Przegraliśmy ten mecz bo byliśmy tego dnia gorsi.

źródło: inf. własna, nafta.pila.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2005-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved