Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Trudne trzy punkty – relacja z Nysy

Trudne trzy punkty – relacja z Nysy

Kibice, zgromadzeni w nyskiej hali, byli wczoraj świadkami zaciętego i stającego na dobrym poziomie spotkania. Faworyzowana drużyna gospodarzy - AZS PWSZ Nysa, pokonała 3:1 Pronar OSiR Hajnówka.

Pierwszy set to bardzo dobra gra gospodarzy, którzy zdecydowanie dominowali na parkiecie, przeważając w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Mocna i celnie mierzona zagrywka (Sramek, Vlk) sprawiała ogromne problemy przyjmującym Pronaru i dała szybkie prowadzenie nysanom (8:5, 10:5). Skuteczne ataki Wilka, Sramka i Vlka przynosiły siatkarzom z Nysy kolejne punkty – 16:11, 22:17. Hajnowianie dopiero pod koniec partii nieco uporządkowali grę i – głównie za sprawą świetnego Macieja Wołosza – niwelowali różnicę punktową, która jednak była tak znacząca, iż partia zakończyła się wygraną nyskich akademików.

Druga partia, wbrew oczekiwaniom miejscowych kibiców, rozpoczęła się od udanych akcji hajnowian na środku siatki (Gołębski). Należy podkreślić, iż gospodarze znacznie gorzej spisywali się w polu zagrywki, posyłając sporą ich liczbę w aut lub siatkę. Hajnowianie poprawili jakość własnej gry – lepiej przyjmowali i atakowali, zdobywając kolejne punkty (7:9, 8:11). Później w szeregi gości wkradł się chaos i proste błędy po ich stronie siatki (14:14, 16:14, 21:17). A nysan do zwycięstwa w tym secie poprowadził Karol Sramek, niezwykle skuteczny i w polu zagrywki i w ataku.



Początek trzeciego seta należał ponownie do gości (0:2, 2:3), a na boisku pojawił się Adam Kurek, który zmienił, uskarżającego się na dolegliwości kolana, Karola Sramka. Gra była początkowo bardzo nierówna, a dobre siatkarskie akcje przeplatały się z zagraniami całkowicie nieudanymi. Jednak to goście szybciej zwarli szyki, imponując szczególnie skuteczną grą z kontrataków – lepiej zaczął grać powracający do formy po kontuzji Krzysztof Hajbowicz, nadal dobrze spisywał się Maciej Wołosz i przewaga hajnowian rosła – 10:10, 12:14, 14:17. Akademicy z Nysy mylili się w ataku (Wilk, Kurek) i nie pomagały ani przerwy, z jakich korzystał trener Maciej Jarosz, ani wprowadzenie na rozegranie Bartłomieja Matejczyka za Filipa Szewczyka. Wprawdzie siatkarze Pronaru popełnili jeszcze kilka prostych błędów, ale ostatecznie to oni odnieśli w tej partii całkowicie zasłużone zwycięstwo.

W czwartej partii na parkiecie pozostali Matejczyk i Kurek, a pewną przewagę (6:4) osiągnęli gospodarze, którzy wyraźnie pragnęli, aby ten set był ostatnim. Podopieczni trenera Jacka Wesołowskiego nie składali jednak broni i na nyskim parkiecie trwała zacięta walka punkt za punkt do stanu po 11. Dwa błędy w ataku Martina Vlka dały prowadzenie gościom i spowodowały powrót na boisko Filipa Szewczyka. Nie odmieniło to obrazu gry, a przewaga gości rosła – 12:14, 12:16, 15:18. Nysanie mozolnie odrabiali straty. Goście ponownie powrócili do gry za sprawą swoich dobrych bloków, ale emocjonującą końcówkę (24:24, 25:26, 26:26) rozstrzygnęli na swoją korzyść gospodarze, ostatecznie wygrywając tą partię i całe spotkanie.

PWSZ Nysa – Pronar OSiR Hajnówka 3:1

(25:22, 25:19, 19:25, 28:26)

Składy zespołów:

AZS PWSZ Nysa: Szewczyk, Wilk, Sramek, Kuczko, Kupisz, Vlk, Kwasowski (libero) oraz Matejczyk, Kurek, Kozioł.

Pronar OSiR Hajnówka: Malczewski, Wołosz, Gołębski, Babińczuk, Aleksandrowicz, Hajbowicz, Antoniuk (libero) oraz Łyczko, Iwaniuk, Skrzypkowski

Zobacz również:

Wyniki 9. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: moderatorvolley.eu, SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2005-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved