Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mistrz nadal niepokonany

Mistrz nadal niepokonany

fot. archiwum

Nie ma mocnych na drużynę mistrzów Polski. Dziś energetycy pokonali przed własną publicznością Wózki BT Politechnikę Warszawa 3:0 (25:22, 25:23, 25:20). Skra nadal pozostaje w PLS jedyną drużyną bez porażki.

Mimo, że warszawski zespół przegrał swoje ostatnie dwa spotkania, w tym ostatnim z najniżej notowaną Gwardią Wrocław to mecz w Bełchatowie był w ocenie trenera gości Krzysztofa Felczaka najlepszym w tym sezonie w wykonaniu Politechniki. W zespole z Bełchatowa nie wystąpili narzekający na urazy Robert Szczerbaniuk i Damian Dacewicz . Do zwycięstwa po raz kolejny poprowadziła Skrę młodość wymieszana z doświadczeniem. Mowa tu oczywiście o Michale Winiarskim , Mariuszu Wlazłym i Krzysztofie Stelmachu .

 

Początek spotkania to wyrównana gra obu zespołów do czasu, gdy w polu zagrywki przy stanie 5:5 po stronie gospodarzy stanął Michał Winiarski . Dzięki jego bardzo dobrym zagrywkom i dwóm asom serwisowym Skra wyszła na czteropunktowe prowadzenie 9:5. Taka przewaga przez dłuższy czas utrzymywała się po stronie gospodarzy. Dopiero pod koniec partii Politechnice udało się odrobić kilka punktów. Koniec pierwszego seta to także indywidualne zagrania obu rozgrywających. Ostatecznie seta zakończył atakiem Mariusz Wlazły .



 

Do połowy drugiej partii gra była bardzo wyrównana. Budowanie wyższej przewagi rozpoczął Radosław Wnuk blokując rywala. Chwilę późniejMariusz Wlazły zaserwował asa, a po jego kolejnej bardzo dobrej zagrywce bełchatowski blok zatrzymał Tomasza Skalskiego . Skra zeszła na przerwę techniczną przy stanie 16:12. W dalszej części seta to jednak Politechnika była górą. Po zablokowaniu Pawła Maciejewicza goście doprowadzili do remisu 17:17. Końcówka tej odsłony była bardzo wyrównana, zespoły walczyły punkt za punkt. Pojedynczy blok Andrzeja Stelmacha przybliżył gospodarzy do wygranej. Przy stanie 24:23 Tomasz Skalski zaatakował w aut, co dało wygraną w tej partii gospodarzom.

 

Początek ostatniej odsłony tego meczu rozpoczął się bardzo dobrze dla Politechniki. Po zablokowaniu Mariusza Wlazłego i ataku Konrada Małeckiego warszawski zespół prowadził 2:0. Jednak przewaga ta nie utrzymała się zbyt długo. Po chwili asa serwisowego zagrał Andrzej Stelmach , a bełchatowski blok zatrzymał Radosława Rybaka , następnie Tomasz Skalski nie przyjął atomowej zagrywki Michała Winiarskiego . Skra prowadziła 5:3. Taka mniej więcej przewaga utrzymywała się przez większą część seta. Dopiero pod koniec Mistrzowie rozpoczęli budowanie większej przewagi, która pozwoliła im na spokojny koniec meczu. Po bardzo dobrej zagrywce Mariusza Wlazłego Skra prowadziła już 18:13, kilka minut później, po raz kolejny pojedynczym blokiem popisał sięAndrzej Stelmach zatrzymując atak Radosława Rybaka . Jeszcze dwa razy w tym secie zatrzymany został atakujący warszawskiej drużyny tylko tym razem przez Michała Winiarskiego (22:17) i Mariusza Wlazłego (24:19). Seta jak i cały mecz zakończył atakiem Krzysztof Stelmach .

 


 

Krzysztof Felczak (trener Wózków BT Politechnika Warszawa):

Tradycyjnie już pragnę złożyć gratulacje za zasłużone zwycięstwo trenerowi Ireneuszowi Mazurowi oraz zawodnikom Skry Bełchatów. Chciałbym również podziękować moim chłopcom za znakomitą postawę w dniu dzisiejszym. Powiem szczerze, że merytorycznie był to nasz najlepszy mecz. Długo stawialiśmy bełchatowianiom silny opór, mieliśmy sporą szansę na wygranie drugiego seta, niestety jednak tylko na szansie się skończyło. Bogatsi o doświadczenia kolejnego meczu mam nadzieję, że ta gra w końcu nam się ustabilizuje na stosunkowo wyższym poziomie i wreszcie będziemy mogli prezentować się tak, jak sami byśmy tego chcieli.

 

Ireneusz Mazur (trener BOT Skry Bełchatów):

To troszkę niepokojące, gdy po każdym meczu z ust trenera drużyny przeciwnej słyszy się, że jego zespół zagrał jak dotąd najlepsze spotkanie (śmiech). W ubiegłym roku przegraliśmy w rundzie zasadniczej z Politechniką i przekonaliśmy się na własnej skórze, że jest to zespół potrafiący wygrywać z każdym. Dzisiejszy mecz był więc dla nas bardzo ważny, po raz kolejny graliśmy o dużą stawkę, o kolejne punkty. W takich konfrontacjach jak ta, gdzie rywal jest teoretycznie słabszą drużyną, to nawet jeśli się tysiąc razy powtarza, że będziemy skoncentrowani i maksymalnie zmobilizowani, to i tak gdzieś tam w podświadomości jest coś takiego: ‚a jakoś to będzie’. A wcale jakoś tam nie było. Musieliśmy walczyć od samego początku do końca. Pierwszym elementem, w którym Warszawa próbowała narzucić nam swój styl gry była zagrywka i to wyraźnie odbiło się na poziomie przyjęcia po naszej stronie. My natomiast dosyć dobrze spisywaliśmy się w bloku, w sumie 11 punktów na 3 sety to całkiem przyzwoity wynik. Również w ataku mieliśmy większą siłę rażenia, szczególnie ze skrzydeł. Bardzo się cieszę z kolejnej wygranej. Politechnika najwyraźniej powoli wchodzi w rytm grania. Dzisiejsza ich postawa najlepiej świadczy o tym, że pomimo dwóch wcześniejszym przegranych z tym zespołem trzeba walczyć o każdą piłkę.

 

Skra Bełchatów – Wózki BT Politechnika Warszawa 3:0

(25:22, 25:23, 25:20)

 

Składy zespołów:

Skra Bełchatów: Wlazły, K.Stelmach, A.Stelmach, Sobczyński, Winiarski, Wnuk, Ignaczak (libero) oraz Milczarek, Chadała, Maciejewicz, Dobrowolski

Politechnika Warszawa: Kowalczyk, Rybak, Turiansky, Małecki, Skalski, Malicki, Dyżakowski (libero) oraz Kusio, Szcześniewski

 

Zobacz również:

Wyniki 6. kolejki oraz tabela PLS

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2005-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved