Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Akademickie derby dla Olsztyna

Akademickie derby dla Olsztyna

fot. archiwum

Akademickie derby między PZU AZS Olsztyn a Wkręt-Metem Częstochowa zgromadziły w "Uranii" nadkomplet widzów, którzy głośnym dopingiem zagrzewali swoich pupili do walki. Gospodarze nie zawiedli fanów i wygrali 3:0.

Olsztyńscy siatkarze sprawili swoim fanom wiele powodów do radości. Do gry po dłuższej przerwie powrócił Paweł Zagumny , który w końcówce pierwszego seta zmienił niedokładnie grającego dziś Piotra Lipińskiego i doskonale wprowadził się na boisko. Jego rozegranie zachwycało nawet najbardziej wytrawnych sympatyków siatkówki, których w Olsztynie nie brakuje.

 

Pawłowi wtórował Marcin Nowak , który został uznany za najlepszego zawodnika meczu. Były reprezentant Polski oraz środkowy AZS Olsztyn pokazał, na co tak naprawdę go stać. Rozbijał przyjęcie częstochowian atomowymi serwami, które doprowadzały zawodników Edwarda Skorka do rozpaczy. Za doskonałą grę należy wyróżnić także innych zawodników PZU AZS.



 

W zespołowi z Warmii i Mazur nie można dziś było wytknąć większych błędów. Doskonale w ataku grał popularny na boiskach PLS "Hammer" czyli Paweł Papke . Jego ataki raz po raz lądowały w boisku przeciwnika. Konkurencją dla "Papkina" w ataku był jego kolega z zespołu Piotr Gruszka . Piotrek w dzisiejszym spotkaniu pozamykał usta nieustannie krytykujących go "znawców" siatkówki. Udowodnił, iż będzie bardzo mocną bronią PZU AZS w walce o tytuł Mistrza Polski. Kolejne świetne spotkanie na pozycji libero rozegrał Michał Ruciak . Jego obrony wprowadzały w stan wściekłości atakujących Wkręt-Metu.

 

Zwycięstwo PZU AZS to nie tylko doskonała postawa olsztynian, ale przede wszystkim fatalna gra w przyjęciu i obronie podopiecznych Edwarda Skorka . Wyraźnie można było zauważyć, że libero reprezentacji Polski i Wkręt-Met Piotra Gacek , a także sprowadzony przed sezonem Amerykanin David McKenzie nie są zbyt pewnymi punktami swojej drużyny.

 

Podsumowując spotkanie należy zaznaczyć, iż forma wicemistrzów Polski zdecydowanie rośnie i już niedługo będą bardzo groźnymi rywalami w walce o Mistrzostwo i Puchar Polski dla Jastrzębskiego Węgla i rewelacji rozgrywek bełchatowskiej Skry.

 

PZU AZS Olsztyn – Wkręt-Met AZS Częstochowa 3:0

(25:20, 25:23, 25:22)

 

Składy zespołów:

 

PZU AZS: Lipiński, Gruszka, Bąkiewicz, Grzyb, Nowak, Papke, Ruciak (libero) oraz Zagumny, Siebeck i Możdżonek

 

Wkręt-Met: Woicki, McKenzie, Gierczyński, Jurkiewicz, Eatherton, Bilings, Gacek (libero) oraz Gawryszewski, Oczki i Kocik

 


 

Piotr Gruszka (PZU AZS): Cieszymy się ze zwycięstwa nad tak mocnym rywalem. Po ostatnich naszych słabych występach, zmobilizowaliśmy się, aby ten mecz wygrać. Założenie przed tym meczem było takie, aby zdobyć trzy punkty i to się udało, co nas bardzo ciszy.

 

Marcin Nowak (PZU AZS): Dzisiaj się zmobilizowaliśmy na tyle, że przeciwnik po drugiej stronie siatki pozwala grać tak jak pozwalał dziś. Graliśmy bardzo dobrze było ciężko, ale najważniejsze, że wygraliśmy 3:0. Tu chodzi o to, aby uzyskać te trzy punkty i zmniejszyć dystans do Bełchatowa czy Jastrzębia. Jeśli te dwa zespoły uzyskałyby dużo przewagę to w końcówce sezonu trudno byłoby ją odrobić.

 

Marcin o meczu z JSW: Myślę, że zmobilizujemy się tak jak dzisiaj i wyjdziemy z chęcią zwycięstwa. Na pewno nie będzie łatwo, ale myślę, że pokażemy, na co nas stać.

 

Michał Ruciak (PZU AZS): Częstochowa grała na pewno dobre spotkanie, ale nasz zespół wykazał się ogromną determinacją. Po porażce z Bełchatowem musieliśmy się koniecznie odbudować i koniecznie zmobilizować na Cze-we, aby te trzy punkty zostały u nas. Początek sezony był bardzo słaby w naszym wykonaniu, ale jeszcze pokażemy, że potrafimy grać. Naszym zadaniem było serwować na, McKenziego aby wyłączyć go z gry i to zrealizowaliśmy w stu procentach gdyż David został zmieniony.

Michał na temat zmiany pozycji:

Raczej długo na tej pozycji nie będę długo grał. Kiedy wróci Paweł Kuciński ja wrócę na przyjęcie. Jestem jeszcze młodym zawodnikiem i długo pogram na pozycji przyjmującego, na której sobie na pewno poradzę.

 

Paweł Zagumny (PZU AZS): Zagraliśmy bardzo dobre zawody. Siedziała nam zagrywka. Było kilka nieporozumień, ale myślę, że wyglądało to dobrze. Wróciłem na boisko, ale czy na dłużej na nim pozostanę to zależy od trenera Rysia

 

Paweł Woicki (Wkręt-Met): Na pewno Olsztyn zagrał bardzo dobrze zagrywka. My nie zagraliśmy dobrego spotkania, o czym świadczy wynik 3:0. Mieliśmy grać grę otwartą, szybką, ale zagrywka Olsztyna była dzisiaj rewelacyjna.

 


Po meczu odbyła się konferencja prasowa, na której trenerzy obydwu AZS’ów wypowiedzieli się na temat gry swoich podopiecznych.

 

Grzegorz Ryś, trener PZU AZS Olsztyn : Było to dobre spotkanie z naszej strony. Potrafiliśmy wykorzystać wszystkie nasze atuty i wykorzystać słabe elementy przeciwnika. Znakomite spotkanie rozegrał dzisiaj Marcin Nowak, który swoją zagrywką zdybył chyba 7 punktów i dzięki temu uzyskiwaliśmy znaczącą przewagę w pierwszym i trzecim secie. Było nam to bardzo, bardzo potrzebne. Mieliśmy w miare dobre przyjęcie i dzięki temu spokojnie można było poprowadzić grę środkiem, gdzie nasi zawodnicy mieli blisko 70% skuteczności. MIeliśmy drobny przestój w połowie drugiego seta i tutaj była konieczna zmiana. Wszedł Paweł Zagumny i znakomicie poprowadził grę zespołu. Świadczy to o tym, że nasi obaj rozgrywacze mogą się uzupełniać, mogą się wymieniać, przebywać razem na boisku. Cieszy to, że Paweł powoli wraca do kondycji. Może nie wszystkie zagrania były jeszcze tak dokładne, jak to zwykle bywało, ale wydaje mi się, że jesto to tylko kwestia czasu i po prostu liczymy na to, że w trakcie pracy treningowej te wszystkie mankamenty zostaną usunięte i za niedługo będziemy mogli grać jeszcze bardziej skutecznie. Na pewno każdy z zawodników, którzy dzisiaj przebywali na parkiecie, wnieśli swój znaczny udział w to zwycięstwo. Należął się tu słowa uznania dla całego zespołu.

 

 

Edward Skorek, trener Wkręt-Met Częstochowa : Myśle, że zawsze te mecze AZS’ów były na niezłym poziomie, pomimo wyniku 3:0. który nie oddaje wszystkiego tego, co się działo w czasie tego meczu. Oczywiście gratuluje postawy, bo myśle, że zarówno jeden i jak i drugi zespół pokazał się z dobrej strony. Natomiast z naszej strony myślę, że zawiodło przyjęcie i to był taki decydujący moment w tym spotkaniu, że po prostu traciliśmy bardzo dużą ilość punktów prosto z zagrywki i to w takich bardzo ważnych momentach. Natomiast jeśli chodzi o drugi set, to również chodzi o tki moment, w którym mieliśmy 4 punkty przewagi i atak Gruszki w aut, dotknięcie siatki- to jest w sasadzie 5 punkt. Następnie mieliśmy kolejną piłkę w kątrze nieskończoną i to był 6 punkt i jeśli ktoś nie wykorzystuje takich momentów w grze, to nie można myśleć o wygraniu, gdzie dochodzi do straty punktów bezpośrednio z zagrywki- tak się przegrywa mecz, który mógłby jeszcze trwać.

 

Zobacz również:

PLS – wyniki i tabela

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2005-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved