Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Jastrzębski Węgiel – Gwardia Wrocław 3:0

PLS: Jastrzębski Węgiel – Gwardia Wrocław 3:0

fot. archiwum

Jastrzębski Węgiel, w sobotę, w ciągu godziny, wygrał z Gwardią Wrocław. Mając komplet trzech zwycięstw, jastrzębianie są wiceliderem PLS-u. Gwardziści, bez punktu, nawet bez wygranego seta, zamykają tabelę.

Tylko w pierwszym, łatwo wygranym secie, gospodarze wystąpili w najsilniejszym składzie z fińskim rozgrywającym Petteri Laurilą. W drugim, trener gospodarzy, Igor Prielożny, wysłał już do gry rezerwowych: Marcina Wikę, Arkadiusza Terleckiego i rozgrywającego – Jakuba Bednaruka. Wspomagani dwoma Bułgarami, Iwajło Stafanowem i Plemenem Konstantinowem oraz libero, Pawłem Ruskiem, okazali się wystarczającą siłą, żeby wygrać dwa kolejne sety. Tylko na początku drugiego seta, dzięki skutecznej grze w ataku Romana Gulczyńskiego, goście wygrywali 3:2. Było to ich jedyne prowadzenie w meczu. Później dobrze w ataku i bloku grali obaj Bułgarzy i Wika, dobrze rozgrywał Bednaruk i gospodarze pozwolili wrocławianom w dwóch setach zdobyć tylko 37 punktów.

 

– Jastrzębie gra inną niż my siatkówkę. Są od nas lepsi w każdym elemencie gry – komplementował gospodarzy Pavel Chudik, słowacki rozgrywający Gwardii, który przed dwoma laty z Jastrzębskim Węglem zdobył mistrzostwo Polski. Ciepło przyjęty w Jastrzębiu Chudik tak ocenił swojego następcę Fina Laurilę: – Znam go od trzech lat. To dobry rozgrywający. Jednak dopiero w meczach z najsilniejszymi przeciwnikami pokaże, na co go stać.



 

Tylko w pierwszym secie grał as atutowy gospodarzy, Grzegorz Szymański. – Niestety, zdrowie mi nie pozwoliło na więcej. Słabo się czuję, bo dopadła mnie grypa żołądkowa i jem węgiel – przyznał Szymański.

 

Gospodarze nie ukrywali, że spodziewali się łatwego zwycięstwa. – Chcieliśmy zdobyć trzy punkty i cel osiągnęliśmy. Mamy inne aspiracje niż Gwardia, która walczy o środek tabeli. Apogeum formy powinniśmy osiągnąć na mecze z najsilniejszymi przeciwnikami – mówił po meczu Paweł Siezieniewski, przyjmujący Jastrzębia.

 

Goście podkreślali dobrą grę miejscowych w bloku. – Grali wysokim blokiem, przy którym byliśmy bezradni. Mam jednak nadzieję, że kiedy nasi czołowi zawodnicy wrócą do pełnej dyspozycji, będziemy grać lepiej – stwierdził Marcin Ciesielski, przyjmujący Gwardii.

 

Obaj trenerzy też nie szczędzili sobie ciepłych słów. – Graliśmy dziś z kandydatem do złotego medalu – zachwalał Jastrzębski Węgiel Jacek Grabowski, szkoleniowiec Gwardii. – Spotkaliśmy się z zespołem poukładanym i walczącym – odwzajemniał się Prielożny.

 

Skład Jastrzębia niedługo będzie jeszcze silniejszy. Przemysław Michalczyk, 32-letni przyjmujący, za kilkanaście dni wróci do gry po wyleczeniu kontuzji mięśni brzucha. – Czuje się już dobrze, nic mnie już nie boli, ale nie chcę jeszcze ryzykować. Liczę, że najpóźniej za trzy tygodnie zagram w lidze – mówi Michalczyk, który na razie komentuje mecze w Polsacie Sport.

 

Jastrzębski Węgiel – Gwardia Wrocław 3:0 (25:18, 25:17, 25:20)

 

Składy drużyn

 

Jastrzębski Węgiel: Laurila, Pliński, Szymański, Kadziewicz, Stefanow, Konstantinow, Rusek (libero) oraz Wika, Terlecki, Bednaruk, Siezieniewski

 

Gwardia Wrocław: Chudik, Jarzębski, Poskrobko, Markiewicz, Ciesielski, Gulczyński, Mierzejewski (libero) oraz Zając, Krupnik, Nawrocki, Dutkiewicz

 

 

Zobacz również:

Wyniki 3. kolejki oraz tabela PLS

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2005-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved