Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jak mercedes z syrenką – przed meczem w Jastrzębiu

Jak mercedes z syrenką – przed meczem w Jastrzębiu

fot. archiwum

Po meczu Gwardia Wrocław - Wkręt-Met AZS Częstochowa (0:3), ktoś słusznie zauważył, że syrenka próbowała się ścigać z mercedesem. W sobotę, w Jastrzębiu, zobaczymy chyba kolejny pojedynek tych marek.

Jastrzębski Węgiel to ekipa niezwykle doświadczona. Średnią wieku (27,0) ustępuje tylko Skrze Bełchatów (27,5). Występują w niej dwaj Bułgarzy, Fin, a niektórzy dodają, że także Rusek. Dokładniej rzecz biorąc – Paweł Rusek – 22-letni libero. Wbrew pozorom to jednak nie najgłośniejsze nazwisko w zespole.

 

W zeszłym roku ekipa Igora Prielożnego skończyła rozgrywki PLS na czwartym miejscu. To był zawód. Słowacki szkoleniowiec wymienił więc połowę składu, a działacze dali mu bez mała wolną rękę (gdy chodzi o finanse na budowę nowego). Odeszli więc m.in. Jose Rivera (Beauvais Osie – Francja), Victor Rivera, Radosław Rybak (Politechnika Warszawa) i Pavel Chudik (Gwardia Wrocław). Ten ostatni z Jastrzębia wywiózł nie tylko piękne wspomnienia (tytuł mistrza i II wicemistrza kraju), ale i jedną z cheerleaderek. – Ola pochodzi z Gliwic, ale tańczyła na meczach Jastrzębia. Żyjemy już ze sobą ponad dwa lata. Ale na ślub jestem jeszcze za młody – przyznaje 31-letni Słowak, który w Bańskiej Bystrzycy prowadzi restaurację (wieczorami zamienia się w dyskotekę).



 

Nowe twarze w ekipie Jastrzębskiego Węgla to czołowe postacie reprezentacji kilku krajów. Z włoskiego Aqua Paradiso Montichiari przybył na Śląsk 32-letni Bułgar Plamen Konstantinov. By nie czuł się osamotniony, do Jastrzębia zakontraktowano także z Halkbanku Ankara jego rodaka i rówieśnika – Ivajło Stefanowa. Obowiązki Chudika przejął fiński rozgrywający Petteri Laurila (Goia Delle Cole), a o resztę mają zadbać Grzegorz Szymański (AZS Częstochowa), Łukasz Kadziewicz (Gazprom Surgut) i Paweł Siezieniewski (Mostostal Kędzierzyn-Koźle), który walczy o powrót do wielkiej siatkówki po kontuzji kolana.

 

Gwardyjskie nazwiska na tle wyżej wymienionych przypominają ubogich krewnych. W dwóch pierwszych kolejkach jastrzębianie pokonali u siebie Resovię (3:1) i w Sosnowcu Polską Energię (3:0). Wrocławianie przegrali u siebie po 0:3 z PZU AZS-em i Wkręt Metem Częstochowa. – Z tymi najlepszymi kiedyś i tak musielibyśmy się spotkać, więc może dobrze, że trafiliśmy na nich teraz, kiedy mamy problemy kadrowe. Bo punktów trzeba szukać gdzie indziej. Wierzę, że te porażki zniesiemy z godnością, że nie wpłyną one na morale zespołu – liczy trener Jacek Grabowski.

źródło: Słowo Polskie - Gazeta Wrocławska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2005-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved