Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Pałac II Bydgoszcz – Budowalani-Start Łódź 0:3

Pałac II Bydgoszcz – Budowalani-Start Łódź 0:3

fot. archiwum

Kolejną porażkę, siódmą w tym sezonie zanotowała drużyna Pałacu II WSG . W spotkaniu o mistrzostwo pierwszej ligi beniaminek nie sprostał ekipie Budowlanych Start Łódź.

Środowa przegrana była dla bydgoszczanek tym bardziej bolesna, że przyjezdne nie były zbyt dobrze dysponowane, a o porażce zadecydowała bardzo duża liczba błędów własnych. Takie rozstrzygnięcie sprawia że łodzianki umocniły się w czołówce ligowej tabeli potwierdzając tym samym swoje wysokie aspiracje, natomiast bydgoszczankom przyjdzie jeszcze poczekać na ligowe punkty.

 

To ostatni mecz przeciwko drużynie z czołówki ligi. Kolejne spotkania powinny być już teoretycznie łatwiejsze – mówiła przed spotkaniem trener Agata Kopczyk .



 

Siatkarki z Bydgoszczy przystąpiły do meczu z dużo bardziej doświadczonym zespołem przyjezdnych z ogromną determinacją i wiarą w pierwsze zwycięstwo na własnym parkiecie. Spotkanie rozpoczęło się od niespodziewanego prowadzenia miejscowych. Najpierw na podwójnym bloku Katarzyna Ćwikła , oraz Monika Naczk powstrzymały Julię Gryciuk , a po chwili na pojedynczym bloku Joanna Frąckowiak zatrzymała Swietłanę Riabko i na tablicy pojawił się wynik 2:0. W tym momencie przebudziły się siatkarki przyjezdne. Dobry atak Szeluchiny, oraz autowy Moniki Naczk wyrównały stan meczu. Przez dłuższy czas żadnej z drużyn nie udawało się uzyskać większej przewagi. Przy stanie 6:8 łodzianki zdobyły cztery kolejne punkty nie tracąc żadnego, tym samym odskakując miejscowym na różnice sześciu oczek (6:12). Bydgoszczanki otrząsnęły się po chwilowym zastoju próbując zniwelować straty, lecz przyjezdne mozolnie zwiększały swoją przewagę do dziewięciu punktów (8:15, 11:18, 12:21). Taka strata sprawiła, że gospodynie straciły wiarę w możliwość zwycięstwa w tej partii. Partię zakończyła Swietłana Riabko , która kiwając z drugiej piłki ustaliła rezultat pierwszej parti na 15:25.

 

Drugiego seta Budowlane rozpoczęły już z większym animuszem. Najpierw zagrywkę zepsuła Katarzyna Ćwikła , następnie ta sama zawodniczka zaatakowała w aut i było 0:2. Słaby początek zdeprymował „Pałacanki” na tyle, że pozwoliły rywalkom na kolejne punkty. Pogoń rozpoczęły, kiedy na tablicy świetlnej w hali Pałacu Młodzieży widniał wynik 1:5. Od tego momentu krok po kroku miejscowe niwelowały straty. Dobre ataki Sandry Cabańskiej , oraz ofiarna gra w obronie libero zespołu Michaliny Jagodzińskiej pozwoliły doprowadzić do remisu 11:11. W tym momencie pech dosięgnął zespół miejscowych. Rozgrywająca Swietłana Rabko , próbowała minąć blok miejscowych, do piłki ruszyła Joanna Frąckowiak , zrobiła to jednak tak niefortunnie, że pośliznęła się na parkiecie. Wijąca się z bólu zawodniczkę z parkietu znieśli trenerzy Agata Kopczyk, oraz Jacek Janowski. Atakująca Pałacu po interwencji masażystki wróciła na boisko, jednak cała ta sytuacja wybiła z rytmu bardzo dobrze grające do tego momentu gospodynie. Od stanu 11:11 przewaga drużyny z miasta włókniarzy wzrosła do pięciu punktów (12:17).

 

Do tego momentu byłyśmy z rywalkami w stałym kontakcie. Po zejściu Asi z boiska moje podopieczne kompletnie się pogubiły. Nie było zawodniczki, która potrafiła by wziąć ciężar walki na swoje barki. Dziewczyny stanęły tracąc kilka punktów z rzędu i tych strat już nie udało Nam się odrobić – powiedziała Agata Kopczyk trener Pałacu WSG. Gospodynie próbowały jeszcze podjąć walkę w końcówce partii niwelując starty ze stanu 14:21 do wyniku 19:22. To było jednak wszystko na co pozwoliły Łodzianki. Drugą partie zakończyła Julia Szeluchina zbijając przechodzącą piłkę.

 

W trzecim secie przyjezdne wyszły na parkiet już wyluzowane jakby mając świadomość swojej przewagi. Wynik otworzyła dobrym atakiem Anna Rudzka-Adamiak . Kilka kolejnych akcji sprawiło jednak, że na prowadzenie jedno punktowe wyszły gospodynie (4:3). Było to jednak ostatnie prowadzenie gospodyń w tym meczu. Jeszcze do połowy seta, kibice zgromadzeni w hali przy ulicy Jagiellońskiej mieli nadzieję na kolejne partie, jednak od stanu 11:13 kilka punktów pod rząd zdobyły podopieczne Jacka Pasińskiego powiększając przewagę do stanu 11:18. Łodzianki kontrolowały sytuacje już do końca spotkania. Grając na całkowitym luzie siatkarki Budowlanych Startu Łódź, spokojnie doprowadziły korzystny wynik do końca seta. Całe spotkanie zakończyła grająca z numerem siódmym Julia Gryciuk .

 

Po spotkaniu była siatkarka Pałacu Bydgoszcz – Swietłana Riabko , która w 1992 roku zdobyła z zespołem Puchar Polski oraz awansowała do serii A, rok później zdobywając tytuł mistrzowski chwaliła młode Bydgoszczanki. – To nie prawda że, zlekceważyłyśmy rywalki. Dzisiaj wygrałyśmy między innymi dzięki naszej rutynie. Bydgoszczanki mimo młodego wieku maja spory potencjał. Bardzo dobrze atakują na lewym skrzydle. Muszą jednak grać jak najwięcej, aby nabyć niezbędnego doświadczenia. Jest to bardzo perspektywiczny zespół w który warto inwestować. Wiele z tych dziewczyn w przyszłości powinno stanowić o sile pierwszego zespołu – powiedziała kapitan Budowlanych Start Łódź po zakończeniu spotkania.

 

Trener Agata Kopczyk po meczu nie miała zbyt wesołej miny. Bardzo niezadowolona była z postawy swoich podopiecznych szczególnie w polu zagrywki. – Robimy zdecydowanie za dużo błędów. W dzisiejszym spotkaniu zepsuliśmy dwadzieścia zagrywek. Gdyby nie błędy własne kto wie, może ugrałybyśmy seta, lub nawet dwa – mówiła po spotkaniu trener Pałacu WSG.

 

Siatkarki bydgoskiego Pałacu poniosły kolejną porażkę, tym samym pogrążając się w ligowej tabeli. Siedem spotkań i żadnego punktu na koncie, to bilans siatkarek nad Brdy. – Mamy jeszcze za mało doświadczenia i zbyt małe umiejętności, aby skutecznie rywalizować w lidze. Robimy również sporo błędów, przez co niepotrzebnie tracimy punkty. Razem z trenerem Jackiem Janowskim musimy jednak pracować także nad psychiką dziewczyn, aby nie załamywały się kolejnymi porażkami. One musza uwierzyć, że są w stanie rywalizować z najlepszymi i mogą z nimi wygrywać – mówiła Agata Kopczyk.

 

Zagrałyśmy niezłe spotkanie. Widać stały postęp w naszej grze. Gramy coraz ciekawsze akcje, jesteśmy coraz lepiej zgrane. To powinno zaowocować w najbliższych meczach. Nikogo nie lekceważymy, lecz w kolejnych spotkaniach powinno być już znacznie łatwiej, gdyż rywalki będą z poza czołówki. Psychicznie czujemy się mocne. Znamy swoje możliwości. Potrzebujemy jeszcze doświadczenia, bo bez niego trudno Nam się będzie utrzymać – powiedziała libero bydgoskiego zespołu Michalina Jagodzńska , która na swoim koncie ma już Super Puchar Polski zdobyty w Szamotułach.

 

autor: Jacek Pawłowski

 

Pałac II WSG Bydgoszcz- Budowlani Start Łódź 0:3 (15:25, 20:25, 21:25)

 

Składy zespołów:

 

Pałac II WSG: Naczk, Łunkiewicz, Cabańska, Lis, Frąckowiak, Ćwikła, Jagodzińska (libero) oraz Bydołek, Weder, Kamińska.

 

Budowlani Start Łódź : Związek, Bednarek, Gryciuk, Szeluchina, Riabko, Szirina, Grądzka (libero) oraz Gajda, Głowacka.

 

Zobacz również:

Wyniki 7. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2005-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved