Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Resovia Rzeszów – Mostostal 3:2

Resovia Rzeszów – Mostostal 3:2

fot. archiwum

- To nie my zdobyliśmy punkt, ale Resovia nam go oddała. Nic bowiem nie zapowiadało, że zdołamy się jeszcze podnieść - mówił po meczu Rafał Musielak. Mostostal mimo słabej gry przegrał w Rzeszowie dopiero w tie-breaku.

Początek sobotniego spotkania należał do gości. Grę Resovii uporządkowało dopiero wejście na boisko najstarszego zawodnika ligi Zbigniewa Zielińskiego. W końcówce gospodarze zagrywali mocno i piłka często wracała na ich stronę, co pozwoliło wyprowadzić im skuteczne kontry i wygrać seta.

 

W drugiej partii rzeszowianie zdemolowali gości zagrywką. W pewnym momencie ich przewaga osiągnęła aż dziewięć punktów (20:11). – Przyjęcie było u nas bardzo słabe. Resovia zagrała bardzo dobrze w zagrywce – mówił po meczu Rafał MusielakMy z kolei lekko podawaliśmy im piłkę, dlatego wynik nie mógł być inny – dodał. Kolejny set, aż do stanu 23:19 dla rzeszowian przebiegał podobnie. W końcówce partii rzeszowianie jednak chyba zbyt szybko uwierzyli, że mecz jest już wygrany. Po kilku prostych błędach miejscowych to siatkarze z Kędzierzyna cieszyli się z wygranej. – Zabrakło nam koncentracji. Zbytnio się rozluźniliśmy i dlatego przegraliśmy tego seta – oceniał środkowy Łukasz Perłowski. W czwartym secie to goście od początku do końca byli lepsi, wygrywając do 22. Nie oznacza to jednak, że nagle poprawiła się ich gra. To raczej miejscowi dostosowali swój styl do niezbyt dobrej dyspozycji Mostostalu.



 

W piątym secie kibice w Rzeszowie znowu oglądali Resovię grającą tak jak w początkowych fragmentach meczu. Przewaga gospodarzy od początku do samego końca oscylowała w okolicy czterech punktów, w czym główna zasługa środkowych Perłowskiego i Tomasza Kamudy.

 

Po meczu powiedzieli:

 

Wojciech Drzyzga, Mostostal: Resovia zasłużenie wygrała ten pojedynek, z tym że to zwycięstwo powinno być 3:0. W trzecim secie zrobili nam duży prezent. My w siatkówkę graliśmy wyłącznie na początku pierwszej partii, później nie był to zespół, lecz grupa roztrzęsionych zawodników. Dziwi mnie przede wszystkim to, że najbardziej zawiedli doświadczeni gracze. Z przyjęciem na poziomie 38 procent, to w ogóle sukces że ustaliśmy ten mecz do końca. Śmiało mogę stwierdzić, że to Resovia dziś przegrała jeden punkt, a nie wygrała dwóch. Niestety było widać, że nie jesteśmy drużyną, która potrafi utrzymać jakość swojej gry. Ja nawet nie chcę patrzeć w pomeczowe statystyki, bo będzie to chyba jedna wielka tragedia.

 

Jan Such, Resovia: Powinniśmy wygrać za trzy punkty, a wygraliśmy za dwa. Z tym, że ja jestem zadowolony nawet z tych dwóch punktów, gdyż w końcu zwyciężyliśmy. Zabrakło nam dziś nieco Grześka Pilarza, ale z drugiej strony Tomek Kozłowski bardzo dobrze realizował wszystkie założenia. Na początku meczu byliśmy nieco stremowani, podobnie jak rok temu. Później jednak wejście na boisko Zielińskiego tchnęło nowego ducha do zespołu i wygraliśmy tą partię. W trzecim secie może niepotrzebnie zrobiłem podwójną zmianę, ale w sumie to Zbyszek (Zieliński – przyp. red) nie zrobił w tej partii błędu. Jestem bardzo zadowolony ze zmiany jaką dał dziś Tomek Kamuda. W czwartym secie zagrał bardzo dobrze, a w piątym już błyszczał na boisku. Żałuję tylko, że trener Lozano wyjechał z kraju, bo Łukasz Perłowski znowu zagrał koncertowo i myślę, że puka już do bram reprezentacji.

 

Resovia Rzeszów – Mostostal Kędzierzyn-Koźle 3:2 (25:20, 25:20, 25:27, 22:25, 15:11)

 

Składy zespołów:

 

Resovia: T. Kozłowski, Łuka, Szczygieł, Józefacki, Gradowski, Perłowski oraz Kubica (l), Pieczonka, Zieliński, Kamuda, Kaczmarek, Wilk

 

Mostostal: Zapletal, Vartovnik, Kmet, Gromadowski, Sopko, Domonik oraz Musielak (l), M. Kozłowski, Serafin, Kurek

 

Zobacz również:

Wyniki 2. kolejki oraz tabela PLS

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2005-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved