Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Nafta Piła – najbardziej zagadkowy zespół LSK

Nafta Piła – najbardziej zagadkowy zespół LSK

fot. archiwum

W 1999 r. wydawało nam się, że nie mamy szans nawet na medal. A już na pewno nie złoty, bo Augusto Kalisz było poza zasięgiem. A jednak dziewczyny uwierzyły w ducha i wygrały. Może teraz też tak będzie? - mówi przed sezonem Jerzy Matlak.

Zagadkowych, bo w Pile doszło do rewolucji kadrowej. Odeszło aż siedem zawodniczek, w tym tak kluczowe jak Skowrońska, Rosner czy Starzyńska. – Nie oszukujmy się, nikogo na takim poziomie nie pozyskaliśmy – mówi trener pilanek Jerzy Matlak , który po dłuższej przerwie wrócił do pracy z zespołem. To Matlak zdobył z Naftą jej wszystkie tytuły mistrzowskie w latach 1999-2002. Ten pierwszy pilanki wywalczyły, choć nie były faworytkami. – Teraz musimy się zastanowić, jak podejść do sezonu – mówi Matlak. – Czy udawać, że wciąż jesteśmy wielką Naftą?

Pomysł na Naftę w tym roku jest taki:

1. Beata Strządała wraca do wysokiej formy. (Matlak: Nie żądam wiele. Oby tylko kończyła ataki );



2. doświadczone zawodniczki jak Mariola Zenik i Izabela Bełcik wezmą na siebie odpowiedzialność (Matlak: Na nich opierać się będzie przyjęcie i rozegranie );

3. zawodniczki, które dotąd mało grały, takie jak Eleonora Dziękiewicz czy Anita Chojnacka , dostają szansę (Matlak: Bez cudów. Oby tylko wytrzymały presję. Mają spore umiejętności, ale w nie nie wierzą );

4. no i może błyśnie któraś z młodych zawodniczek (Matlak: w pierwszej szóstce musi wyjść 19-letnia Agnieszka Bednarek , która nawet Serii B na oczy nie widziała, a teraz musi wytrzymać ciśnienie w Muszynie ).

Nafta to zatem zespół pełen znaków zapytania i konia z rzędem temu, kto zgadnie, na którym miejscu skończy. To jednak także zespół pełen ciekawych, młodych zawodniczek wspartych klasowymi siatkarkami typu Strządała, Bełcik czy Zenik. To całkiem przyjemne poletko do pracy dla trenera. – Ja temu zespołowi na pewno nie przeszkodzę, a mogę pomóc – twierdzi Matlak. – Dodam rzetelna pracę i swoje doświadczenie i może powtórzymy rok 1999. Wtedy to nie tyle ja wmówiłem niedocenianej Nafcie, że jest w stanie pacnąć Augusto. To one same doszły do takich wniosków. W trakcie udanych rozgrywek doszły do tego typu stwierdzeń i w końcu, w samym finale one padły. Teraz też będziemy dorastać w trakcie sezonu.

Sporą niewiadomą jest postawa jedynej zagranicznej siatkarki w Nafcie – Słowenki Tiny Lipicer . Na razie nie trenowała ona na pełen gwizdek. Matlak ocenia ją dość surowo. – Chyba myślała, że nasza liga jest nieco słabsza i jest w lekkim szoku – mówi. – Dostaje na razie trochę prezentów po głowie, zwłaszcza od bloku. Mam jednak nadzieję, że się odnajdzie, bo na razie nie mieliśmy innego pola manewru w szukaniu zawodniczek zagranicznych.

Sam Matlak to bodaj najbardziej doświadczony w tej chwili trener w Polsce, ale także postać bardzo kontrowersyjna. – Wiem, że nie wszyscy mnie lubią. Powiedzmy, że akurat mnie będzie łatwiej pracować z tym zespołem niż komuś innemu – mówi. – Poza tym moja osoba łączy się też ze sporymi oczekiwaniami i nie wiem, czy ja sam nie będę tu najbardziej zestresowany .

Wiemy, że zespół jest młody i potrzebuje czasu, ale wierzymy w to, że stać go nawet na włączenie się do walki o medale – powiedział Radosław Ciemięga wiceprezes Nafty Piła

Zobacz również:

Skład Nafty Gaz Piła w sezonie 2005/2006

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2005-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved