Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Grzegorz Pilarz: Mam trochę pretensji do Kadziewicza

Grzegorz Pilarz: Mam trochę pretensji do Kadziewicza

fot. archiwum

Na rozgrzewce przed sobotnim meczem Jastrzębskiego Węgla z Resovią Łukasz Kadziewicz trafił piłką w głowę Grzegorza Pilarza. Rozgrywający Resovii nie widział na jedno oko, ale rozegrał cały mecz. Lekarze podejrzewają jednak, że odkleiła mu się siatkówka.

Po wizycie w szpitalu lekarze zalecili Pilarzowi hospitalizację do końca tygodnia i co najmniej miesięczną przerwę w treningach. – Uderzenie było piekielnie mocne. Piłka z pewnością leciała ponad 100 kilometrów na godzinę. Mam nadzieję, że całe moje leczenie zakończy się na lekarstwach i nie będzie konieczności zabiegu – mówi Grzegorz Pilarz.

25-letni Łukasz Kadziewicz, który latem podpisał z Jastrzębskim Węglem dwuletni kontrakt, nie ma ostatnio najlepszej passy. W sierpniu, tuż przed wyjazdem na mistrzostwa Europy, został wyrzucony z reprezentacji, ponieważ razem z innym kadrowiczem Krzysztofem Ignaczakiem pił alkohol po towarzyskim meczu z Chinami w Olsztynie. Głośno było także o jego scysji z Ignaczakiem podczas jednego z treningów przed turniejem Ligi Światowej w Belgradzie.

Nie rozumiem czegoś takiego co się stało i mam do niego trochę pretensji. Przecież widać że stoję pod siatką i wystawiam. Łukasz atakował praktycznie już po naszej stronie i dobrze widział moją osobę. Nie ma jednak co tego już teraz roztrząsać. Przez pierwsze dwa sety grałem praktycznie na jedno oko. Szkoda, że tak się stało, ale tego się już nie odwróci. Łukasz dzwoni często do mnie mówiąc ze mu przykro i pytając się o stan zdrowia ale co ja mam mu odpowiedzieć – powiedział Grzegorz Pilarz.



Kadziewicz nie chciał wczoraj komentować sobotniego zdarzenia. – Rozmawiałem z Grzegorzem Pilarzem i go przeprosiłem. To nie wasza sprawa – rzucił tylko do słuchawki.

Choć w Resovii twierdzą, że Kadziewicz trafił piłką w głowę Pilarza celowo, Zdzisław Grodecki, dyrektor Jastrzębskiego Węgla, bagatelizuje sprawę. – To była przypadkowa akcja. 25 lat tkwię w siatkówce i widziałem może dwie takie sytuacje – mówi.

źródło: gazeta.pl, Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2005-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved