Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > BOT Skra Bełchatów przed startem w Lidze Mistrzów

BOT Skra Bełchatów przed startem w Lidze Mistrzów

W przyszłą środę o godz. 18 mistrz Polski zainauguruje występy w najważniejszych europejskich rozgrywkach. Jego rywalem będzie jedna z najlepszych drużyn na naszym kontynencie w ostatnich latach - Lokomotiv Biełgorod. Mistrz Rosji wielokrotnie wygrywał Ligę Mistrzów, a przed rokiem zajął trzecie miejsce.

Tydzień przed inauguracją rozgrywek oficjalnie przedstawiono plany mistrza Polski. – Drużyna o rok wyprzedziła nasze plany, bo mistrzostwo Polski planowaliśmy zdobyć dopiero w obecnym sezonie. Na podbój Europy mamy jeszcze czas, ale zadaniem minimum jest wyjście z grupy – tak Edward Maruszak, prezes rady nadzorczej BOT Skry Bełchatów mówił tydzień przed pierwszym meczem w Indesit Lidze Mistrzów.

Teraz naszym celem jest powrót na pierwszą pozycję – deklaruje Gienadij Szipulin, prezes i trener klubu Lokomitivu. Jego aspiracje wydają się być uzasadnione, bo w inauguracyjnym spotkaniu Kolejarze (tak nazywana jest drużyna z Biełgorodu, bo jej sponsorem są rosyjskie koleje) pokonali RPA Perugia 3:0 (35:33, 25:19, 25:22). We włoskim zespole występuje Sebastian Świderski.



Obok Kubańczyka Osvaldo Hernandeza jest jednym z jej liderów – twierdzi Krzysztof Stelmach.

Przypomnijmy, że w grupie BOT Skra ma jeszcze Lewskiego Siconco Sofia i Budućnost Podgorica. Do dalszej fazy zakwalifikują się trzy zespoły. Co na to szkoleniowiec mistrza Polski:

Rywali mamy trudnych, ale mamy ambicje, a także możliwości, żeby awansować. To realne zadanie.

Prezes Maruszak twierdzi, że na sukcesy w Europie BOT Skra ma jeszcze czas, ale…

Trzeba pracować nad formą sportową i budżetem klubu – dodaje. Według niego dobre występy w europejskich pucharach ułatwią rozmowy ze sponsorami. Niestety, siatkarska liga mistrzów nie może się równać z piłkarską. W tej drugiej kluby zarabiają ogromne pieniądze, zaś BOT Skra będzie musiała dopłacić do występów.

Wyliczyliśmy, że z premii możemy dostać najwyżej 280 tys. zł, podczas gdy bilet lotniczy dla jednej osoby do Biełgorodu [bełchatowianie lecą do ukraińskiego Charkowa, a stamtąd pojadą do Biełgorodu – red.] kosztuje 2,3 tys. zł – mówi Piotr Frączkowski, wiceprezes rady nadzorczej BOT Skry.

Choć wczoraj oficjalnie zaprezentowano drużynę na Indesit Ligę Mistrzów, to zawodnicy i trenerzy bardziej myślą o niedzielnym spotkaniu ligowym z PZU AZS Olsztyn. Trener Ireneusz Mazur przyznał, że na razie nie nastawia drużyny na mecz z Rosjanami.

Mam z tym nie najlepsze doświadczenia. Nie chcę popełnić takiego błędu, jak dwa lata temu. Trenowaliśmy pod kątem turnieju w europejskich pucharach, a po drodze przegraliśmy u siebie z Nysą. Na analizę Lokomotivu przyjdzie czas po spotkaniu z PZU AZS – zapowiada.

Coraz lepiej wygląda za to sytuacja zdrowotna w drużynie. Wczoraj po raz pierwszy z kolegami trenował Jarosław Sobczyński, a dziś to samo ma zrobić Robert Milczarek. Ten ostatni od początku przygotowań zmagał się z kontuzją, ale teraz jest już dobrej myśli.

Czekają mnie jeszcze dwie wizyty u lekarzy, ale noga już nie boli – powiedział. Na razie jednak Milczarek nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2005-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved