Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Gwardziści nie muszą wykupować na razie akcji

Gwardziści nie muszą wykupować na razie akcji

fot. archiwum

W Nysie tylko patrzą, żeby kogoś oszukać, a teraz krzyczą, że naszym kosztem należy im się miejsce w PLS. To typowa polska obłuda – uważa Jakub Markiewicz.

W sobotę (hala Orbita, godz. 13), na inaugurację rozgrywek, wrocławianie podejmą wicemistrzów Polski z Olsztyna, a bezpośrednią transmisję z tego spotkania przeprowadzi TV4. Nic nie stoi na przeszkodzie, by gwardziści zostali dopuszczeni do rozgrywek, mimo że nie wykupili za 100 tys. zł akcji PLS.

 

Murzyn zrobił swoje



Na razie zapłaciliśmy komornikowi 20 tys. zł. Brakującą kwotę przelejemy wtedy, gdy sąd rozstrzygnie, komu się ona należy. Tak orzekły władze ligi – wyjaśnia menedżer sekcji Stanisław Łopaciński . Przypomnijmy. W myśl przepisów beniaminek ekstraklasy musi wykupić akcje PLS od spadkowicza. W przypadku Nysy powstał jednak problem, bo klub jest mocno zadłużony, a pieniędzy domagają się także Urząd Skarbowy i komornik. Prezesowi nyskiego klubu Dariuszowi Piętowi nie przeszkodziło to jednak, by oskarżyć Gwardię o nieczystą grę.

To jest paskudna obłuda. Nysa ma spore długi nie tylko wobec mnie, Pavla Chudika czy Maćka Krupnika. Mogę też podać dwadzieścia innych nazwisk. Tam jest totalna olewka. Murzyn zrobił swoje i może odejść. Myślałem nawet, żeby swoje pieniądze odzyskać poprzez te akcje, ale procedury sądowe trwają zbyt długo. Na pewno jednak będę chciał ściągnąć moją należność. To śmieszne, że teraz mają coś do Gwardii. Co oni robili w PLS przez tyle sezonów?! – grzmi środkowy Gwardii Jakub Markiewicz , były gracz Nysy.

Podopieczni trenera Jacka Grabowskiego mogą więc szykować się do meczu z PZU AZS-em, ale komfortu i tak nie mają. W drużynie jest szpital.

Na środowy mecz Pucharu Polski do Bielska-Białej zespół wybierze się najpewniej bez Chudika, Zająca i Poskrobki – mówi Stanisław Łopaciński . Mimo kłopotów nadzieje związane z rozgrywkami ligowymi są jednak spore.

 

Myślą o niespodziankach

Mamy swoje lata, ale mamy też swoje ambicje. Wiem, że nie będzie łatwo zapewnić sobie utrzymania, ale dla mnie to jest cel minimum. Ja chcę wygrywać i robić niespodzianki. Z naszych rozmów wynika, że doświadczeni koledzy myślą podobnie – zapewnia Jakub Markiewicz .

 

źródło: naszemiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2005-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved