Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Muszynianka najlepsza w Bielsku-Białej

Muszynianka najlepsza w Bielsku-Białej

Niespodziewanymi tryumfatorkami Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Bielska-Białej zostały siatkarki Muszynianki Muszyna, które w meczu zamknięcia pokonały drużynę Stali w stosunku 3:1. Pierwszy spotkanie dzisiejszego dnia zakończyło się trzysetowym zwycięstwem mistrzyń Polski, Grześków Kalisz nad Atlantem Baranowicze.

Niedzielną rywalizację w Bielsku-Białej rozpoczął pojedynek Grześków z Atlantem.

Pierwszy set spotkania nie miał historii. Kaliszanki prowadziły już 19:10, by ostatecznie zwyciężyć do 17. Na pierwszą przerwę techniczną w kolejnej partii podopieczne Wojciecha Lalka schodziły przy prowadzeniu 8:6. Później Białorusinki zdołały wyrównać (8:8), lecz od stanu 9:9 mistrzynie Polski wygrały 4 akcje z rzędu. W końcówce do swojej przewagi dołożyły jeszcze 2 „oczka”, dzięki czemu mogły cieszyć się ze zwycięstwa.



Po zmianie stron na tablicy wyników pojawił się rezultat 6:3 na korzyść Atlantu. Prowadzenie siatkarek zza wschodniej granicy nie utrzymało się jednak długo, gdyż 4 kolejne punkty zapisały po swojej stronie Grześki. W dalszej fazie seta, za sprawą serwisów Edyty Kucharskiej oraz Anny Woźniakowskiej, przewaga mistrzyń Polski wzrastała. Odsłona zakończyła się rezultatem 25:19, a całe spotkanie 3:0 dla kaliszanek.

Grześki Kalisz – Atlant Baranowicze 3:0 (25:17, 25:19, 25:19)

Grześki wystąpiły w składzie: Owczynnikova, Woźniakowska, Kucharska, Barańska, Filipova, Kutshko oraz Styskal (libero) oraz Kuehn, Pluta, Toborek


Wynik potyczki BKS-u z Muszynianką miał zadecydować o ostatecznej kolejności w turnieju. Wszystkie drużyny z wyjątkiem Atlantu Baranowicze utrzymywały szanse na zdobycie Pucharu Prezydenta Miasta.

Pierwszy set rozpoczął się od walki punkt za punkt. W dalszej fazie gry Muszynianka górowała na parkiecie, a jej przewaga sięgnęła 7 „oczek” (20:13). Gdy kibice zgromadzeni w hali oczekiwali już na kolejną partię, Anna Podolec swoimi serwisami zaczęła siać popłoch wśród rywalek (20:21). Mimo wszystko szalę zwycięstwa na swoją stronę przechyliły „mineralne”.

Po zmianie stron inicjatywa należała do Stali. Zdobytą w środkowej części seta przewagę gospodynie zdołały dowieźć do końca, dzięki czemu wygrały w stosunku 25:23.

Kolejna odsłona spotkania to dominacja Muszynianki. Wynik kształtował się następująco: 8:5, 16:11, 20:12. Stalówki nie potrafiły odrobić sporych strat u uległy do 18.

Na początku czwartej partii gospodynie odskoczyły „mineralnym” na 5 punktów. Podopieczne Bogdana Serwińskiego po udanym pościgu w końcówce wyszły na prowadzenie (18:17). O wyniku seta zadecydowała walka na przewagi, w której silniejszy okazał się 8 zespół ubiegłego sezonu.

Spotkanie z ławki rezerwowych oglądała kontuzjowana we wczorajszym meczu Agata Mróz. W składzie Stali zabrakło także Katarzyny Skorupy.

BKS Stal Bielsko-Biała – Muszynianka Muszyna 1:3 (23:25, 25:23, 18:25, 27:29)

Składy:

BKS: Sadurek, Gajgał, Podolec, Niedźwiecka, Kosek, Staniucha oraz Barszcz (libero) oraz Maj

Muszynianka: Rosner, Pykosz, Bamber, Mieszała, Mirek, Smak, Badecka (libero) oraz Soja

Podsumowanie turnieju w Bielsku-Białej

Wyniki:

- 8 października
BKS Stal Bielsko-Biała – Atlant Baranowicze 3:0
(25:19, 25:12, 25:19)
Grześki Kalisz – Muszynianka Muszyna 3:2
(19:25, 25:21, 21:25, 25:21, 15:13)
Muszynianka Muszyna – Atlant Baranowicze 3:1
(25:27, 25:11, 25:20, 25:19)
BKS Stal Bielsko-Biała – Grześki Kalisz 2:3
(25:19, 17:25, 23:25, 25:21, 11:15)

- 9 października
Grześki Kalisz - Atlant Baranowicze 3:0
(25:17, 25:19, 25:19)
BKS Stal Bielsko-Biała - Muszynianka Muszyna 1:3
(23:25, 25:23, 18:25, 27:29)

Tabela:
1. Muszynianka Muszyna     3 mecze  7 pkt  8:5 sety
2. Grześki Kalisz          3        7      9:4
3. BKS Stal Bielsko-Biała  3        5      6:6
4. Atlant Baranowicze      3        0      1:9

O zwycięstwie w turnieju decydował stosunek małych punktów,
który w przypadku Muszynianki wynosił 1,116, a Grześków
1,091.

Nagrody indywidualne:
- najlepsza atakująca: Anna Barańska (Grześki)
- najlepsza rozgrywająca: Monika Smak (Muszynianka)
- najlepsza blokująca: Agata Mróz (Stal)
- najlepsza serwująca: Anna Woźniakowska (Grześki)
- najlepsza libero: Mariola Barszcz (Stal)
- najmłodsza zawodniczka: Paulina Maj (Stal)

Najlepsze zawodniczki w poszczególnych zespołach:
- Atlant: Jekaternia Skrabatu
- Muszynianka: Milena Rosner
- Grześki: Edyta Kucharska
- Stal: Joanna Staniucha


Rozmowa z Anną Barańską, atakującą Grześków:

Dlaczego jako swój nowy klub wybrałaś akurat Winiary? Miałaś przecież także oferty z zagranicy.

Anna Barańska: Tak. Miałam dużo ofert, jednak wybrałam Kalisz ze względów na pewno sportowych i także finansowych. Mam szansę rozwoju, pokazania się w Europie to mnie najbardziej interesowało/

Jeżeli nie jest to tajemnica, jakie klubu się Tobą interesowały?

Miałam propozycje z Belgii, miałam propozycje z Austrii, Turcji no i z Polski właśnie.

Jak się czujesz w nowym klubie?

Na pewno bardzo fajnie. Jest miła atmosfera, kadra trenerska jest bardzo dobra, więc myślę, że będzie wszystko w porządku.

Nie było Ci ciężko opuścić Wrocławia? W końcu spędziłaś tam wiele sezonów.

Na pewno mi było ciężko, tym bardziej, że tęsknię bardzo za Wrocławiem, ale teraz muszę się odnaleźć w Kaliszu.

Liczysz na to, że grając w Grześkach, przekonasz wreszcie do siebie trenera Niemczyka?

Nie wiem. To wszystko zależy od trenera kadry narodowej.

Niektórych kibiców dziwił fakt, że zabrakło Ciebie w kadrze na Uniwersjadę.

To ja zrezygnowałam sama z Uniwersjady. Dostałam powołanie, jednak ze względów zdrowotnych i osobistych nie chciałam jechać.

Dziękuję bardzo za rozmowę i życzę powodzenia.

Rozmawiał: Łukasz Wolicki


Rozmowa z Joanną Mirek, atakującą Muszynianki:

Niedawno zakończyły się Mistrzostwa Europy. To był Pani drugi medal, jednak pierwszy wywalczony na boisku. Jakie to uczucie?

Tak, to był mój pierwszy medal wywalczony na boisku. Jestem bardzo szczęśliwa, że trener Niemczyk umożliwił mi uczestnictwo w Mistrzostwach Europy. Jestem bardzo szczęśliwa, że udało nam się zdobyć ten medal.

Od powrotu z Chorwacji minęły już dwa tygodnie. Dostała Pani czas na odpoczynek, czy od razu rozpoczął się wir przygotowań do sezonu LSK?

Nie. Jak przyjechałyśmy z Mistrzostw Europy dostałyśmy tydzień wolnego od trenera w klubie, dlatego może nie jesteśmy aż tak bardzo zgrane z zespołem. Dopiero miałyśmy chyba ze dwa czy trzy wspólne treningi. To jest nasz pierwszy turniej, ale myślę, że teraz już będziemy mieć czas, żeby potrenować i z turnieju na turniej będzie coraz lepiej.

Jakie cele postawili działacze Muszynianki przed zespołem?

Na pewno pierwszą czwórkę, a najlepiej medal.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Rozmawiał: Łukasz Wolicki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2005-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved