Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Złoto-srebrna Stal

Złoto-srebrna Stal

fot. archiwum

W obecności przedstawicieli władz miasta, włodarzy klubu, sponsorów oraz dziennikarzy odbyła się przedsezonowa prezentacja drużyny Bialskiego Klubu Sportowego. Szeregi „Stalówek” to prawdziwa złoto-srebrna mieszanka.

A to za sprawą dwukrotnej mistrzyni Europy Agaty Mróz, oraz srebrnych medalistek Uniwersjady w Izmirze – Marioli Barszcz, Karoliny Kosek oraz Katarzyn: Jaszewskiej i Gajgał. Wszystko rozpoczęło się od przemówienia członka prezydium Stali, Zbigniewa Pęzioła, który przypomniał o zeszłorocznym niepowodzeniu – po dwuletnim prymacie w lidze, bielski klub musiał przełknąć gorycz porażki, jaką było 4 miejsce w ubiegłym sezonie. Prezes podkreślił, że postawa zespołu podczas przygotowań do rozgrywek LSK, napawa optymizmem i dowodzi, że w tym roku BKS ma drużynę, a jej celem są najwyższe ligowe laury.

Po wysłuchaniu przemówień, rozpoczęła się prezentacja drużyny. Wywoływane kolejno „stalówki” w obecności wszystkich zebranych odpowiadały na kilka, często dowcipnych pytań. Wcześniej każdą z nich krótko charakteryzował trener Zbigniew Krzyżanowski. Na zakonczenie szkoleniowiec został zapytany o jakie cele w obecnym sezonie będzie walczyć jego drużyna. Ktoś z tłumu wyrwał się i skwitował, że jest to pytanie retoryczne. – Myślę, że o cele najwyższe – powiedział Krzyżanowski. – Otrzymaliśmy tyle pochwał, tyle ciepłych słów od wszystkich, że będziemy starać się sprostać tym zadaniom. Myślę, że jesteśmy w stanie to zrobić. – zakończył.

Miły prezent jedynej złotej medalistce ME 2005 w szeregach BKS-u, Agacie Mróz sprawił znany przyjaciel siatkówki z Bielska-Białej, Adam Wykręt. Jego piekarnia na tą okazję przygotowała okazały tort.



ZMIANY

W nowym sezonie na ławce trenerskiej Stali obok Zbigniewa Krzyżanowskiego zasiądzie Jacek Skrok, który 3 sezony temu jako szoleniowiec Danteru Poznań przegrał z BKS-em rywalizację o złoty medal MP. Na pytanie, jak wspomina tamte wydarzenia odpowiedział: „Żałuję, że nie wygrałem”.

Dziękuję Jackowi, że zdecydował się przyjąć rolę trenera tutaj w naszym klubie. Nasza współpraca układa się do tej pory bardzo dobrze i na taką współpracę liczymy – stwierdził Krzyżanowski.

Pierwszy raz w Bielsku będzie miała miejsce rywalizacja na pozycji libero, gdyż z SMS-u Sosnowiec pozyskana została 18-letnia Paulina Maj. Dużym wzmocnieniem Stali jest Katarzyna Jaszewska, która po 5 latach gry w Kaliszu zdecydowała się zmienić otoczenie. Na rozegraniu nową jakość gry powinna wprowadzić reprezentantka Polski, Katarzyna Skorupa. Kolejna kadrowiczka, Karolina Kosek ma za zadanie poprawić siłę w ataku oraz w polu zagrywki. Do walki o miejsce w „szóstce” włączy się z pewnością Małgorzata Cieśla, pozyskana z SMS-u Sosnowiec reprezentantka Polski juniorek.

Zawirowania kadrowe to nie jedyne zmiany do jakich doszło w BKS-ie. Trener Zbigniew Krzyżanowski zdecydował się na przekwalifikowanie kilku swoich „starych” podopiecznych na nowe pozycje. I tak Anna Podolec w nadchodzącym sezonie wystąpi w roli środkowej, a Katarzyna Gajgał zaprezentuje się także jako skrzydłowa.

SKŁAD STALI W SEZONIE 2005/2006

1. Mariola Barszcz  	 1980  163  libero
2. Joanna Staniucha (C)  1981  184  atakująca
3. Iwona Niedźwiedzka 	 1982  185  środkowa
3. Małgorzata Cieśla 	 1986  189  atakująca
4. Milena Sadurek 	 1984  178  rozgrywająca
5. Karolina Kosek 	 1985  184  atakująca
7. Anna Podolec 	 1985  193  środkowa
8. Katarzyna Skorupa 	 1984  183  rozgrywająca
9. Katarzyna Jaszewska 	 1981  181  atakująca
11. Agata Mróz 	         1982  192  środkowa
12. Katarzyna Gajgał 	 1981  190  środkowa, skrzydłowa
13. Paulina Maj 	 1987  167  libero

 


 

Rozmowa z Katarzyną Jaszewską, nową atakującą BKS-u

 

Jak doszło do Twojego transferu do Bielska?

 

Katarzyna Jaszewska: Bardzo ciężko było przejść. Długo się zastanawiałam nad tym, czy zmieniać klub. Szczerze mówiąc troszeczkę się zadomowiłam w Kaliszu, bo grałam tam przez 5 lat, ale uważam, że zdobyłyśmy w tym roku mistrzostwo Polski, nacieszyłyśmy się tym mistrzostwem i chciałam w tym roku zmienić klub, chciałam zmienić środowisko, atmosferę, wszystko, żeby spróbować zdobyć to samo z innym klubem, sprawdzić się, poznać nowych ludzi, nowe dziewczyny, ale nie żałuje tego w ogóle. Bałam się, ale nie żałuję. Myślę, że ta zmiana była akurat dobra.

 

A jeżeli akurat chodzi o zmianę nazwiska…była Pani znana jako Katarzyna Sielicka, teraz z pewnością wielu kibiców głowi się kim jest Katarzyna Jaszewska.

 

Zgadza się, ale postanowiłam, że zmienię nazwisko. Nie zastanawiałam się nad tym, że znana jestem jako Katarzyna Sielicka, aby zostawić nazwisko po to tylko, żeby potem kibice mnie rozpoznawali. Jak zmieniłam nazwisko to myślałam raczej o sprawach prywatnych niż klubowych, dlatego tak postanowiłam.

 

Ale nie obawiała się Pani takiej anonimowości?

 

– Nie, szczerze mówiąc nawet nie myślałam o tym.

 

Co się stało z Twoją nogą? Wygląda to poważnie (Katarzyna Sielicka porusza się o kulach – przyp. redakcja).

 

– Nie, to jest akurat lekki uraz – skręcenie kostki. Myślę, że dwa, trzy tygodnie i dojdę do siebie. W poniedziałek mam kontrolę u lekarza. Myślę, że od poniedziałku już powinnam się troszeczkę ruszać na sali. Mam szynę gipsową, ale to nic poważnego.

 

Rozmawiała: Magda Fritz (Radio Bielsko)

 


 

Rozmowa z Pauliną Maj, nową libero BKS-u

 

Ile nasza nowa libero ma lat?

 

Mam 18 lat, w marcu skończyłam.

 

Jakim cudem trafiłaś do BKS-u? Kto Ciebie tutaj sprowadził? Podobno miałaś propozycje z innych klubów.

 

Paulina Maj: Tak, miałam propozycję z Nafty, którą mogę ujawniać, a resztę to tak wolałabym nie. Zaproponował mi grę trener Krzyżanowski. Zdecydowałam się przyjść tutaj, bo wiedziałam, że Mariola (Mariola Barszcz, podstawowa libero BKS-u – przyp. redakcja) jest. Oczywiście chodziło mi głównie o maturę, bo w tym roku piszę maturę. Wolałabym w tym roku przyłożyć się do nauki, a w przyszłym sezonie bardziej przycisnąć, jeżeli chodzi o grę.

 

Jak mamy rozumieć słowa: „bo Mariola jest”? To znaczy, że jest tak dobra, że nie trzeba będzie jej zastępować?

 

– Oj nie, nie. Ja będę na pewno walczyć o swoje, ale w momentach kiedy na przykład nie będę mogła grać, bo uniemożliwi mi to matura, to wtedy wolałabym, żeby Mariola grała. A na pewno ja będę walczyć o swoje.

 

To plany siatkarskie. A jeśli chodzi o edukację…wiesz już co po maturze?

 

Kiedyś moim marzeniem była japonistyka, ale oczywiście w Krakowie na dziennych to nie bardzo, więc zostaje Bielsko i stosunki międzynarodowe, albo anglistyka.

 

Dziękuję bardzo.

 

Dziękuję.

 

Rozmawiała: Magda Fritz (Radio Bielsko)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2005-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved