Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Wartość złota

Wartość złota

Polskie siatkarki po raz drugi z rzędu zdobyły złoty medal mistrzostw Europy. Z perspektywy czasu wydaje się jednak, że sukces ten nie nastąpił chyba w najkorzystniejszym dla naszych zawodniczek momencie - gdyby turniej finałowy rozgrywany był na przykład latem, ich wartość na rynku siatkarskim z pewnością byłaby większa.

Zainteresowanie polskimi siatkarkami wzrosło już po pierwszym tytule, wywalczonym dwa lata temu w Ankarze. Po turnieju w 2003 roku, na grę za granicą zdecydowały się: Małgorzata Niemczyk-Wolska (sezon w Turcji i Włoszech) oraz Aleksandra Przybysz (Rebecchi Rivergaro, serie A2). Grono siatkarek, grających we Włoszech, znacznie się powiększyło: do grającej tam już kilka sezonów Katarzyny Gujskiej dołączyły Kamila Frątczak (przeszła w tym roku z Volley Modena do Terra Sarda Tortoli) i Agata Karczmarzewska. Wśród tych, które odrzuciły włoskie propozycje (m.in. z Chieri) była Dominika Leśniewicz z bydgoskiego Centrostalu, która w kraju zdobyła z klubem srebrny medal mistrzostw Polski.

Polskie mistrzynie – wówczas głównie za sprawą menadżera Andrzeja Grzyba – były kuszone ofertami z Rosji. Tamtejsze kluby, które są sponsorowane przede wszystkim przez firmy z branży naftowej i gazowej, oferują znakomite warunki finansowe, nawet o 50 procent większe niż we Włoszech. Ostatecznie dopiero w tym sezonie Małgorzata Niemczyk – Wolska zdecydowała się na grę w Rosji i wspólnie z Agatą Karczmarzewską przyjęły ofertę Tulicy Tuła z rosyjskiej Superligi. Sponsorem klubu jest fabryka słynnych… karabinów maszynowych „kałasznikow”.



Po turnieju w Zagrzebiu nasze siatkarki otrzymały wiele atrakcyjnych ofert pracy, jednak w większości zawodniczki podpisały kontrakty z nowymi klubami przed mistrzostwami i na wzrost „ceny rynkowej” mają szansę dopiero za rok. Dorota Świeniewicz już teraz zapowiedziała, że w następnym sezonie opuści Perugię i chce przenieść się na dwa lata do Dynamo Moskwa, gdzie za jeden sezon może zarobić około 300-400 tysięcy dolarów. Na podobnie wysokie zarobki może liczyć Małgorzata Glinka, której już proponowano 400-450 tysięcy dolarów. Zawodniczka opuściła wprawdzie Włochy, jednak na razie wybrała francuski RC Cannes, który dwukrotnie wygrywał Ligę Mistrzyń, a teraz ma ochotę ten sukces powtórzyć.

Polska liga jednak nie osłabnie, gdyż jedyną zawodniczką, która ją opuszcza w tym roku jest Katarzyna Skowrońska. Grać będzie razem ze Śliwą (drugi sezon) w Minetti Vicenza, a więc pierwszym włoskim klubie Małgorzaty Glinki.

Jedna z medalistek zdecydowała się nawet wrócić z Włoch – Mariola Zenik zamieniła Modenę na Naftę Gaz Piła, gdzie rozgrywającą jest Izabela Bełcik. Wiadomo, że menadżer Donato Saltini mógł zapewnić zawodniczce kontrakt w hiszpańskim Las Palmas, podobnie, jak we Włoszech Agacie Mróz, która ma jednak ważny jeszcze kontrakt w Stali Bielsko-Biała. Niewykluczone jednak, że stanie się to w przyszłym roku.

Najwięcej złotych medalistek – aż trzy – zagra w Muszyniance Muszyna, gdzie do Joanny Mirek dołączyły Milena Rosner i Natalia Bamber. W AZS AWF Poznań występuje z kolei środkowa bloku – Sylwia Pycia.

źródło: Gazeta Pomorska, SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2005-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved