Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga mężczyzn – zapowiedź 2. kolejki

I liga mężczyzn – zapowiedź 2. kolejki

Druga kolejka I ligi mężczyzn z pewnością zweryfikuje aktualną formę wszystkich drużyn. Na mecz kolejki wyrasta spotkanie w Gorzowie, gdzie miejscowy GTPS rozegra mecz z Olimpią Sulęcin. Derby województwa lubuskiego pokażą, czy rewelacja pierwszej kolejki, Olimpia Sulęcin, może stać się czarnym koniem rozgrywek.


Zawkrze AZS UWM Mława – Orzeł Międzyrzecz – sobota, godz. 18:00

Po porażce na własnym boisku w Mławie z Czarnymi Radom 1:3 w meczu rozpoczynającym sezon w I lidze, siatkarze Zawkrze AZS UWM zmierzą się na wyjeździe z Orłem Międzyrzecz. Kolejny przeciwnik wcale nie będzie łatwiejszy dla zawodników Zawkrze AZS UWM Mława. Poprzedni sezon w pierwszej lidze rywale zakończyli na wysokim piątym miejscu, tuż za Czarnymi Radom.



Nie znamy tego rywala – mówi Józef Kopaczel. – Ostatni raz widziałem tę drużynę chyba dwa lata temu, kiedy prowadziłem jeszcze w drugiej lidze Gwardię Szczytno. Dla mnie najważniejsze jest, że wszyscy zawodnicy są zdrowi i gotowi do gry. Wszyscy chcemy odnieść pierwsze zwycięstwo.

Po rozegraniu spotkania siatkarze Zawkrze AZS UWM nie mają nawet co marzyć o powrocie do domów. Już następnego dnia czeka ich kolejny pojedynek, tym razem z Olimpią Sulęcin w Pucharze Polski. Wszystko z powodu niewielkiej odległości (około 40 km) od miejsca ligowego pojedynku w Międzyrzeczu. Wcześniej spotkanie Pucharu Polski miało odbyć się w środę 12 października.

Martwi mnie, że moi chłopcy będą grali dwa dni z rzędu – twierdzi Józef Kopaczel. – To może źle się odbić na ich formie. Niestety nie mamy wyboru, bez sensu byłoby jechać do Olsztyna w sobotę i we wtorek wracać tu z powrotem. Poza tym wielu siatkarzy by nie mogło, ze względu na obowiązki na uczelni.


GTPS Gorzów Wlkp. – Olimpia Sulęcin – sobota, godz. 18:00

Pierwszy mecz ligowy GTPS jednak w hali przy ul. Czereśniowej, gdzie największe sukcesy odnosił Stilon. – Wszystkim wyjdzie to na dobre, a kibice Gorzowa i Sulęcina na pewno stworzą tam znakomitą atmosferę – zapowiada prezes gorzowskiego klubu Paweł Górnikiewicz.

Od sezonu 2005/06 siatkarze GTPS swoje pojedynki mieli rozgrywać w nowej hali I Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Puszkina. Jednak tam w najbliższy weekend odbędą się mistrzostwa w futsalu sportowców niepełnosprawnych. – Dlatego nie chcieliśmy robić żadnych problemów i dogadaliśmy się z właścicielem hali przy ul. Czereśniowej, aby tam, przenieść derbowe spotkanie z Sulęcinem – powiedział prezes Górnikiewicz. – W liceum na pewno zagramy już w najbliższą środę w Pucharze Polski. Będziemy gościli bardzo atrakcyjny zespół z ekstraklasy Polską Energię Sosnowiec.

Prezes GTPS uważa, że jego zespół nie będzie miał żadnych problemów z aklimatyzacją w nowej – starej hali. – Przecież większość tych chłopaków wychowała się na Czereśniowej – powiedział Górnikiewicz. – Zresztą przed meczem z Olimpią zaliczymy jeszcze tam trzy treningi. To powinno wystarczyć. Spokojnie mogę powiedzieć, że zagramy u siebie.

Gorzowianie nie wyobrażają sobie w sobotę – początek meczu o godz. 18 – innego wyniku jak zwycięstwo za 3 pkt. Przegrali pierwsze spotkanie w Świdniku, ale nie było to jednostronne, a dramatyczne, stojące na dobrym poziomie widowisko. – Szanujemy Olimpię i gratulujemy im wygranej na początek ligi z BBTS – powiedział Górnikiewicz. – Sulęcinianie będą jednak groźni przede wszystkim w swojej hali. Wierzę, że tym razem to GTPS pewnie zwycięży. W tygodniu byliśmy na kontrolnej grze w Międzyrzeczu, gdzie przegraliśmy 2:3. Chłopacy znów pokazali, że bardzo chcą grać i wygrywać. Dlatego o sobotni wynik jestem spokojni.

Halę przy ul. Czereśniowej doskonale znają także filary Olimpii Jerzy Boguta i Roman Bartuzi, byli zawodnicy Stilonu i GTPS. – Przyznaję, że kilka treningów przeprowadziliśmy już pod kątem spotkania z GTPS – powiedział sulęciński szkoleniowiec Stanisław Szablewski. – Wygrana nad Bielskiem wszystkich nas bardzo podbudowała i dodała wiary. Teraz to rywale muszą się bardziej martwić, aby nas pokonać.

Obok walki na boisku, dojdzie także do pojedynku na gardła na trybunach. Kibice Olimpii na pierwszym spotkaniu w swojej hali stworzyli znakomitą atmosferę. Kilkudziesięciu z nich wybiera się także na derby. W Gorzowie też będzie kolorowo i głośno, bo klub kibica GTPS jest jednym z najlepszych w kraju. Bilety na derby kosztują 10 zł, ale młodzież ucząca się, po okazaniu legitymacji, wejdzie na boczną trybunę za darmo. – W kasach będzie można także kupić karnety na cały sezon oraz próbną serię gadżetów naszego klubu – powiedział Górnikiewicz.

Na pierwsze zwycięstwo liczą także w sobotę siatkarze MOW Orła Międzyrzecz, którzy powiedzmy szczerze, w 1. kolejce w Ozorkowie dali plamę. – Nie wyobrażam sobie, abyśmy teraz mieli przeżywać takie same katusze jak podczas spotkania z Bzurą – powiedział trener międzyrzeczan Włodzimierz Madej. – Interesuje mnie tylko nasza pewna wygrana.


Chemik Bydgoszcz – SMS PZPS Spała

Przed tygodniem wygrali w Jaworznie. Dziś w hali Łuczniczka, z dwoma Australijczykami w składzie zadebiutują przed swoimi kibicami i w meczu z SMS Spała są murowanymi faworytami. – Oczywiście cel przed tym meczem jest jeden. Liczy się zwycięstwo i to tylko takie, które da nam trzy punkty – mówi trener chemików Paweł Blomberg. W prowadzonej przez siebie drużynie będzie miał dwóch nowych zawodników z Australii – Dave Fergusona i Andrew Granta. Klub zdążył z załatwieniem formalności w PZPS. – Będzie z nich pożytek. Jak wiadomo dotarli do nas przed kilkoma dniami. Obaj grają na pozycji środkowego i potrzeba jeszcze czasu, by odpowiednio mogli się zgrać z rozgrywającym i zresztą z całym zespołem. Oczywiście dostaną szansę w meczu z SMS – dodaje Blomberg.

Rywal bydgoszczan to bardzo młoda ekipa, złożona głównie z mistrzów Europy kadetów. W pierwszej kolejce na własnym parkiecie uległa Górnikowi Radlin 2:3 – My sobie nie możemy pozwolić na stratę dwóch setów, bo to oznacza że zgubimy jeden duży punkt – dodaje trener. Poza dwoma siatkarzami z Antypodów zadebiutują przed bydgoska publicznością w meczu ligowym jeszcze Tomasz Borczyński, Grzegorz Nowak i Marcin Lubiejewski.

Działacze Delekty/Chemika nie ukrywają, że chcą, aby debiut w Łuczniczce wypadł okazale, dlatego wstęp na dzisiejszy mecz jest bezpłatny (dla kibiców otwarta będzie tylko trybuba A, od strony Brdy), a dla tych, którzy pojawią się na meczu czekać będą niespodzianki m.in. występ Asta la Visty i konkursy z nagrodami.


Jadar Radom – Energetyk Jaworzno – sobota, godz. 17:00

Smaczkiem siatkarskiego weekendu w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji będzie na pewno mecz z Resovią, ale nikt chyba nie ma wątpliwości, że większe znaczenie dla radomian powinien mieć wynik konfrontacji ligowej z Energetykiem. Nie siląc się na głębsze analizy aktualnych możliwości obu drużyn, wysnucie wniosku, że to gospodarze są zdecydowanym faworytem meczu, jest zasadne. Zresztą podobnego zdania jest trener Energetyka Zbigniew Błaszczak. – Oczywiście, że w Radomiu będziemy walczyć o korzystny wynik, ale oba zespoły dzieli spora różnica potencjału, więc zadanie będzie trudne w realizacji.

Energetyk w pierwszej kolejce uległ walczącemu o awans do ekstraklasy Chemikowi Bydgoszcz 0:3. – Goście niczym nas nie zaskoczyli. Moim zdaniem zagrali przeciętny mecz, ale i tak wystarczyło to na moją drużynę – mówił Błaszczak. Szkoleniowiec tłumaczył niepowodzenie m.in. tym, że zespół jest obecnie mocno osłabiony. W podstawowej szóstce przeciwko Chemikowi zabrakło środkowych bloku: Jarosława Chwastka, Michała Skrzypińskiego oraz lidera zespołu Grzegorza Kosatki. Bardzo możliwe, że siatkarze ci nie przyjadą również do Radomia. W środę zespół z Jaworzna rozegrał awansem mecz Pucharu Polski z Jokerem Piła. Wygrali goście 3:1.

Tak czy owak faworyt meczu jest jeden i trudno sobie wyobrazić stratę choćby jednego punktu przez radomski zespół. Jeśli nie zajdą wyjątkowe okoliczności, Jadar zagra przeciwko Energetykowi w najmocniejszym składzie. Teoretycznie większe emocje i niepewność czekają kibiców w niedzielę, kiedy to Jadar podejmie grającą o klasę wyżej Resovię Rzeszów. Dla gości będzie to generalny sprawdzian przed rozpoczynającym się za tydzień sezonem ligowym. Jak zapowiadają, do Radomia jadą po zwycięstwo.

Zgodnie z zapowiedziami trenera Grzegorza Wagnera na szczyt formy i efektowną grę Jadaru należy jeszcze poczekać. Mecz z Resovią transmitowany będzie przez pasmo regionalne TVP, więc warto może i ten pojedynek potraktować serio i sprzedać to, co w tej drużynie obecnie najbardziej wartościowe.


Skra II Bełchatów – Avia Świdnik – sobota, godz. 17:00

Siatkarze Skry II po raz pierwszy w sezonie 2005/2006 zadebiutują przed własną publicznością. Podopieczni trenera Sławomira Augustyniaka w meczu 2. kolejki I ligi mężczyzn podejmować będą drużynę Avii Świdnik. W inauguracyjnej kolejce obie drużyny zanotowały zwycięstwa po 3:0, Avia pokonała w Świdniku GTPS Gorzów, natomiast Skra II w Hajnówce tamtejszą drużynę OSiRu.

Drużyna ze Świdnika przed sezonem dokonała kilku znaczących zmian w składzie. Trener zespołu Krzysztof Lemieszek postanowił sprowadził do swojego zespołu młodych utalentowanych graczy takich jak Wojciech Kaźmierczak, Wojciech Pawłowski, Marcin Kryś, Maciej Kałasz, Łukasz Szczepanik czy nieco bardziej doświadczony Marcin Jarosz.

Po pierwszym spotkaniu Avii można odnieść wrażenie, iż w krótkim czasie trener Avii zdążył poukładać grę swojego zespołu, z bardzo dobrym skutkiem. W ubiegłym sezonie w pojedynkach obu drużyn padł remis, za każdym razem mecz kończył się wynikiem 3:1, z tym, że w Bełchatowie na korzyść Avii, natomiast w Świdniku na korzyść rezerw Skry. Celem Avii jest zbudowanie młodego, mocnego zespołu, który w odstępie kilku lat walczyć będzie o przepustkę do Polskiej Ligi Siatkówki.


AZS PWSZ Nysa – Górnik Radlin – sobota, godz. 17:00

Jesteśmy dobrej myśli. Wszystko jest wreszcie tak jak należy – ocenia Adam Kurek, jeden z bardziej doświadczonych graczy. Po wzmocnieniach zarząd i kibice oczekują od drużyny zwycięstw. – Nie ukrywam, że widzimy się co najmniej w pierwszej trójce. W lidze silne będą zapewne ekipy z Bydgoszczy i Radomia. Naszą grę w sparingach pozytywnie oceniało wielu fachowców. Stąd nasz optymizm – mówi prezes Ryszard Knosala. To on sprawił, że skład zespołu jest lepszy. Sprowadził środkowego Jarosława Stancelewskiego i przyjmujących Martina Vlka i Karola Sramka. – Drużyna rzeczywiście jest bardzo odmieniona, ale wiele jest jeszcze do zrobienia. Czas działa jednak na naszą korzyść i w trakcie sezonu będziemy zgrywać się coraz lepiej – komentuje trener akademików Maciej Jarosz. – Każdy z tych nowych zawodników powinien wnieść coś pozytywnego do zespołu i pomóc w wywalczeniu awansu do PLS – dodaje.

Jego ekipa w pierwszym meczu gra na własnym parkiecie z innym spadkowiczem – Górnikiem Radlin. Tam jednak, w przeciwieństwie do Nysy, doszło do sporych osłabień i głównym celem jest pozostanie w I lidze. – Nie ma się co czarować, musimy to spotkanie wygrać za trzy punkty – kończy szkoleniowiec.


W meczu rozegranym awansem w czwartek:

BBTS Bielsko-Biała – Bzura Ozorków 3:2 (21:25, 25:23, 22:25, 25:16, 15:13)

Pauzuje w ten weekend zespół OsiR Hajnówka.

Zobacz również:

Wyniki 2. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: gazeta.pl, inf. własna, skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2005-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved