Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Sulęcin oszalał na punkcie siatkówki

Sulęcin oszalał na punkcie siatkówki

Lały się szampany, kibice w ekstazie nosili zawodników na rękach. Ktoś mógł sobie pomyśleć, że Olimpia zdobyła mistrzostwo Polski. Sulęcin oszalał na punkcie swoich siatkarzy - w takiej atmosferze plan obrony I ligi naprawdę może się udać.

Wyżej niż za II ligę do tej pory wychylili się doświadczeni Jerzy Boguta i Roman Bartuzi. Oni pociągnęli zespół do ofiarnej walki. Przede wszystkim dali pozostałym wiarę, że nawet bez wielkich nazwisk można w I lidze wygrywać. Bartuzi, który potrafił rozgrywać wielkie spotkania także w ekstraklasie, nie boi się nikogo. Super grał na środku bloku, posyłał na stronę BBTS trudne zagrywki, a gdy trzeba było także potrafił dobrze rozegrać piłkę. – Od tygodnia powtarzałem wszystkim, że wygramy pierwszy mecz – mówił 35-letni wychowanek Stilonu Gorzów. – Widziałem co dzieje się w naszej drużynie, jaka jest atmosfera, mobilizacja. Czułem, że jeśli nie zwątpimy to będzie dobrze. Żaden rywal nie dostanie punktów za darmo, a gdy ktoś nas zlekceważy to jestem pewny, że zostanie ukarany.

Mniejszym optymistą był trener Stanisław Szablewski, który strasznie przeżywał inauguracyjny mecz. Zdawał sobie sprawę, że BBTS jest osłabiony, ale to wciąż bardzo doświadczony zespół, jeszcze dwa lata temu występujący w ekstraklasie. – Widzieliśmy to w trzecim secie, gdzie dwie wysokie przegrane do 16 nie złamały tej drużyny, a wręcz przeciwnie – mówił szkoleniowiec Olimpii. – Rywale wzmocnili zagrywkę i wygrali z nami do 17. W tym czasie robiłem wszystko, aby znów zebrać zespół w jedną całość na czwartego seta. Udało się i ogromnie się cieszę, bo to była partia za 2 pkt. Trenerowi nie wolno wątpić, bo wtedy nie powinien siadać na ławce. Takie trochę niespodziewane zwycięstwo może mojej drużynie tylko pomóc.



Człowiek – orkiestra w sulęcińskim zespole Andrzej Staats – prezes, kierownik i masażysta – od początku zdaje sobie sprawę, że walka o utrzymanie w I lidze będzie bardzo trudna. Od soboty wiara jego i fanów zespołu w pozostanie na zapleczu ekstraklasy jest jednak znacznie większa. Olimpia nie musiała tygodniami czekać na wygraną, czego niektórzy bardzo się obawiali. – Gra w I lidze to wielkie wyzwanie i wysiłek finansowy dla całego Sulęcina – powiedział Staats. – Inne kluby mają budżety o wiele większe, ale nie będziemy strasznie tym się przejmować, bo u nas jest klimat i zespół, który chce walczyć. Pierwsze spotkanie pokazało, że w naszej hali naprawdę wszystko może się wydarzyć.

Zobacz również:

Wyniki 1. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2005-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved