Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Katarzyna Jaszewska – nowa gwiazda BKS Stal

Katarzyna Jaszewska – nowa gwiazda BKS Stal

fot. archiwum

Do podstawówki chodziła w Łodzi, liceum skończyła w Węgrowie, a studia w Poznaniu. Ale dorosłe życie zdecydowała się rozpocząć w Bielsku. Katarzyna Jaszewska ma poprowadzić BKS do zdobycia mistrzowskiego tytułu.

Katarzyna Sielicka, liderka zespołu Winiar, po pięciu latach gry w Kaliszu zdecydowała się opuścić to miasto i podpisać dwuletni kontrakt z bielskim BKS-em. Kiedy bielszczanki rozgrywały ostatnio sparingowe mecze, jej nazwisko zniknęło ze składu. Kibice zachodzili w głowę, co się stało. – W lipcu wzięłam ślub, zmieniłam nazwisko i rozpoczynam nowe życie – wyjaśnia 24-letnia siatkarka.

Nazywa się obecnie Jaszewska, a jej mąż Michał to również siatkarz. Medalowa kolekcja Jaszewskich jest bardzo bogata. Katarzyna ma w dorobku cztery medale mistrzostw kraju, w tym jeden złoty. Dwa lata starszy Michał złoto zdobył znacznie wcześniej – był libero Yawalu Częstochowa w 1998 roku, potem grał w akademikach z Nysy. Tego lata oboje przenieśli się do Bielska-Białej. Katarzyna podpisała kontrakt z BKS-em, a Michał z Siatkarzem Original. – To była przemyślana decyzja. Możemy być z mężem blisko siebie – tłumaczy zawodniczka.

Jaszewska była przez pięć lat kluczową zawodniczką zespołu z Kalisza, teraz ma pełnić ważne zadania w Bielsku. Trener Zbigniew Krzyżanowski prowadził wcześniej Katarzynę w Nike Węgrów i zna jej wszystkie zalety.



Jaszewska kontynuuje rodzinne tradycje. Mama Iwona Skonecka była jedną z najlepszych polskich siatkarek w drugiej połowie lat 70. W kadrze prowadzonej przez trenera Andrzeja Niemczyka, a potem przez Huberta Wagnera rozegrała ponad sto meczów (m.in. 4. miejsce w mistrzostwach Europy w 1977 roku). – Jako dziecko wraz z rodzicami bardzo dużo czasu spędzałam w halach sportowych. Uprawianie sportu zaczynałam od koszykówki, ale rodzinne tradycje okazały się silniejsze i trafiłam do drużyny siatkarek ŁKS-u – opowiada Katarzyna, która ćwierć wieku po sukcesach mamy mogła odnieść jeszcze większe triumfy. Dwukrotnie otrzymywała powołania od trenera Niemczyka. – Musiałam niestety zrezygnować z gry w reprezentacji. Od kilku lat mam problemy z urazem kolana. Lekarze zapowiedzieli, że powinnam w wakacje mieć przynajmniej półtora miesiąca przerwy, jeśli nadal chcę uprawiać siatkówkę – mówi siatkarka. – Gdzieś tam w głębi czuję żal, ale przede wszystkim cieszę się z sukcesów dziewczyn na mistrzostwach Europy – podkreśla.

Kontuzjowane kolano ostatnio ma się lepiej, zawodniczka ciągle musi jednak na nie uważać. – Akurat skręciłam lekko kostkę i mam teraz kilka dni przerwy w treningach – podsumowuje siatkarka.

Rzadko się zdarza, by sportowiec kończył inne studia niż AWF. Jaszewska ma za sobą filologię polską na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. – Polonistyka to moje hobby, nie mogę wykluczyć, że kiedyś zostanę nauczycielką polskiego – uśmiecha się zawodniczka.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2005-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved