Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Sylwia Pycia – bohaterka siatkarskiego Poznania

Sylwia Pycia – bohaterka siatkarskiego Poznania

Z europejskich parkietów Zagrzebia do małej salki treningowej AZS AWF Poznań wróciła wczoraj Sylwia Pycia - jedyna poznańska mistrzyni Europy w siatkówce. Zastała tu flesze, dziennikarzy i spieszącego z gratulacjami prezydenta miasta.

Ryszard Grobelny wręczył jej kwiaty, list gratulacyjny, 1500 zł nagrody oraz dzwonek z herbem Poznania. – Na szczęście – stwierdziła dołączająca się do gratulacji Ewa Bąk, szefowa Wydziału Kultury Fizycznej i Sportu Urzędu Miasta. Gratulowali też przedstawiciele uczelni, klubu, związku siatkarskiego, trener Roman Murdza i wreszcie w imieniu koleżanek z zespołu Ewa Ślusarz. – Chyba się poryczę – dodała przy tym.

Obładowana kwiatami, prezentami i tonąca w uściskach mistrzyni nieco słaniała się na nogach. Na szczęście trener Murdza odpuścił jej wczorajszy trening. – Jestem bardzo zmęczona – mówiła oszołomiona, ale posłusznie na prośbę mediów wracała jeszcze do wydarzeń z Chorwacji. – Gdy w półfinale sędzia zagwizdał punkt Rosjankom przy naszej piłce meczowej, czułam się oszukana – mówiła. – Dlaczego chce nam odebrać wygraną? – myślałam. Po wygranej z Rosją byłam jednak pewna złota, ale się nie przyznawałam.



Dla 24-letniej Pyci to pierwszy taki sukces, bo na ME w 2003 r. jeszcze nie grała. Była zawodniczka MKS Tychy i Skry Warszawa do Poznania przyszła w 2004 r. – Miała wtedy kontuzję – przypomina Marek Bykowski, ówczesny prezes klubu. – Zaufaliśmy jej wtedy, ale nie przypuszczałem, że głębia tego zaufania sięgnie aż Mistrzostw Europy.

Kto by 20 lat temu pomyślał, że doczekamy się w Poznaniu mistrzyni Europy – kręci głową Henryk Skrobański, który AZS AWF Poznań trenował przez długie lata jeszcze w bardzo niskich ligach. – Siatkówka nie była dotąd poznańską dyscypliną. Kiedy uprawiałem ją tutaj z Hubertem Wagnerem, musiałem ją zdradzić dla koszykówki. To ona wtedy królowała w Poznaniu, nie siatkówka. A Wagner z tego powodu wyjechał do Warszawy. Teraz wszystko się zmieniło. A według mnie siatkówka to lepszy sport dla ciała. Mamy tu wszystko – skok, pad, rzut, uderzenie, dynamikę, motorykę. No i siatkówka wyrabia ciało, wyrabia sylwetkę.

Wystarczy spojrzeć choćby na pierwszą poznańską mistrzynię Europy Sylwię Pycię…

Jest trudno znaleźć takie słowa, które opisałyby radość po zakończeniu spotkania finałowego. To po prostu była euforia. Śmiałyśmy się płakałyśmy ze szczęścia. Jest to przeżycie nie do opisania. To jest po prostu prawdziwe szczęście.– opowiada Sylwia Pycia.

ŁK: Co czuła pani chwilę po zakończeniu meczu finałowego ?

Jest trudno znaleźć takie słowa, które opisały, by radość po zakończeniu spotkania finałowego. To po prostu była euforia. Śmiałyśmy się płakałyśmy ze szczęścia. Jest to przeżycie nie do opisania. To jest po prostu prawdziwe szczęście.

ŁK: Przez fazę grupową przeszłyście jak burza. Czy zdarzyły wam się momenty załamania, zwątpienia w końcowy sukces ?

Najcięższym meczem dla nas był pojedynek w grupie z Niemkami, który po bardzo zaciętym i wyrównanym meczu wygrałyśmy 3:2. Było nam ciężko z nimi grać, bo my się na nie specjalnie mobilizujemy i odwrotnie. Wiedziałyśmy, że jeśli z nimi wygramy będziemy miały przewagę psychiczną, która potem może zaprocentować. Ciężki był też półfinał z Rosją wygrany również 3:2. W pewnym momencie tego meczu wydawało nam się, że w jednej chwili mogą prysnąć nasze marzenia o finale i medalu. Na szczęście udało się wygrać.

ŁK: Przed zawodami na zgrupowaniach, obozach, sparingach spędziłyście ze sobą razem ponad cztery miesiące. Jak to znosiłyście ?.

Rzeczywiście momentami było ciężko. Były momenty szczęścia, był momenty dramatyczne, ale dzięki temu, że przetrwałyśmy te konflikty i spory stałyśmy się sobie bliskie. Stałyśmy się takim prawdziwym zespołem.

ŁK: Co było najprzyjemniejsze dla pani podczas mistrzostw ?.

Wszystko dla mnie było wspaniałe. Każdy dzień był wspaniały przynosił nowe doświadczenia. Najwspanialsza była ostatnia piłka, wręczenie medalu i narodowa flaga powiewająca na samej górze przy dźwiękach hymnu.

ŁK: Jaką dziewczyną prywatnie jest Sylwia Pycia ?

Wydaję mi się, że jestem zwykłą, skromną dziewczyną. Niczym zbytnio się nie wyróżniam. Kocham siatkówkę. Po za siatkówką lubię spotykać się z przyjaciółmi, czytać książki, oglądać filmy.

Roman Murdza (trener AZS AWF Poznań) – Ja ogromnie cieszę się z sukcesu Sylwii. Sylwia to bardzo pracowita, skromna, otwarta osoba. Jej walory siatkarskie to przede wszystkim blok. Minusy to zagrywka, brak kończącego ataku. Mam nadzieje, że sukces w Zagrzebiu pozwoli jej uwierzyć w siebie.

Wywiad przeprowadził Łukasz Klin

źródło: gazeta.pl, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
inne, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2005-09-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved