Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PZU AZS Olsztyn po turnieju w Częstochowie

PZU AZS Olsztyn po turnieju w Częstochowie

fot. archiwum

Jest dobrze, ale może być jeszcze lepiej - to główne wnioski, jakie można wyciągnąć po występach PZU AZS w turnieju 60-lecia AZS Częstochowy. Olsztyńscy akademicy zajęli w nim drugie miejsce wyprzedzając gospodarzy oraz warszawską Politechnikę.

Mimo że drugie miejsce to zazwyczaj najbardziej znienawidzone przez sportowców miejsce na podium, to jednak trzeba pamiętać, że w tym przypadku to nie wyniki były najważniejsze.

 

Nie można mieć wątpliwości także co do wysokiego poziomu turnieju – spośród czterech drużyn, które wzięły udział w zawodach, aż trzy (PZU AZS Olsztyn, Skra Bełchatów i AZS Częstochowa) są zaliczane do grona zespołów, które w tym sezonie będą się liczyły w walce o mistrzostwo Polski.



 

W tym towarzystwie zabrakło tylko Jastrzębskiego Węgla, który brał udział również w turnieju, ale we Francji.

 

Pierwsze spotkanie podopieczni trenera Grzegorza Rysia rozpoczęli od porażki 0:3 z aktualnym mistrzem Polski – Skrą Bełchatów. Wynik wcale nie wydaje się być niespodzianką, jeżeli wziąć pod uwagę eksperymentalny skład, w którym wystąpili siatkarze PZU AZS. Na pozycji libero nieoczekiwanie wystąpił Mark Siebeck , na co dzień przyjmujący. Zmiana została wymuszona kontuzją Pawła Kucińskiego , etatowego olsztyńskiego libero. Na szczęście dolegliwości olsztyńskiego libero nie są zbyt poważne i już niedługo będzie można spodziewać się jego powrotu do składu.

 

W kolejnych spotkaniach olsztyniakom poszło już znacznie lepiej. PZU AZS najpierw wygrał z gospodarzami turnieju 3:1 (z Michałem Bąkiewiczem jako libero) oraz z AZS-em Politechniką Warszawa 3:2. W trzecim spotkaniu na pozycję libero znów powrócił Mark Siebieck .

 

Wygrane są cenne, tym bardziej że w ostatniej chwili z powodu kontuzji wypadł ze składu trenerowi Grzegorzowi Rysiowi kolejny zawodnik – Michał Ruciak . Jednak kontuzja nie okazała się tak groźna, jak początkowo przypuszczano [skręcenie kostki – red.] i Michał za kilka dni powinien być już do dyspozycji trenera.

 

W najbliższy weekend PZU AZS Olsztyn wystąpi w kolejnym turnieju – tym razem w Bełchatowie.

 

Tak grali Olsztyniacy :

 

PZU AZS – Skra Bełchatów 0:3

PZU AZS – AZS Częstochowa 3:1

PZU AZS – Politechnika Warszawa 3:2

 

Grzegorz Ryś , trener PZU AZS Olsztyn:

 

[i]Na turnieju chodziło o grę z innymi zespołami oraz zgranie się zawodników. Co prawda nasza drużyna przeszła małe zmiany, ale i tak wymaga to od nas ciągłego zgrywania się.

 

Ciągle martwię się też kontuzjami, które wymuszają zmiany w przygotowaniach. Po kontuzji Michała Bąkiewicza nie widać już śladu, ale Pawła Papke nadal muszę oszczędzać. Do tego doszły problemy zdrowotne Pawła Kucińskiego i Michała Ruciaka . Dobrze, że nie są to długotrwałe dolegliwości.

 

Paweł Zagumny bierze udział tylko w specjalistycznych zajęciach treningowych, które nie obciążają zbytnio jego kontuzjowanej ręki.[/i]

 

Piotr Gruszka , zawodnik PZU AZS Olsztyn:

 

[i]Nie czułem specjalnej tremy, gdy grałem przeciwko mojemu poprzedniemu zespołowi – Skrze Bełchatów. Ale podczas takich turniejów atmosfera jest inna niż podczas sezonu ligowego. Po występach w reprezentacji Polski moja forma nie jest jeszcze taka, jak powinna być, ale myślę, że niedługo będę mógł walczyć na boisku na pełnych obrotach.

 

Po przyjściu do Olsztyna zauważyłem, że dzięki wysokim zawodnikom to blok będzie jednym z naszych największych atutów. Musimy się też nastawić mentalnie na walkę o złoty medal. Jesteśmy przecież klubem, który w tym sezonie ma przed sobą jeden cel – mistrzostwo Polski.[/i]

źródło: azsolsztyn.prv.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2005-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved