Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Bez Liktoras na ME, miejsce w „czwórce” planem minimum

Bez Liktoras na ME, miejsce w „czwórce” planem minimum

Tuż przed rozpoczynającymi się w sobotę mistrzostwami Europy reprezentacja Polski siatkarek doznała osłabienia. Do Zagrzebia nie pojedzie kontuzjowana Maria Liktoras. Poprawia się stan zdrowia pozostałych polskich, narzekających na urazy i choroby, zawodniczek.

Masza Liktoras była w tym sezonie podstawową środkową polskiej kadry. Okazało się jednak, że ma uszkodzoną łękotkę. – Z tym kolanem „walczyłam” od dawna – opowiada zawodniczka. – Już podczas turnieju w Warnie miałam problemy, bo noga bardzo bolała.

Przyszła do mnie i powiedziała – panie trenerze, zależy mi, by operację przeprowadzić jak najszybciej, bo na ligę chcę być gotowa. Podjąłem więc decyzję, że zostanie w Polsce, a do Zagrzebia zabieram Bamber. Właśnie ze względu na taką ewentualność Natalia została z nami na obozie w Szczyrku. Podobnie zresztą jak Karolina Kosek – opowiada Andrzej Niemczyk.



Poprawia się stan zdrowia pozostałych polskich zawodniczek narzekających na urazy i choroby. Małgorzata Glinka zaczęła normalnie trenować, poprawiły się wyniki badań cierpiącej na rzadką chorobę (małopłytkowość krwi) Agaty Mróz, wydobrzał także bark Mileny Rosner.

Zdaniem trenera – jest niewielkie prawdopodobieństwo, że do rozpoczęcia tej imprezy Agata Mróz powróci do wysokiej formy. – Wciąż ma średnie wyniki badań. Generalnie zespół idzie do przodu, ale gdyby nie te kontuzje, które trapią nas od początku sezonu, gralibyśmy o 10, 15 procent lepiej – twierdzi Andrzej Niemczyk.

Na szczęście na zdrowie nie narzeka sam trener – Na razie jest w porządku, ale to się może w każdej chwili zmienić. Mam jednak nadzieję, że wytrwam do igrzysk w Pekinie. A jak nie, to jest chłopak, który mnie zastąpi. Uważam, że Irek Kłos pociągnie ten zespół. To będzie mój następca.

Mimo osłabień składu cele, jakie stawiają przed sobą trenerzy są wysokie. – Musi być czwórka. Plan minimum to miejsce czwarte, maksimum – złoto. Nasz sponsor płaci tylko za medal. Ale zachował się bardzo ładnie. Czy będzie złoto, czy brąz, zespół dostanie 300 tys. zł. – mówi szkoleniowiec naszych siatkarek.

Niedawno pojawiły się głosy sugerujące, iż nasza grupa jest łatwiejsza od drugiej… Jaka łatwiejsza? Azerbejdżan wygrał ostatnio ze wszystkimi i to będzie, niestety, nasz pierwszy rywal. Serbki prawie że pokonały Niemki, a te z kolei zawsze sprawiały nam kłopoty. Są jeszcze gospodynie Chorwatki, więc mogą dużo, i Rumunki – argumentuje Andrzej Niemczyk.

W tej sytuacji nasz szkoleniowiec nie chce obiecywać kibicom zbyt wiele. – Na razie gramy o wyjście z grupy, czyli o czwórkę – kończy.

źródło: Słowo Polskie - Gazeta Wrocławska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2005-09-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved