Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Decyzja Chudika dopiero jutro

Decyzja Chudika dopiero jutro

fot. archiwum

Po turnieju w Nysie rozgrywający Pavel Chudik nie wrócił z ekipą Gwardii do Wrocławia, lecz do swojego domu w Bańskiej Bystrzycy. Jutro wieczorem będzie wiadomo, czy podpisze umowę z beniaminkiem PLS.

Transfer Słowaka do Gwardii jest jednak coraz mniej prawdopodobny. Siatkarz otrzymał atrakcyjniejsze finansowo oferty z klubów polskich i zagranicznych.

 

Przed tygodniem wydawało się, że transfer Chudika do Gwardii jest już przesądzony. Po ponadmiesięcznych negocjacjach działacze Gwardii postanowili sfinalizować umowę z zawodnikiem. Słowak zjawił się we Wrocławiu i pojechał z drużyną na memoriał Zdzisława Kiczyńskiego do Nysy. Gwardia zakończyła turniej z kompletem zwycięstw, pokonując miejscowy AZS, Energetyka Jaworzno oraz Duklę Liberec i zakończyła turniej na pierwszym miejscu. Tylko Chudik zamiast wrócić z drużyną do Wrocławia – pojechał na Słowację.



 

We Wrocławiu wszystko było dobrze, doszedłem do porozumienia z działaczami, tylko potrzebowałem jeszcze trochę czasu. Poprosiłem działaczy, żeby zaczekali do środy. Wyskoczyła mi niespodziewanie inna sprawa – przyznaje siatkarz, który otrzymał ofertę z innych klubów i zwleka z podpisaniem kontraktu we Wrocławiu. – Nie chcę na razie mówić, co to za oferta. Czekam na konkretną deklarację – mówi Chudik. – Wrocławscy działacze chyba trochę się zaniepokoili, kiedy im powiedziałem, że nie mogę jeszcze podpisać kontraktu, ale na szczęście dali mi czas do namysłu.

 

Taki rozwój wypadków zaniepokoił działaczy Gwardii. Tym bardziej, że w pierwszych meczach ligowych nie będzie mógł zagrać Maciej Krupnik . Wrocławski środkowy przeszedł operację wycięcia wyrostka robaczkowego i przez kilka tygodni musi pauzować.

 

Chudik byłby u nas kluczową postacią. Na turnieju bardzo dobrze się zaprezentował, tchnął nowego ducha w zespół. Z nim nasza gra od razu inaczej wyglądała. Trener też był z niego bardzo zadowolony. A on nas poinformował, że ma inne oferty i wyjechał – martwi się dyrektor Gwardii Stefan Fiedorow . – Nie chciał zdradzać, o jakie kluby chodzi, ale podobno ma oferty z kraju i z zagranicy. I to bardzo atrakcyjne. Cóż, nam pozostaje teraz tylko czekać na jego decyzję.

 

Trener wrocławian Jacek Grabowski wciąż zabiega też o pozyskanie kolejnego przyjmującego. – Jeśli transfer Chudika się powiedzie, to nie znajdziemy tak od razu pieniędzy na przyjmującego – przyznaje Fiedorow. – Ale trener bardzo nalega. Ostatecznie do grudnia mamy czas na poszukiwania kolejnych zawodników. Może uda nam się kogoś zakontraktować już w trakcie sezonu – zaznacza Fiedorow.

 

Menedżer zespołu Stanisław Łopaciński twierdzi jednak, że w klubie już rozpoczęły się rozmowy z polskim przyjmującym. – Nie tylko Chudik będzie teraz podejmował decyzję. My też próbujemy się teraz rozeznać na rynku. Nawet jeśli Chudik zdecyduje się na Gwardię, to wcale nie musi być tak, że my wciąż będziemy mieli tutaj miejsce – mówi Łopaciński. – Podjęliśmy różne działania. Poszukujemy teraz dwóch zawodników i jeżeli uda nam się zakontraktować klasowego przyjmującego, to na Chudika nie starczy nam już pieniędzy – przyznaje Łopaciński, ale szczerze dodaje: – Na pewno nie znajdziemy nikogo lepszego od Chudika.

 

Słowacki rozgrywający przekonuje, że decyzję o wyborze klubu podejmie w środę. Jakie są szanse, że ostatecznie wzmocni Gwardię? – Nie potrafię ocenić, czy zagram we Wrocławiu. A co myślę o zespole? Zostańmy na ziemi – pierwsza czwórka jest poza zasięgiem, ale o piąte miejsce można walczyć. Atmosfera w drużynie mi się podobała. Rozmawialiśmy nawet wstępnie z trenerem o mojej roli w zespole. Ale na konkretne rozmowy przyjdzie czas dopiero, jeśli podpiszę kontrakt we Wrocławiu. A teraz czekam na ruch z innej strony – kończy Chudik.

źródło: Słowo Polskie - Gazeta Wrocławska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2005-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved