Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Więcej o kłopotach GTPS Gorzów Wlkp. przed nowym sezonem

Więcej o kłopotach GTPS Gorzów Wlkp. przed nowym sezonem

Osamotniony prezes klubu, Paweł Górnikiewicz, coraz bardziej nabiera przekonania, że siatkówka na ligowym poziomie nikomu w Gorzowie nie jest potrzebna. - Minimalne środki na zespół mamy zabezpieczone - powiedział. - Tylko, czy ciągłe szarpanie się, aby przetrwać ma sens?


Bardzo zawiódł się na Gorzowie znakomity szkoleniowiec, Waldemar Wspaniały. Miał nadzieję, że jego drugi powrót przyniesie takie same sukcesy jak pierwsza przygoda z naszym miastem. Zamiast ekstraklasy, sukcesów i nowych medali mistrzostw Polski ciągle odbijał się od zamkniętych dla siatkówki drzwi. – Zrezygnował, ale miałem nadzieję i wciąż ją mam, że są jeszcze tutaj ludzie, którym zależy, którzy spróbują pomóc w budowaniu drużyny spełniającej nasze marzenia – mówił prezes GTPS Górnikiewicz. – To nie tak, że nie zagramy w I lidze. Takiej groźby nie ma. Tym chłopakom trzeba jednak natychmiast pomóc. Mamy tutaj wielu młodych ludzi, którzy mogą być naszą przyszłością. Oni mi zaufali i chcą grać dla Gorzowa. Środowisko siatkarskie zebrało się kilka miesięcy temu w Przyłęsku. Spotkał mnie jednak duży zawód, bo właściwie skończyło się tylko na dających nadzieję deklaracjach.

W tej chwili utrzymanie zespołu opiera się głównie na pieniądzach z miasta. Górnikiewicz usilnie próbuje to zmienić, ale natychmiast potrzebuje sprzymierzeńców, którzy nie tylko poklepią go po plecach, czy zasiądą na meczu na trybunach, ale poświęcą trochę swojego czasu na działanie dla siatkówki. Prezes dementuje plotki o wielkich kontraktach w zespole. Namawia także sympatyków GTPS na choćby najmniejszą pomoc. – Może niektórym wydaje się, że prosimy o 50 tys. miesięcznie – powiedział Górnikiewicz. – To ich odstrasza. Lecz dla nas nawet 500 zł na miesiąc jest istotne. Możemy za to kupić kilkadziesiąt obiadów. Jeden darczyńca uszyje stroje, drugi kupi buty, trzeci pomoże w utrzymaniu jednego czy drugiego zawodnika. Nie liczę już na hojnych wujków z wielką kasą. Fanów siatkówki w naszym mieście jest jednak tak wielu, że zespół wspierany małymi kwotami, ale za to z kilkudziesięciu źródeł, mógłby grać spokojnie nie tylko w I lidze, ale i w ekstraklasie.



Górnikiewicz szuka w tej chwili nowego trenera, bo Jan Łojewski nie jest jednak w stanie pogodzić pracy szkoleniowej z zajęciami na sportowej uczelni. – To nie tak, że trener odszedł z klubu – powiedział prezes. – Wspiera nas i będzie wspierał najlepiej jak potrafi. Problem szkoleniowca za chwilę powinniśmy rozwiązać.

Skład drużyny, zupełnie niezły, od dawna jest skompletowany. Niepewny jest tylko występ atakującego Tomasza Sokołowskiego. Do młodzieżowej drużyny w Spale odszedł Patryk Wojtysiak. Tam będzie mógł jeszcze lepiej rozwijać swój nieprzeciętny talent, a do Gorzowa wróci jako klasowy zawodnik. Oczywiście jeśli będzie do czego tutaj wracać. Zawodnicy nie muszą także drżeć o dalekie wyjazdy. W I lidze wystąpi aż 15 zespołów i wszystkie dziesiątki godzin spędzą w autokarach. GTPS będzie jednak jeździł na większość gier dzień przed pojedynkiem. Rozgrywki rozpocznie 1 października spotkaniem z Avią w dalekim Świdniku. – Będziemy grali jak najbardziej oszczędnie, na treningi i mecze ligowe pewnie przeniesiemy się do hali Liceum przy ul. Puszkina – zakończył Górnikiewicz. – Tutaj bardzo dziękuję miastu, które kolejny raz nie opuściło nas w potrzebie. Przede wszystkim nie chcę robić długów, bo wtedy nasza sytuacja stanie się całkowicie beznadziejna. Nie proszę nikogo o gwiazdkę z nieba, a o jasny znak, czy chcemy siatkówki w Gorzowie. Mamy piękny dorobek, wychowanków klasy Sebastiana Świderskiego. Cały czas nie wierzę i nie dopuszczam do siebie myśli, że ten zespół już nikomu nie jest potrzebny.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn, II liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2005-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved