Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME 2005: Serbia i Czarnogóra chce podbić Rzym

ME 2005: Serbia i Czarnogóra chce podbić Rzym

Siatkarze Serbii i Czarnogóry dotarli do Rzymu, gdzie jutro i pojutrze walczyć będą o medal Mistrzostw Europy 2005. Plavi maja aspiracje medalowe i mają do nich prawo po ich dobrej grze w meczach grupy B w Belgradzie.

W pięciu spotkaniach serbscy zawodnicy zdobyli tyle zwycięstw, ile zagrali spotkań, w tym jedno naprawdę zacięte przeciwko Francuzom, w którym mogli sprawdzić się przed półfinałowym meczem we Włoszech. Francuzi, wicemistrz Europy zostali odesłani przez Serbów do domu, a w półfinale drugim zespołem z grupy B została Hiszpania.

Prawdą jest, że mecz z Francuzami nie miał dla Serbów znaczenia, jeśli chodzi o półfinały, jednak jak powiedział trener Travica, zawodnicy wiedzieli dobrze, że porażka mogła wybić ich z rytmu. 11 tysięcy wiernych kibiców pomogło im w odniesieniu zwycięstwa. Niestety w Rzymie ich nie będzie…



Jeśli powtórzymy naszą grę z meczu z Francuzami możemy mieć nadzieję na sukces. Jednakże nie chciałbym mówić o rywalach, wole rozmawiać o nas, o naszej grze. Wolę myśleć co musimy poprawić i jak zagrać żeby wygrać – mówi Ivan MiljkovićDwa dni przerwy, w czasie których musimy dostać się do Rzymu nam dobrze zrobią. Podczas podróży możemy sobie porozmawiać o naszej taktyce.

Podczas wszystkich pięciu spotkań w Belgradzie Plavi zagrali taką sama szóstką, jednakże wszystkie zmiany w trakcie meczów pokazały, że Serbowie maja bardzo dobrą ławkę rezerwowych, jak choćby środkowy Novica Bjelica, który zmieniał Dragana Stankovića.

W Rzymie czekają nas dwa ciężkie i nerwowe mecze. Myślę, że możemy podbić Rzym. Myślę, że będziemy nie bali się walczyć. W głębi serca wierzymy w medal, a wszyscy byśmy chcieli, żeby był w tym najcenniejszym kolorze – mówi Bjelica.

Rosjanie są wysoką drużyną, grają mało pierwszym tempem, więc trzeba być skoncentrowanym i czekać na ich atak. Włosi mają problemy w przyjęciu, ale Fei gra w ataku naprawdę dobrze, nic mu nie zostało z nawyków środkowego – mówi Andrija GerićRecepta na Włochów jest jedna, musimy serwować mocno, jak w meczu z Francuzami, widzieliśmy, że gdy wzmacnialiśmy zagrywkę rywale zaczęli mieć problemy z przyjęciem i atak już nie funkcjonował tak, jak trzeba. Mamy teraz dwa dni przerwy i w Rzymie możemy zagrać wszystko.

Na pytanie, czy pięć zwycięstw w pięciu meczach dobrze prognozuje na finał w Rzymie, kapitan Plavich, Nikola Grbić odpowiedział: – To zależy od sytuacji. Ten wynik może coś znaczyć, ale nie musi. Gdy zdobywaliśmy olimpijskie złoto przegraliśmy trzy spotkania. Ważne jest, żebyśmy w Rzymie obydwa spotkania zagrali dobrze, w swoim rytmie przy maksymalnej koncentracji. Jednakże to nie znaczy, że to będzie wszystko, jeśli rywale będą lepsi od nas.

Trener Ljubomir Travica analizując mecze w Belgradzie powiedział: – Wszystko jest tak jak planowaliśmy. Jednak i nasza gra jest z meczu na mecz coraz lepsza. Ciężkie mecze pomogły nam poczuć przedsmak spotkań w Rzymie.

Trener Serbów uważa, że nie jest ważne kto jest rywalem w półfinale, ponieważ jeśli Serbowie chcą zdobyć medal muszą pokonać każdego. – Wszyscy musimy się trzymać razem i zwrócić uwagę na to, aby ta dwudniowa przerwa nie wybiła nas z rytmu – mówi szkoleniowiec.

Na pytanie co dla ekipy Plavich oznacza powrót Slobodana Boškana, Travica powiedział:

To nawet nie jest powrót. On zawsze gdzieś tu był, blisko reprezentacji. Wiele rozmawialiśmy, on nigdy nie był poza drużyną. Jedynie pytanie było kiedy i gdzie znów zagra. Podczas Ligi Światowej był pomysł, żeby próbować różnych rozwiązań, ogrywać młodych, ale na Mistrzostwach Europy, najważniejsze dla drużyny jest granie jak najlepiej i jak najmocniejszym składem. Na takich imprezach nie ma miejsca na nieplanowane zagrania.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Więcej artykułów z dnia :
2005-09-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved