Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Optymizm przed wylotem do Rzymu

Optymizm przed wylotem do Rzymu

Robimy wszystko, by presja była jak najmniejsza - powiedział prezes PZPS, Mirosław Przedpełski. Optymistą jest również trener Alojzy Świderek - Na treningach i spradzianach gra staje się coraz bardziej zespołowa. I co najważniejsze do wszystkich już dotarło, że w reprezentacji jest ten a nie inny rozgrywający.

Jaki jest plan minimum? – W przypadku, gdy do decydującej fazy awansują tylko dwie drużyny, może być jedynie plan maksimum, jakim jest gra w najlepszej czwórce. Nie jest to łatwa grupa, ale Włosi i Rosjanie chyba na własne nieszczęście tak ułożyli kalendarz, że ostatni mecz stoczą pomiędzy sobą – mówi Mirosław Przedpełski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Na razie, w szkolnej skali, tegoroczne dokonania kadry oceniam na piątkę. I widzę dużą szansę, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni ta nota nie zostanie obniżona. Podłoże jest w psychice. Trener umie przekonać podopiecznych że potrafią wygrywać. Ważne są też indywidualne cykle przygotowawcze. Dodatkowo na wniosek Lozano zakupiliśmy do ośrodka w Spale specjalną siłownię przeznaczoną dla „dwumetrowców”. Dzięki temu zawodnicy nie muszą się dodatkowo męczyć schylaniem po przyrządy. Robimy wszystko, by presja była jak najmniejsza. Jeszcze przed odlotem spotkam się z zawodnikami i potwierdzę, że choć liczymy na jak najlepszy występ, to nie stawiamy żadnych warunków, a sukces w mistrzostwach Europy nie jest sprawą życia i śmierci. W kadrze jest za dobra atmosfera, by psuć ją straszeniem i stawianiem pod ścianą. W Rzymie nie będzie słabych przeciwników, ale każdy z nich może mieć kryzys w końcówce decydującego seta. Może tym razem nie my.



Jakie będą nagrody? – Z kasy związku 300 tysięcy złotych do podziału na drużynę plus podobna kwota ze środków Ministerstwa Sportu. – powiedział prezes PZPS.

Myślę, że będzie dobrze – powiedział w przeddzień wylotu do Rzymu na mistrzostwa Europy drugi trener naszej reprezentacji Alojzy Świderek.

– Po pierwsze, nikomu nic nie dolega – mówi polski szkoleniowiec. – Po drugie, na treningach i spradzianach gra staje się coraz bardziej zespołowa. I co najważniejsze do wszystkich już dotarło, że w reprezentacji jest ten a nie inny rozgrywający. Wszystko jest robione na właściwym poziomie.

Zebrane informacje na temat gry rywali są dość bogate. – Koncentrujemy się jednak na kolejnych rywalach – mówi Alojzy Świderek. – Teraz na pierwszym planie jest Chorwacja. Zespół znamy dobrze. Nasi najbliżsi rywale mają niezłego atakującego oraz skrzydłowego. Obaj grają we Włoszech, a to wystawia im niezłą rekomendację.

Trener Świderek podkreślił, że trzy pierwsze dni turnieju będą bardzo ważne. – Gdy wygramy co najmniej dwa razy – np. z Chorwacją i z kimś z pary Rosja-Włochy, to powinno być dobrze – powiedział on. – Do wszystkich rywali podchodzimy tak samo. Nie ma bardziej i mniej ważnych.

Piotr Gruszka jest już weteranem polskiej reprezentacji siatkarzy. W dwunastce zawodników, którzy dziś wylatują na mistrzostwa Europy do Rzymu, Piotrek jest najstarszy.

Mi wystarczy, że czuję się w tym zespole potrzebny. Robię swoje na pozycji przyjmującego. W ataku niech szaleją młodzi – Wlazły i Szymański – mówi Gruszka. – Czy przywieziemy medal? Tego nie mogę obiecać. Obiecuję natomiast walkę… o medal, oczywiście! – dodał.

źródło: onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2005-09-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved